15.03.05, 09:52
Zdradziłam chłopaka i powiedziałam mu o tym dodając, ze nie potrafię z nim
być po tym co się stało. On nadal twierdzi, że mnie kocha i chce żebym
wróciła. Twierdzi, że mi wybaczył, ale co jakiś czas ma pretensje i złości
się na mnie w rozmowie za to co się stało. Uważam, że powrót po tak krótkim
czasie jest niezdrowy.
Obserwuj wątek
    • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 09:53
      nie wiem czy wogole jest mozliwy... ale tak szczerze, dziwisz mu sie?
    • northumberland o, i jeszcze jedno... 15.03.05, 09:54
      ... warto bylo?..
      • Gość: ala Re: o, i jeszcze jedno... IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 15.03.05, 10:42
        Ze go zdradzilas jestem w stanie zrozumiec, ale ze mu o tym powiedzialas..
        To okropne tak go zranic , trzeba bylo odejsc, a nie skopac go jak psa.
        Powiedzialas mu zeby miec czyste sumienie, a on niech sie meczy i cierpi.
        Jestes egoistka.
        A tak swoja droga, to do smierci bedzie ci to wypominal, nie licz na to ze
        zapomni.
        • Gość: Robert nieprawda, zapomni IP: *.arcor-ip.net 15.03.05, 11:11
          zdrada, to nie morderstwo.
          tylko po co o tym mowic?
          jak sie nie chce z kims dluzej byc, to odejsc i tyle
          i nie stwarzac dodatkowych problemow.
          • Gość: ? Re: nieprawda, zapomni IP: *.alpat.net 15.03.05, 19:42
            Karola?? Retka??
            • Gość: Robert Nie , Robert, ... nie przyznawac sie do zdrad... IP: *.arcor-ip.net 16.03.05, 00:26
              zachowac te radosc (lub porazke) dla siebie...
              ta "prawda" tylko szkodzi.
              i tyle.
        • camillie Re: o, i jeszcze jedno... 15.03.05, 20:49
          nigdy nie zapomni!
    • Gość: AGA Re: zdrada IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 15.03.05, 19:53
      A MI SIĘ WYDAJE ŻE BARDZO DOBRZE ZROBIŁAŚ W KAŻDYM ZWIĄZKU POWINNO BYĆ ZAUFANIE
      FASKT POWINIEN JE STRACIĆ ŻE MU WYWINEŁAŚ TAKIEGO WAŁA ALE WIDOCZNIE FACETOWI
      ZALEŻY WIĘC TRUDNO MU SIĘ DZIWIĆ ŻE CI WYBACZYŁ I ZROZUMIAŁ. MIAJMY NADZIEJĘ ŻE
      NIE POSTAWISZ GO WIĘCEJ W TAKIEJ SYTUACJI. nO CHYBA ŻE TOBIE NA NIM NIE ZALEŻY
      TO PO CIĘ SIE MASZ MĘCZYĆ I SKOŃCZ TO
      • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 21:35
        ja tez zdradzilam...ale nie powiedzialam...i nigdy nie powiem...za duzo mam do
        stracenia...
        • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 21:37
          wyzuty sumienia sa okropna kara...nie chce zeby on tez cierpial...stalo sie i
          sie nie odstanie a ja wiem ze to byl blad...najwiekszy w moim zyciu...
          • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 21:39
            ku.. zasze bedzie ku..
            • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 21:43
              wiesz...tez tak twierdzilam dopoki mnie to nie spotkalo...nie osadzaj dopoki
              sam czegos nie przezyles...nie byles w mojej sytuacji nie wiesz jak
              bylo...kobieta nigdy nie spojrzy na innego gdy jej mezczyzna troszczy sie o nia
              i pokazuje ze jest dla niego najwazniejsza...wiec lepiejskup sie na
              zaspokajaniu potrzeb swojej kobiety niz na ocenianiu innych...
        • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 21:42
          zdrada... wyrzuty sumienia, potem wyrzuty sumienia ze powiedzialo sie prawde,
          potem klamstwa wobec siebie sameg aby sie usprawiedliwic... a zdrowy
          rozsodek.. ? zdrada to zdrada i tyle tu nie ma czego tlumaczyc.. lubie
          obserwowac jak kobiety nie raz "wsiadaja" na facetow jacy to sa babiarze, ale
          jak one zdradza to wielki bol rozpacz i caly swiecie rzucaj sie im na
          ratunek... brrr..
