trebor_d
18.04.05, 08:05
A czemu? Zdradziłem osobę którą bardzo kocham. Jestem z nią od 8 lat i pod
wpływem alkoholu doszło do....... Wstając rano i patrząc w lustro, rzygać mi
się chce jak widzę swoją mordę w lustrze. Co ma zrobić? Powiedzieć? Nie to
odpada. Wiem jak ja bym zareagował, a moja droga - pewnie tak samo.
Niepowiedzieć? Zeżre mnie żal. Jestem dzisiaj w pracy, w głowie myśli mi
huczą, nie mogę się na niczym skupić. Czemu dostałem małpiego rozumu?
Kobiety wybaczylibyście zdradę?