grzespelc
09.03.05, 09:47
serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2591717.html
Dla nie lubiących linków:
"Aż 97 proc. Polaków twierdzi, że wierzy w Boga. To europejski rekord. Tylko
dlaczego liczba popełnianych w naszym kraju przestępstw ciągle rośnie?
Nie mamy sobie równych na Starym Kontynencie! Jesteśmy najbardziej religijnym
narodem w Europie - wynika z ankiety przeprowadzonej właśnie w 14 krajach
europejskich przez TNS OBOP. Na pytanie: "Czy wierzysz w Boga?", 97 proc. z
nas bez zająknięcia odpowiada "tak". To europejski rekord! Wyprzedzamy
Portugalczyków (zajęli drugie miejsce; 90 proc. z nich odpowiedziało "tak") i
Rosję (trzecie miejsce; 87 proc.). W tyle zostawiamy naszych południowych
sąsiadów Czechów, którzy z 37 proc. zajmują ostatnią pozycję w rankingu
najbardziej religijnych narodów Europy (średnia europejska wyniosła 71
proc.). W Polsce mieszka też największy odsetek osób deklarujących,
że "wierzą w życie wieczne".
Skoro Polska to religijny bastion Europy, to dlaczego liczba popełnianych w
naszym kraju przestępstw z roku na rok rośnie? Według danych Komendy Głównej
Policji w zeszłym roku popełniono blisko półtora miliona takich przestępstw,
jak zabójstwa, bójki, kradzieże czy gwałty. W ciągu ostatnich dziesięciu lat
liczba ta wzrosła o ponad 71 proc.! - Wiara nie zawsze idzie w parze z
prawowitym życiem. Nie wszyscy, którzy mówią, ze wierzą w Boga, to chodzące
aniołki, tak samo, jak nie wszyscy ateiści to przestępcy. W dużej części
deklaracje wiary to jedynie hołd oddany tradycji. Dlatego tylko
część "wierzących" czuje się zobowiązana, by wypełniać dziesięcioro
przykazań. Wiedzą, że zawsze można przecież uzyskać rozgrzeszenie - tłumaczy
nam prof. Janusz Czapiński, socjolog.
W Czechach, gdzie wskaźnik przestępczości jest jednym z najniższych w
Europie, tylko 37 proc. osób deklaruje wiarę w Boga. To najmniej w całej
Europie!
Mimo że wiara relatywnie słabo przekłada się na codzienne życie, Polacy
potrzebują jej drogowskazów jak żaden inny naród w Europie - aż 86 proc. z
nas przyznaje, że "religia jest potrzebna, by odróżnić, co jest dobre, a co
złe" (w Europie odsetek ten jest dwa razy niższy - 43 proc.)
Komentarze?