          ( oczywiscie nie mam na mysli wszystkich kobiet, no ! zaby mnie tu zaraz ktora
          nie zdzielila postem w leb... )
          • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 21:45
            nikogo nie oceniam...juz nie...sa tak rozne sytuacje w zyciu ze wielokrotnie
            nie potrafimy ich zrozumiec...i wtedy poprostu nie wolno nam ich oceniac...
            • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 21:48
              zgadza sie dlatego tez troche dziwne jest zakladanie watkow on mnie,,,, ja
              jego,,, czy on byl fair,,, czy ja poowinnam... a skad my - ludzie o wlasnych
              doswiadczeniach i z wlasnymi grzeszkami mamy to , do cholery, wiedziec...?
              mozemy cos podpowiedziec ale nie jestesmy Wielkim Bratem...
              • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 21:52
                ja nie powiedzialam bo wiem ze by nie wybaczyl...z reszta jak on mialby mi
                wybaczyc jak ja sama nie potrafie sama sobie wybaczyc...:( ale od tego czasu
                inaczej patrze na zycie, na ludzi i na ich bledy...bo wszyscy je
                popelniamy...tylko ze kazdy musi popelniac bledy na wlasny rachunek i nikt nie
                ma prawa tego oceniac...czy zrobil zle czy dobrze...a skad ktos obcy ma to
                wiedziec?? przeciez nie robi sie czegos od tak sobie...do wszystkiego ma sie
                jakies powody, cos nami kieruje, a szczesliwa kobieta NIGDY nie zdradzi a to
                dlatego ze jak jest szczesliwa i czuje sie kochana to poprostu nie widzi innych
                mezczyzn...moj mezczyzna nie wie co sie stalo ale poczul ze moze mnie stracic i
                dopiero wtedy zaczal mnie doceniac...
                • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 21:59
                  to nie bylo bezposrednio do Ciebie, ale dobrze ze przynajmniej nie
                  reprezentujesz tej czesci ktora za swoje bledy obarcza druga polowe. wiadomo,
                  odruch z dzoiecinstwa ze jak stanie sie cos zlego to zawsze pierwszy obok ale
                  nie my... z tym ze swait jest tak marze pomyslany ze "obdarzyl" nas wyrzutem
                  sumienia, poczuciem winy ( chcby wobec siebie samego - i baaardzo dobrze, nie
                  ma litosci, tak jak wielka krzywde czuje osoba zdradzona tak powinno zzerac to
                  poczucie winy tego kto zdradzil!
                  choc wiem ze ludzi taki rzeczy sobie wybaczaja i to jest dla mnie... piekne,
                  ale tu trzeba miec naprawde silny xharakter...
                  • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 22:05
                    uczciwa kobieta dupy nie daje innym
                    • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:09
                      ...no juz dobrze, dobrze my naprawde wiemy o co chodzi... :)
                    • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:09
                      latwo kogos oceniac mocnymi slowami...dobrze ze ty zawsze byles uczciwy...nigdy
                      nie popelniles bledu...kto jest bez winy niech pierwszy rzuci
                      kamieniem...moglbys rzucic???
                  • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:07
                    moj mezczyzna by mi nie wybaczyl...dlatego wole zyc z wyrzutami sumienia(i
                    cierpiec w samotnosci) niz bez niego...
                    • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:09
                      a nie myslisz ze go w ten sposob oszukujesz?
                      • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:11
                        mysle...mysle rozne rzeczy...to jest problem ktorego nie zrozumie nikt kto sie
                        nie znalazl w takiej sytuacji...jest mi z tym strasznie zle ale po co on ma
                        jeszcze cierpiec??
                        • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:13
                          to jest ponad 5 letni zwiazek tu nie zamyka sie drzwi za soba tak latwo...nie
                          mowi sie poprostu czesc...moja zdrada...moje cierpienie nie musze mu dokladac
                          zmartwien wystarczy ze mi jest z tym potwornie zle...
                          • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:17
                            szczerze? dla mnie bardziej niezrozumiale jest zdradzenie kogos po powiedzmy
                            roku, czy pol roku, ale po pieciu... to zabrzmi malo sympatycznie i
                            nieromantycznie ale taka prawda ze ludzie czasem sie sobie nudza... ( w sensie
                            seksu naprzyklad..)
                            • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 22:24
                              jak pięknie sobie tu gaworza ludzie o tak wysokim morale.to jest kwiat
                              moralności
                              • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:26
                                a ty jachipek to co swiety jestes pewnie...sadze ze powinni rozpoczac proces
                                twojej kanonizacji...
