Gość: xy2
IP: .48.242.* / 80.51.176.*
20.01.05, 10:49
ludzie to mają pomysł na biznes:) wydac ksiazeczke, odpowiednio ja oprawic,
dołozyc medalik i sukces gwarantowany. do tego niepisana współpraca z bankiem
i juz sukces podwójny.
jak zwylke na początku bywają i inwestycje ale podejrzewam ze okres ich zworu
jest bardzo krótki. wyasrarczy udać sie do księdza z osiedlowych i wiejskich
parafii, zapłacic 500 zł i bazę danych mamy taką, że o lepszej tylko
pomarzyć. ustawa o ich ochronie pewnie też wielebnych nie obejmuje. patrząc
na sprawe z perspektywy krakowa- inwestycje dość pokaźne (parafii mamy tu
dużo, na 5 km2 wypadnie z 7:))))). ale ... w to 500 zł wchodzi dodatkowo
reklama:) i to jakże skuteczna. kolejna zachęta dla wielebnego (tym razem
prowizja już nie 500 zł, w miare jedzenia... wiadomo), no i mamy jeden z
najlepszych kanałów dystrybucji. reklama na mszy, a pózniej zakupy. myśle ze
bylby lepszy niz sprzedaz wysyłkowa:) później pomyśleć o stronie
internetowej, zachęcić naszych klientów do korzystania z tego cudu techniki.
katolicy zaczną kupować komputery:) no i może maly aliansik np. z optimusem
(przy okazji dobre bo polskie, prawdziwy katolik wspiera to co nasze:))