Gość: Ann
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
17.01.05, 19:38
Ciekawi mnie strasznie, jak wielu normalnych ludzi, żyjących latami w
związkach małżeńskich ma kogoś na boku? Jakąś kochankę, kochanka? Jak długo
taki układ trybi? Czy może w ogóle trybić?
Czy można kochać kogoś innego pozostając choćby dla wygody w starym legalnym
związku?