                                • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:27
                                  poprawka...mialo byc jachupek...my grzesznicy nie godni jestesmy rozmawiac ze
                                  swietym jachupkiem
                                  • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 22:30
                                    lubie poczytac jak to uczciwi ludzie rozprawiaja
                                    • Gość: ..... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:34
                                      lubie czytac jak glupi ludzie pisza!!! nigdzie wczesniej nie napisalam ze
                                      jestem uczciwa i nigdy tak nie twierdzilam...podobno duza czesc spoleczenstwa
                                      polskiego to czesciowi analfabeci...potrafia czytac ale nie bardzo rozumieja co
                                      jest napisane...
                            • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:24
                              po roku czy po dwoch jest jeszcze fascynacja i totalne zaslepienie...po wielu
                              latach zaczyna sie zauwazac wiele rzeczy ktorych wczesniej sie nie
                              widzialo...ja po 5 latach zaczelam sie czuc niepotrzebna i zrzucona na drugi
                              plan (wazni byli koledzy itd)...zaczelam szukac szczescia a raczej szczescie
                              znalazlo mnie...ale to bylo szczescie na chwle...a pozniej...moj mezczyzna sie
                              zmienil...zaczal o mnie doceniac i zwracac na mnie uwage...teraz jest najlepszy
                              na swiecie...
                              • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:31
                                a moze Ty sie zmienials, zaczelas byc taka jaka on Cie chcial...
                                • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:36
                                  nie, on poprostu zaczal sie mna zajmowac...zobaczyl ze cos jest nie tak ,ze sie
                                  od niego oddalilam <chcialam go zostawic dla tamtego faceta, tylko zeon nie
                                  wiedzial ze z nim spalam> i bal sie ze mnie straci...
                                  • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 22:39
                                    no tak analfabeci nie umieją czytac i pisać ale wiedzą co to jest moralnośc, a
                                    Ty wiesz tylko tyle że mialaś ochote żeby Cie ktoś zerżnąl, to taki zwierzęcy
                                    instykt
                                    • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:42
                                      nie wiesz na co mialam ochote wiec nie oceniaj! zycze ci zebys kiedys musial
                                      podjac jakas ciezka decyzje..i zycze ci zeby pozniej ludzie oceniali cie tak
                                      ostro jak ty oceniasz ludzi...
                                    • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:53
                                      nie zly poeta z Ciebie, czy to jezyk ludzi moralnych?
                                  • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:43
                                    wobec tego, w tym sensie zdrada, Twoje zachowanie poprawilo wasz zwiazek, ale
                                    wiesz... to i tak nie tlumaczy samego faktu zdrady
                                    • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 22:45
                                      to jest bład mężczyzn że zamiast zagonić do roboty, to baba nie ma żadnych
                                      zainteresowań i myśli o kurestwie.Cobyś Piękna nie mówila na swoje
                                      usprawiedliwienie to jesteś deliktnie mowiac szmata.
                                      • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:51
                                        jachupek tuy chyba ograniczony jestes strasznie...ja sie nie usprawiedliwiam bo
                                        wiem ze zle zrobilam ja probuje wytlumaczyc co mna kierowalo a zainteresowan
                                        mam tak wiele ze bym cie pewnie na leb na szyje powalila...a tak na marginesie
                                        dla twojej wiadomosci: swiat nie jest czarny albo nialy, ma tez wiele odcieni
                                        szarosci...to ze tak drastyczna ocena przychodzi ci bez trudu swiadczy o tym ze
                                        jestes krystalicznie czystym czlowiekiem...gratuluje
                                      • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 22:51
                                        takim dziwkom powinno się obcinać na lyso glowy i powinny tak chodzic pzez dwa
                                        lata a poźniej mozna wybaczyc.
                                        • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:54
                                          jejciu jejciu ales ty moralny i swiety...tylko pozazdroscic....tylko
                                          wiesz...jakos mam gdzies to jak mnie oceniasz...
                                          • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 22:57
                                            pluj ku..e w oczy o ona mowi że deszcz pada
                                        • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:55
                                          powies sobie nad lozkiem tabliczke "kultura, chamie, kultura"
                                    • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:52
                                      nic nie tlumaczy faktu zdrady...dokladnie wiem ze zrobilam okropny blad...jaky
                                      nie napatoczyl sie ten drugi facet nie byloby zdrady ale pewnie i mojego
                                      zwiazku by tez juz nie bylo...
                                      • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 22:57
                                        nic tlumaczeniem nie zmienisz, dziwie sie tylko, ze wiedzac ze zwiazek sie
                                        sypie skupilas sie na ludziach dookola a nie na ratowaniu relacji, ( chyba ze
                                        tak nie bylo...?)
