Dodaj do ulubionych

wyjaśnienie mamalgosi

12.02.05, 09:57
Drodzy forumowicze. W moim życiu wydarzyło się coś, z czym nie daję sobie
rady. Myslałam, że jestem silniejsza, ale nie jestem. Że nie będę odzywała się
na forum, to nie znaczy, ze Was lekceważę, nic z tych rzeczy. Nie wiem, kiedy
się coś u mnie zmieni na lepsze (czy w ogóle...), na razie - co zupełnie nie
przystoi chrześcijance - straciłam nadzieję, to chyba najgorsze, co może
człowikea spotkać. Staram sie nie myślec, czy moje zycie ma sens, bo być może
doszłabym do dołujacych wniosków.
Może to forum byłoby jakąś odskocznią , zapomnieniem, ale na razie mnie to
przerasta.
To tyle.
Obserwuj wątek
    • elli_nika Re: wyjaśnienie mamalgosi 12.02.05, 11:21
      Głupio wypytywać, co się stalo, więc nie wypytuję. Ale moze w czymś można
      pomóc? Trzymaj się Mamałgosiu.
    • stephen_s :((( 12.02.05, 14:20
      Nie wiem, o co chodzi, ale współczuję... Trzymaj się jakoś...
    • abstrakt2003 Re: wyjaśnienie mamalgosi 12.02.05, 14:21
      Trzymaj się dzielnie!
    • pereop Re: wyjaśnienie mamalgosi 12.02.05, 16:35
      trzymaj się mamalgosiu
    • sunday Re: wyjaśnienie mamalgosi 12.02.05, 17:00
      Mamałgosiu, wszyscy ciepło o Tobie myślimy.
      Trzymaj się.
      • oko_jeza Re: wyjaśnienie mamalgosi 12.02.05, 21:01
        kochana Mamałgosiu...będzie dobrze...trzymam kciuki, dawaj czasem znaki życia!! :)
    • niceman1986 Re: wyjaśnienie mamalgosi 13.02.05, 11:35
      jesteśmy z Tobą!
    • kora3 Re: wyjaśnienie mamalgosi 13.02.05, 15:31
      Mamałgoś ... nie napisze, ze "wszystko będzie dobrze", ale nadziei na pewno nie
      trac. Jesteśmy z Toba i mysle, ze wszyscy chca dla Ciebie, jak najlepiej!!!! Nie
      zastanawiaj się czy Twoje zycie ma sens bo MA!!! Nawet jeśli teraz nie czujesz
      tego tak mocno! Zawsze jest wyjście, ale nadchodzi spokój!! Ale zawsze coś się
      zmienia, nie zostaje juz zawsze tak samo źle!
      Gdybys chciala popisac prywatnie - mail znasz. Tzrymaj się mocno!!!! Myslę o
      Tobie cieplutko! Dasz rade !
    • grzespelc Nie poddawaj się!!b.t. 14.02.05, 08:14
    • mamalgosia Re: wyjaśnienie mamalgosi 14.02.05, 08:40
      Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Na razie jeszcze żyję, ale mam się kiepsko.
      Praktycznie czwarty dzień ciągle płaczę:(
      • kora3 Re: wyjaśnienie mamalgosi 14.02.05, 09:37
        Mamałgosiu !!! Musisz to przetrać !!! Musisz się zebrać w sobie! Wierzę w
        Ciebie!
    • isma Re: wyjaśnienie mamalgosi 14.02.05, 11:01
      Mamalgosiu, zaraz napisze na priva. A nadzieja jest, ona nigdy nie umiera, i Ty
      o tym dobrze wiesz.
    • fnoll Re: wyjaśnienie mamalgosi 14.02.05, 14:26
      pożar mija, wiatr rozwiewa popiół, trawa odrasta ...
    • mamalgosia Dziękuję za maile 15.02.05, 11:57
      Bardzo wzruszyła mnie ich ilość. No i treść oczywiście. Dziękuję za
      zainteresowanie i wsparcie, przyznam, że się zupełnie nie spodziewałam. Wiem, że
      to co piszecie jest prawdą i że macie rację (szczególnie ostra była a0000, ale
      właśnie chyba tak trzeba). Mam nadzieję, że przyjmę to jakoś nie tylko do
      rozumu, ale i do serca, które jakoś na razie pogodzić się z rzeczywistością nie
      chce:(
      Trzymajcie się cipeło i jeszcze raz dziekuję!
      • a000000 Re: Dziękuję za maile 15.02.05, 12:53
        Mamałgosiu, napisałam na priv.
    • luzer Re: wyjaśnienie mamalgosi 15.02.05, 15:24
      Małgosiu, nie rozpaczaj. Moja mądra babcia w takich chwilach mawiała:
      "to też przejdzie..." I zawsze miała rację.
      Trzymaj się.

      Luzer

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka