Dodaj do ulubionych

Jak często zdradzamy?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 19:38
Ciekawi mnie strasznie, jak wielu normalnych ludzi, żyjących latami w
związkach małżeńskich ma kogoś na boku? Jakąś kochankę, kochanka? Jak długo
taki układ trybi? Czy może w ogóle trybić?
Czy można kochać kogoś innego pozostając choćby dla wygody w starym legalnym
związku?
Obserwuj wątek
    • skarabbeusz Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 19:42
      To zjawisko bardzo szerokie. Uważam, że jeśli w związku wszystko "gra" to
      zdrada nie występuje. Nie ma ku temu powodów. No i niejeden zastanowi się, czy
      gra jest warta świeczki. Bo czy warto tracić wszystko dla kilku chwil
      zapomnienia?
      • mati_77 I zgodze sie ze Skarabeuszem 17.01.05, 21:28
        Ze jezli wszystko jest OK, to nie ma nic na boku. Mowie za siebie, zawsze bylem
        fair. A teraz jak nie jestem z nikim to tez staram sie unikac mezatek, po co mam
        sie pozniej witac z jakims gosciem i patrzec na niego myslac sobie czy jemu jest
        rowniez tak fajnie jak mi bylo. 3 razy sie zdazylo i o 3 razy za duzo. Nie polecam.
    • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 19:51
      moze "trybic" kilka lat:)
      sa ludzie ktorym sztuka kamuflazu nie jest obca...taka mała schiza(raz maz a
      raz kochanek)...az sie pogubi i zostaje tylko kochanka:)
    • Gość: kotek sru Re: Jak często zdradzamy? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 17.01.05, 19:59
      nie mozna
      • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:04
        mozna:)
        • Gość: kotek sru Re: Jak często zdradzamy? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 17.01.05, 20:14
          to baw sie dobrze
          • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:17
            ja nie musze juz,ta zabawa nie dotyczy mnie:)
    • rysky Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:13
      Gość portalu: Ann napisał(a):

      > Ciekawi mnie strasznie, jak wielu normalnych ludzi, żyjących latami w
      > związkach małżeńskich ma kogoś na boku? Jakąś kochankę, kochanka? Jak długo
      > taki układ trybi? Czy może w ogóle trybić?
      > Czy można kochać kogoś innego pozostając choćby dla wygody w starym legalnym
      > związku?

      Można i czasami trwa to latami, czasami miesiącami, czasami tygodniami a
      czasami tylko parę minut :)))

      • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:18
        o pare minut za długo;DDD
        • rysky Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:22
          Zdrada jest wszędzie. Każdy związek jest na nią narażony. To bardzo dziwne,
          gdyż zdradzają nawet osoby, które mają bardzo udane związki. Ale masz rację
          często jeden moment przekreśla całe życie.


          • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:27
            nie rozumiem tylko jednego,jak ludzie potrafia byc ze soba po czyms
            takim...moze jestem zbyt konserwatywna:)
            "wybaczaja"udaja ze wszystko jest ok,to bzdura...nie mozna wszystkiego wymazac
            z pamieci:)
            • rysky Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:45
              Zdradzać i wybaczać to ludzkie. Nadstawiać "drugi policzek" to już głupota.
              Nie jestem zwolennikiem zdrady, ale z doświadczenia wiem, że czasami po
              obopólnej zdradzie następują przemiany związku z partnerem lub partnerką w nową
              jakość, w związek gdzie panuje harmonia i równowaga, bo żadna że stron nie chce
              już jej ponownie zachwiać.
              • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 20:53
                nie sptkałam takiego "odgrzewanego"zwiazku w ktorym panowałaby sielanka...ja
                nie mogłabym,strasznie nie lubie sie dzielic:)
                trudno opisac uczucia osoby zdradzonej,zapewniam Cie jest to straszne..ale moze
                juz koniec tych smutków:)))
                • rysky Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 21:08
                  kotek_mru napisała:

                  > nie sptkałam takiego "odgrzewanego"zwiazku w ktorym panowałaby sielanka...ja
                  > nie mogłabym,strasznie nie lubie sie dzielic:)
                  > trudno opisac uczucia osoby zdradzonej,zapewniam Cie jest to straszne..ale
                  moze
                  >
                  > juz koniec tych smutków:)))

                  To zakończę przypominając tutaj pwien kawałek, który niedawno już wrzuciłem.