                                        • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 23:03
                                          to nie facet sie napatoczyl, to ty sie napatoczylas zreszta nic nowego przez
                                          takie jak ty mamy taki grzeszny swiat, mysle tu o Ewie i Adamie
                                          • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 23:07
                                            Ty na powaznie trktujesz stary testament? doooobre.... buhehehe
                                            • jachupek Re: zdrada 15.03.05, 23:12
                                              o czym mozna rozmawiac z holota?
                                              • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 23:15
                                                gdybys wiedzial jakie mam wyksztalcenie to bys sie przede mna klanial ty
                                                glupolu i to ja nie powinnam z plebsem rozmawiac bos niegodzien...
                                              • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 23:15
                                                to po co tu siedzisz... co siadziesz dupa na piecu bo ci goraco? naiwna logika..
                                            • Gość: .... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 23:12
                                              ratowaniem zwiazku zajmowalam sie przez 2 lata...pozniej juz nie mialam sily i
                                              moze faktycznie polecialam na pierwszego ktory traktowal mnie jak ksiezniczke...
                                              • northumberland Re: zdrada 15.03.05, 23:18
                                                nie moze, NA PEWNO!
                                                • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 23:28
                                                  ja taka pewna nie jestem...bo to byl wspanialy facet i gdyby nie okolicznosci w
                                                  jakich sie poznalismy...moglabym spedzic z nim zycie
                                            • Gość: ... do jachupka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 23:13
                                              skoro jestes taki moralny to co tak bluzgasz glupku...nie odpowiedziales mi na
                                              pytanie czy zawsze postepujesz tak bardzo uczciwie i jeszcze nigdy nie
                                              popelniles bledu w zyciu...?
                                              • jachupek Re: do jachupka 15.03.05, 23:19
                                                czy kurestwo to jest błąd?
                                                • Gość: ... Re: do jachupka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 23:26
                                                  skoro juz sie tak madrzysz czlowieku to najpierw moglbys przynajmniej sie
                                                  zorientowac kto to jest ta "kur***" o ktorej tak tu piszesz...ona bierze za sex
                                                  pieniadze mi nigdy nikt nie placil...z reszta ja sie przed takim ograniczonym
                                                  balwanem tlumaczyc nie musze...
                                                  • Gość: ??? Re: do jachupka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 16.03.05, 08:57
                                                    jachupek jestes prawiczkiem czy impotentem.
                                                    A moze pedalem
                                                  • Gość: ania Re: do jachupka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 16.03.05, 09:03
                                                    Przezylam to samo co gosc... I moj maz tez mnie zauwazyl jak zobaczyl ze moge
                                                    miec innego. Gdyby moje starania i rozmowy przez kilka lat byly przez niego
                                                    wysluchane nigdy by do tego nie doszlo. Mam zal do niego ze zauwazyl mnie
                                                    dopiero jak pojawil sie ktos inny. Do tej pory bylam zona w kuchni, a teraz
                                                    jestem kobieta. Tylko dlaczego dopiero teraz . On cierpi , a ja cierpie bo on
                                                    cierpi. Szczeze mowiac jakbym wiedziala ze taka sytuacja uzdrowi nasze
                                                    malzenstwo, to nie marnowalabym kilku lat na gadanie i lzy w ukryciu.
                                                    pozdrawiam
                                                  • northumberland Re: do jachupka 16.03.05, 09:47
                                                    szkoda ze nie odezwalas sie wczesniej... spora czesc dyskusji nie mialaby
                                                    miejsca
                                                  • Gość: ania Re: do jachupka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 16.03.05, 10:14
                                                    Dziwie sie tylko , ze jachupek jeszcze mnie nie nawyzywal , chyba jeszcze spi
                                                    hihihihi
                                                • Gość: andr_u Re: do jachupka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 09:26
                                                  oj jachupku, ty masz spory problem...możesz być zajadłym chamem, ale po co się
                                                  zaraz tym chwalić. Zrób sobie kawkę, ochłoń,nie psuj ludziom poranka.
                  • Gość: judasz Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 09:51
                    Zdrajcom srebrniki i stryczek - odwieczne prawo!!!!!!!!!!!!
                    • jachupek Re: zdrada 16.03.05, 13:14
                      w tym kraju trzeba wprowadzić na kilka lat islam i nie będzie problemu z
                      nudą,nie zauwazaniem przez męża no i jeszcze bycie kolejną zoną bedzie
                      najwieksza atrakcja.
                      • Gość: ... Re: zdrada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.05, 18:33
                        jachupek ty to zgorzknialy jestes bo pewnie taki oblesny z ciebie chlop ze
                        zadna kobieta na ciebie spojrzec nie chce:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka