amaranta78
21.04.05, 13:48
W tak pięknych okolicznościach przyrody, niepowtarzalnych... nie mogę się
powstrzymać, żeby nie pogratulować osobie, która wymyśliła ksywkę dla
bliżniaków. Chochoły tak do nich pasuje, że od razu podłapałam, powiedziałam
mężowi, przyjął bez zastrzeżeń. A muszę zaznaczyć, że w przypadku innych
zawsze pytał: "A dlaczego papuga, a dlaczego sexmisja, dlaczego Cebula". W
przypadku Chochołów nie padło żadne pytanie. Powiedziałam też rodzeństwu, bo
neta nie mają. Dla nich też od dawna już Paweł i Piotr to Chochoły. Z tego
wynika... oni po prostu są Chochołami.