                  Śliczna mężatka przychodzi do lekarza i mówi, że ma problemy z pożyciem
                  małżeńskim, lekarz patrzy, kobieta niczego sobie i jakie tu problemy, więc
                  nieśmiało proponuje, może by pani kochanka sobie znalazła - na co ona mówi ze
                  ma - nooo! no to może dwóch albo i trzech, kobieta szczerze mu wywala że ma
                  dziesięciu. OOO! to rzeczywiście problem, przepiszę pani receptę na obniżenie
                  libido.
                  Mężatka wzięła receptę i zaraz po przyjściu do domu i od progu pokazując ją
                  mężowi woła: a widzisz, a widzisz, jestem chora a ty mówiłeś że ku..! :)))

                  zmykam już, dobranoc i przyjemnego wieczoru. :)
                  • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 21:10
                    :))
                    dobranoc;)
                • mickey.mouse Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 20:54
                  Faktt, trudno opisac te uczucia.
                  • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 22:15
                    mickey,wszystkiego...prawie wszystkiego w zyciu nalezy sprobowac i "poczuc":)
                    gdyby zycie było edenem???
                    wyznje zasade tak miało byc...a nie ma tego złego ..;)
            • Gość: Ann Re: Jak często zdradzamy? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 18:21
              Nie wiem, jak często wybaczają, bo nie mam w tej kwestii doświadczenia, ale już
              wiem, niestety, że w zyciu można wybaczyć gorsze rzeczy niz zdrada.
              I że są rzeczy, których nie wybacza się nigdy...
    • malinka48 Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 21:37
      osiem razy ,raz po raz.
      • Gość: leziox Re: Jak często zdradzamy? IP: *.arcor-ip.net 17.01.05, 21:56
        Zdradzamy tak często jak często nas stać.Jak nas nie stać to nie
        zdradzamy,tylko robimy sami.Te całe gadanie o wierności to do wyrzygania.Ludzie
        dzielą się na tych co zdradzali,zdradzają lub będą zdradzać,w końcu człowiek to
        nie jest jakiś wyjątek.A zwierzaki pieprzą się co roku z kim innym i nikomu to
        nie przeszkadza,a dodatkowo wzmacnia gatunek poprzez wymianę genów.
        • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 17.01.05, 22:09
          nie sadzisz ze roznimy sie od zwierzatek jednym istotnym szczegółem:)
        • Gość: Spoko Re: Jak często zdradzamy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:42
          Oj Leziox,brutalne to co mówisz ale jednak sprawiedliwe i prawdziwe.Brzydsi
          uchodza za wierniejszych nie dla tego iż Pan Bóg dał im w zamian więcej mądrosci
          tylko że nie maja tylu sposobnosci.Osobiście nie spotkałem kobiety której nie
          dałoby się po krótszych czy dłuzszych "namowach" zbałamucić(nawet te z
          organizacji koscielnych).Tak czasem bywa że człowieczeństwu nadajemy wiele cech
          które moga byc w łatwy sposób obalone i zwierz wyjdzie na wierzch..a może to na
          siłę chcemy się od zwierzaków tak bardzo róznić a w sumie w kazdym,gdzies tam w
          głebi duszy,zaciszu domowycm drzemie bestia okiełznana przez konwenanse i
          czychająca na odpowiedni moment by zerwac się z łancuchów i wyjść na światło
          dzienne.CZyż alkohol nie osłabia łańcuchów owej bestii??CZyż emocje jej nie
          wzmacniają??Są pytania na które nie chciałoby się znac odpowiedzi...
          Pozdr.
        • malinka48 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 19:52
          i dzięki temu nie rodzą się debile wśród zwierząt hehehehe oj leziox
    • Gość: amorek Re: Jak często zdradzamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:58
      Jak masz w domu dobrze syto podane nie bedziesz sie szlajal po knajpach,jak
      masz w domu silne ramie do oparcia,nie bedziesz szukac kogosc na boku.Jak
      kochasz i jestes kochany to dzban milosci nie zostanie ulany!
      • Gość: Alojz Re: Jak często zdradzamy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 23:17
        Piknie powiedziane!!Brawo...
        • Gość: leziox Re: Jak często zdradzamy? IP: *.arcor-ip.net 17.01.05, 23:57
          -Jak masz w domu dobrze i syto podane,to po latach to się zmieni na gorsze i
          poszukasz domu gdzie jeszcze lepiej albo inaczej jeść dają
          -Jak masz w domu silne ramię do oparcia,to któregoś dnia zostanie podstawiona
          noga znienacka i rozwalisz sobie ryjek,a potem wylądujesz w kartonie pod
          mostem,dziwiąc się co się stało
          -Jak kochasz i jesteś kochany,to zdradzisz albo zostaniesz zdradzony w
          kolejności dowolnej
          Dzban miłości niekoniecznie musi zostać ulany,może być rozwalony na czyjejś
          główce,np.w afekcie za niespełnione marzenia.
          ...Złudzenia,może to i dobre ale za mało na nie w życiu czasu.


          • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 00:05
            Leziox, jesteś wielki :)
            Rzecz w tym,ze potrzebujemy odmiany, a to nijak sie ma do tego,
            czy jest nam dobrze ,czy nie :)
            • Gość: Ann Re: Jak często zdradzamy? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 18:22
              No właśnie, potrzebujemy odmiany...
              To kurka czemu sie pakujemy w stałe związki? Dla tych genów i dzieci?
              • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 18:32
                Tak to wygląda, łudzimy sie, ze to bedzie na wciaz,
                ale natura bywa nieubłagana i bardzo dobrze :)
    • Gość: amorek Re: Jak często zdradzamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 08:44
      Posluchajcie leziok oraz libressa- do dziurawego dzbana zadnej milosci nie
      wlejesz, a zwaszych wypowiedzi mniemam ze takowe macie.smutne to ze staracie
      sie szukac tylko w negatywach i brudach a nie chcecie widziec dobra milosci
      oraz prawdziwych uczuc.ciesza was rzeczy obrzydliwe, a piekno i dobre wartosci
      na sile od siebie odpychacie.
      • Gość: leziox Re: Jak często zdradzamy? IP: *.arcor-ip.net 18.01.05, 16:22
        Nikogo nie cieszą rzeczy obrzydliwe,tylko akurat ja,bo nie mogę się za Libressę
        wypowiadać,znam obrzydliwość życia.Wiem,że pod otoczką pozornego piękna
        zazwyczaj znajduje się bagno.I jestem po prostu realistą.
        Do Libressy-wiem,że jestem wielki. :-)w końcu mam prawie 2 metry wzrostu,hehe.
        • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 18:35
          Leziox, w duzym ciele jest duzo miejsca na dużą duszę :)
          Niektorzy bajają,że w kurduplach jest sam jad, cos w tym musi być,
          wszak najgorzsze trucizny są zazwyczaj w małych opakowaniach ;DDDD
          • Gość: only Re: Jak często zdradzamy? IP: *.access.telenet.be 18.01.05, 18:40
            a ty ponoc tez masz ciotka duza dusze....w obwodzie....
            • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 18:45
              Ja mam duże serce, miła moja i sympatyczna adoratorko, dlatego tak bardzo
              lubię , takie sroczki skrzecżące jak ty...
              • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 19:51
                Ludzie o czym wy gadacie.Zdrada byla zawsze i zawsze bedzie. Z wielu
                powodow .Pierwszy znich to ten ze milosc i namietnosc zawsze sie koncza. Drugi
                to taki ze ludzie nie zawsze sa ze soba z milosci. Trzeci to taki ze nie
                wiadomo czym jest milosc. Dodam jeszcze do tego i to ze mozna na raz kochac
                wiecej niz jedna osobe.Powodow mozna znalezc tysiac. Mozna tez bez powodu.
                Zycie jest zaskakujace i nieobliczalne i nie prawcie glupich moralow bo to
                tylko strata czasu.Te wszystkie: nie moglabym przebaczyc i tym podobne glupoty
                swiadcza tylko o tym ze na pewno kochacie ale tylko siebie. Ach ta ambicja!
                • Gość: jedna_kobieta Re: Jak często zdradzamy? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 18.01.05, 20:11
                  Jak zauważyli moi prześwietniiii przedmówcy, w życiu nie ma nic pewnego, oprócz
                  śmierci zaiste,może nie żyję b.długo, ale też nie najkrócej i tak sobie myślę,
                  że jesteśmy ułomni wszyscy bez wyjątku i ci zdeklarowani idealisci i ci inni
                  też, ale wyczytałam w chyba listopadowym czy grudniowym cosmo taki sobie
                  artykuł napisany przez faceta,że kazdy czy ten co jest młody, czy ten co jest
                  trochę starszy, po przejściach,przed przejsciami( ale jeszcze nie ma
                  świadomosci)KAŻDY potzebuje bazy, twierdzy,czegos swojego cieplutkiego, gdzie w
                  każdej chwili może wrócic.Podkreślam to mówi facet, a ja sie z tym zgadzam.I
                  nie tylko w tej chwili, mimo , że nie mam swojego poukładanego, ale to juą
                  (sorry)inna-bajka.
                  • Gość: leziox Re: Jak często zdradzamy? IP: *.arcor-ip.net 18.01.05, 21:51
                    Mandragora,naturalnie że w pierwszym rzędzie człowiek kocha siebie,bo tak mu
                    dyktuje instynkt samozachowawczy.Dopiero na drugim miejscu jest osoba
                    kochana/pożądana/uwielbiana.Te nasze małe rzeczy,przynoszące tak dużo radochy
                    nie są wykonane z mydła więc się nie zmydlą.Tylko czasem nieprzyjemnie,jak się
                    człowiek dowiaduje że mąż/żona się puszcza.Ale są jeszcze gorsze rzeczy od
                    zdrady-nielojalność,brak dobrego serca,dolary w oczach itd.
                    A co do bazy:jasne!nawet po ostrym puszczaniu się najlepiej wraca się do tej
                    starej,dobrej i wypróbowanej babki,z którą się mieszka na codzień.Jedyna
                    zasada,która przyświecać powinna:morda w kubeł i nie ranić.Jak się
                    puściłeś,masz milczeć do grobowej deski a nawet dłużej.Bo wszystko ma swoją
                    cenę,niestety.
                    • Gość: jedna_kobieta Re: Jak często zdradzamy? IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 18.01.05, 22:10
                      Ja mówię o tej bazie jak o czymś, co ma być dla dwojga na dobre i nazłe,kiedy
                      obie strony"zmądrzeją po tym ostrym puszczaniu",ale Ty chyba jeszcze nie wiesz
                      o czym ja mówię!
                    • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 22:12
                      No tak bo zdrada jest sprawa osobista i bardzo intymna.Jest jeszcze jeden powod
                      o ktorym powinnam napisac.Samotnosc albo jej poczucie.To moze byc bardzo
                      silne.Zdradzalam i bylam zdradzana i moge powiedziec ze nie wiem jak to jest
                      ani dlaczego tak jest. O na pewno szczesliwy jest ten co ma baze ,ten ktory ma
                      dokad wrocic.Gorzej gdy nikt nie czeka.
    • jahipek Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 22:18
      Nie wiem czy to dobrze postawione pytanie.Dlatego ze jak ktos nie jest w zwiazku
      to nie ma zdrady,a jak jest zdrada to albo sie zdarzy i dalej wszystko idzie
      swoim rytmem.Sa jeszcze przypadki ze zdrady sie powtarzaja coraz to z kims innym.
      To w zasadzie jest caly czas jedna zdrada,partner staly jest nieodpowiedni,a
      zdradzajacy nie ma sily odejsc,czesto ze wzgledu na dziecko.
    • john_fontane Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:05
      Prosta zasada nt. zdrady... ktora sie kieruje.
      Jeżeli mi zalezy na kobiecie i na zwiazku... to szanuje kobiete, szanuje
      uczucie miedzy nami... poswiecam sie temu zwiazkowi... wiec jezeli zdradzam
      okazuje brak szacunku partnerce, naszemu uczuciu i przedewszystkim samemu
      SOBIE... Jeżeli mi nie zalezy... to woolna amerykanka :)
      • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:10
        Och jakie to proste w twojej interpretacji .Idealista z ciebie i do tego taki
        zasadniczy.Chce mi plakac ze wzruszenia.
        • john_fontane Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:14
          Akurat zaden ze mnie idealista... Poprostu mam swoje zasady w tej czesci mojego
          zycia i tyle... A Ty taka narwana... moze masz cos na sumieniu ?
          • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:20
            john_fontane napisał:

            > Akurat zaden ze mnie idealista... Poprostu mam swoje zasady w tej czesci
            mojego
            >
            > zycia i tyle... A Ty taka narwana... moze masz cos na sumieniu ?



            Uwielbiam takich z zasadami!!!!. W tym caly problem ze ja nie mam sumienia.
            Myslisz ze sumienie ma az takie znaczenie. Ach idealista z ciebie a ja
            uwielbiam takich niewinnych idealistow.
            • john_fontane Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:33
              Zapewniam Cię, że nie jestem naiwny... już nie.
              Sumienie ? Gdzieś trzeba mu pozwolić odpocząc. A gdzie jak nie w domu, pczy
              chociaż jednej osobie, na której nam zależy.
              A takie osóbki jak Ty znam... Można z Wami zrobić wszystko, z wyjątkiem
              związku :) I bardzo często z takimi się zadaję... mnie to również pasuje.
              Ale... jak już macie dołek to... wtedy przyznajecie się do błędów i ciezko
              spojrzec sobie w lustro. Moze kiedys zrozumiesz o co w zyciu chodzi. Bo
              zaliczanie łamanych serc kiedys sie na Tobie zemsci. A wszystko to pewnie przez
              tego co wtedy zrobił Cię w wała... aj aj aj...
              • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 19.01.05, 12:26
                john_fontane napisał:

                > Zapewniam Cię, że nie jestem naiwny... już nie.
                > Sumienie ? Gdzieś trzeba mu pozwolić odpocząc. A gdzie jak nie w domu, pczy
                > chociaż jednej osobie, na której nam zależy.
                > A takie osóbki jak Ty znam... Można z Wami zrobić wszystko, z wyjątkiem
                > związku :) I bardzo często z takimi się zadaję... mnie to również pasuje.
                > Ale... jak już macie dołek to... wtedy przyznajecie się do błędów i ciezko
                > spojrzec sobie w lustro. Moze kiedys zrozumiesz o co w zyciu chodzi. Bo
                > zaliczanie łamanych serc kiedys sie na Tobie zemsci. A wszystko to pewnie
                przez
                >
                > tego co wtedy zrobił Cię w wała... aj aj aj...


                Mylisz sie. Z patrzeniem w lustro nie mam zadnych problemow .Zyje juz troche na
                swiecie i jak dotad nie wiem o co chodzi.Natomiast zazdroszce tobie tej
                wiedzy .Mam watpliwosci czy jest ona pelna.Zostawmy to na boku.Wielu robilo
                mnie w wala jak ty to okreslasz. Wielu ja robilam. Powiem ci ze nie bylo w tym
                wyrachowania.Jestem nie zla i nie mam problemow z facetami.Powiedzialabym ze
                wrecz przeciwnie.Dlatego wiem ze nic na tym swiecie nie jest na zawsze. I ze
                najwieksza milosc przemija .Dlatego najbardziej cenie sobie przyjazn.Od faceta
                i od siebie moge zadac wszystkiego tylko nie wiernosci. Nic nie poradze ze
                takie jest zycie. I dodam moze jeszcze ze wcale mi sie to nie podoba.
      • Gość: leziox Re: Jak często zdradzamy? IP: *.arcor-ip.net 18.01.05, 23:11
        Bez zdrady nie ma prokreacji.Szacuje się,że ok 30 % mężczyzn wychowuje nie
        swoje dzieci,tylko przyniesione w darze przez żonę.Kukułcze jaja to z pewnością
        nie sposób na zgodne życie w dobie testów DNA.Jak dobrze że takie testy można
        przeprowadzać.
        • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:14
          leziu,chce miec z Toba dziecko...co Ty na to???;))))
          • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:22
            A czy stac cie na alimenty? Dziecko jednk kosztuje i to nie malo!
        • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:17
          Leziu, jakie to ma znaczenie dla gatunku, czyje jest dziecko??
          • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:23
            Troche chyba jednak ma .Nie wszystkie dzieci sa nasze. Jaka szkoda!
            • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:27
              To slogan, one nie musza byc nasze, one jak to Lezio napisał, nigdy nie poznaja
              biologicznego ojca, a wyrosną na wartosciowe jednostki społeczeństwa z racji
              wychowania przez samca, ktory jest w stanie lepiej zaspokoić potrzeby
              bytowe :)
          • Gość: leziox Re: Jak często zdradzamy? IP: *.arcor-ip.net 18.01.05, 23:24
            Dla gatunku może mieć znaczenie,bo ze związku mojego i jakiejś niesamowicie
            ciekawej dziewczyny mógłby urodzić się nie tylko nowy Hitler,ale może nawet
            Godzilla i szereg innych,bardzo ciekawych potworów.Kocia-ja nie chcę mieć z
            tobą dziecka,ale chętnie spotkałbym się z tobą w celu udawania że je robimy. :-)
            • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:27
              leziaczku,wszysto o czym marze:DDD
              tylko mam problem...mozemy tylko u mnie,plany sie zawaliły:((((
            • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:30
              Lezio, od razu wyjeżdżasz z Adolfem, popatrz taki Roman G, ojciec porzadny ,
              matka porzadna, a syn faszytsa być moze...tak słyszałam, ale czego to ludzi nie
              bajają :)
    • Gość: Sławek Re: Jak często zdradzamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:32
      Witam
      Zdrada dla faceta jest normalną sprawą jezeli :
      Pracuje w niemczech na barce i tylko 4-5 razy po kilka dni jestem w polsce
      gdzie jest moja zona , corka i synem.
      Musze zdradzac, gdyz jako facet mam taka potrzebe i tyle w przeciwnym razie bym
      zwariował.
      Robie to ja i moi koledzy jakich znam bez wyjątku.
      Mało tego, nawet niektorzy faceci ktorych znam zdradzaja, mimo ze nigdzie nie
      wyjezdzają a do tego kochaja swe zony.
      Jak czesto to zalezy, dwa do trzech w miesiacu.
      "Czy można kochać kogoś innego ( dlaczego zaraz kochac - bzyknąć i tyle )
      pozostając choćby dla wygody w starym legalnym
      związku? "
      Pozdrawiam

      • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:35
        Darwin sie w grobie przewraca:((((
        • Gość: leziox Re: Jak często zdradzamy? IP: *.arcor-ip.net 18.01.05, 23:39
          Dla mnie większą zdradą,gdybym patrzał z pozycji kobiety,byłoby związanie się z
          inną na dłużej,rozwalenie małżeństwa,pozbawienie dzieci ojca,niż jednorazowe
          przespanie się z panienką,nawet za kasę,bez poźniejszych zobowiązań.Byle taki
          chłop zarazy do domu nie przyniósł.
          • kotek_mru Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:44
            to smutne ,ale tak to działa:(
            ciekawam reakcji faceta,na "jednorazowa" zdrade zony..??;)
          • mandragora666 Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:46
            Jaki ty jestes praktyczny.Gratulacje! Planowanie to podstawa!
        • Gość: Sławek Re: Jak często zdradzamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:40
          Pewnie i on zdradzał :-))
          • libressa Re: Jak często zdradzamy? 18.01.05, 23:47
            A tam, od razu zdrada...wyjscie alternatywne :DDDD
    • Gość: xy2 wydaje mi sie ze to mozliwe zeby sie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 18.01.05, 23:55
      nie zdradzać. ostatnio rozmawiałam z kuzynem- maczo, który uważa ze każdy
      zdradza, ze zawsze ciągnie na boki, ze facet to tylko facet, jak sie nawinie i
      poprosi, poza tym nie wiedzieć czemu kobiety go lubią;)
      spytałam czy jest to mozliwe zeby nie ciągnęło na boki i czy przezyl cos
      takiego. pan maczo powiedzial ze tak pomimo ze obrocil kota ogonem:) ja w to
      zawsze wierzylam ale sie smiał:)

      pewnie sie da jak sie kocha
      • by_proxy Re: wydaje mi sie ze to mozliwe zeby sie 19.01.05, 00:01
        ja jestem rok z chlopkaiem. i strasznie mnie meczy to ze nie moge flirtowac -
        chce sie usmiechnac, seksownie spojrzec, porozmawiac... i nic z tego - albo
        jest moj chlopak gdzies w poblizu albo nawiedza mnie jako wyrzut sumienia...
        mysle jednka, ze w koncu sie zlamie i... taka juz ludzka natura...
        • Gość: xy2 Re: wydaje mi sie ze to mozliwe zeby sie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 19.01.05, 00:09
          wiesz chodzi o to zeby byc tak zapatrzonym w ta jedna osobe zeby sie nie
          chcialo:)bo i tak nikt inny nie byłby tak fajny, naj i wogóle:)
          • Gość: leziox Re: wydaje mi sie ze to mozliwe zeby sie IP: *.arcor-ip.net 19.01.05, 00:24
            Jak kto zdradzić chce to i tak zdradzi,nawet wynosząc śmieci,więc póki trwa
            miłość to się nie zdradza,a jak miłość zdycha,to się zaczyna nowe.
    • Gość: xxx Re: Jak często zdradzamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 03:22
      czy nie lepiej z partnerka porozmawiac o swych potrzebach, moze partnerka ma
      tez takie.wziasc odpowiednie pismo z odpowiednim anonsem zaprosic pare do
      siebie i pofiglowac,oboje bedziecie zadowoleni nie bedzie problemu zdrady, moze
      czegosc nowego sie nauczycie ,wzbogacicie swe zycie seksualne w nowe
      doswiadczenia...
      • Gość: adzik Re: Jak często zdradzamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:26
        Kilka słów od siebie.
        Generalizować nie można, ja wiem, że na początku boli. Boli jeśli sie kocha. Na
        poczatku jest więc trudno ze swoimi myslai wytrzymać, potem idzie coraz
        łatwiej, coraz szybciej się zapomina. Jak ktoś tu pisał zaangażowanie w drugi
        związek to dużo większa krzywda niż seks na boku. Mam 30 lat w stałym związku
        jestem już prawie 9 lat. Bywało różnie. Nie czuję by moją naturą była
        monogamia. Gdy bardzo doskwierał mi brak seksu to myślałem o skoku ale ciągle
        sie bałem- tego co będzie później, czy sumienie da żyć. I stało się. Przyznaje
        było ciężko, powoli jednak zapomniałem. Wiele czasu minęło zanim znowu
        zdradziłem, chyba ze 2 lata. I znowu myśli ale już jakoś tak łatwiej było
        przejść do porządku dziennego, juz ten moralniak był mniejszy. Teraz staram się
        tego nie robić, choć przyznam, że pociąga mnie seks z obcą kobietą jeszcze
        bardziej niż kiedyś. Nie wiem dlaczego, może z ciekawości, może dlatego, że
        można robic rzeczy, które żony nie pociągają. Ja tylko odpowiadając na pytanie
        na poczatku postu powiem tak: Zdrada leży w naszej naturze. Jeden człowiek
        potrzebuje wiecej czasu inny mniej. A Ci, którzy nie zdradzają fizycznie, czy w
        marzeniach nie robią tego wielokrotnie? Czy Twoja żona, Twój mąż nie marzą i
        nawet o tym nie wiesz, o seksie z innym(ą). Pozdrawiam.
    • Gość: a Re: Jak często zdradzamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:16
      a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka