Dodaj do ulubionych

Ś(m)ieciowisko

23.04.05, 18:26
wątek na linki do miejsc dziwnych, stron psychopatycznych i generalnie innych
niż wszystkie
Jako link premierowy:
www.rumoursaboutangels.com
czyli proces narodzin anioła w 13 obrazach

Instrukcja:
Ekran przestawić na full screen
muzykę dać dośc głośno
zarezerwować sobie z półgodziny na całośc prezentacji.
Obserwuj wątek
    • daria13 Re: Ś(m)ieciowisko 23.04.05, 19:46
      Wow!!!! Jesteśmy pod wrażeniem! My - to znaczy - młoda i ja. Młoda nawet
      znacznie bardziej niż ja. Mam tylko jedno zastrzeżenie; anioły są za bardzo
      kobiece, bo przecież każdy wie, że one są bezpłciowe;)
      Muzycznie naprawdę świetne!
      Prosimy o więcej takich!
      Pozdrowienia:)
    • staua Re: Ś(m)ieciowisko 23.04.05, 21:01
      Rzeczywiscie, niezle, ale zgadzam sie, ze anioly bardzo kobiece :-(
      Na mnie od dluzszego czasu robi wrazenie strona
      www.corpse.org/
      (mozliwe, ze juz o niej wspominalam na FK)
      • staua Dla wyjasnienia 23.04.05, 21:03
        www.exquisitecorpse.com/definition.html
    • braineater Re: Ś(m)ieciowisko 28.04.05, 20:20
      Uwaga!
      Świństwa
      Pornografia bez ogródek i ogródka
      Strona która bulwersuje:
      www.sutki.art.pl/sutki.html
      Pozdrowienia:)
    • staua Postsecret 29.04.05, 16:20
      Link do projektu, gdzie na samodzielnie wykonanych pocztowkach ludzie dziela sie jednym sekretem
      ze swojego zycia...
      postsecret.blogspot.com/#111428472597132074
    • braineater dla wszystkich 22.05.05, 18:11
      zachwyconych latającymi nożami i przyczajonymi chomikami:
      atomfilms.shockwave.com/content/ninjai/cplay.html?id=ninjai01&prefs=bl
      tak się to robi jak nie ma się kasy ale za to ma się pomysły

      Bardzo długo się ładuje ale rili warto
      Pozdrowienia:)
      • daria13 Re: dla wszystkich 24.05.05, 14:53
        Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio siedzę w jakimś okropnym dole z wapnem,
        zupełnie zresztą bez powodu (no może kolejne rachunki miały z tym co nieco
        wspólnego;( i rzeczą, która nieco poprawiła mi humor był cudny skecz kolegów od
        Monty Phytona, więc Wam też ślę ku rozweseleniu:))))):
        www.joemonster.org/article.php?sid=2968
        Pozdrawiam:)
        • dr.krisk Dzieki!!!! 24.05.05, 15:08
          daria13 napisała:

          > Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio siedzę w jakimś okropnym dole z wapnem,
          > zupełnie zresztą bez powodu (no może kolejne rachunki miały z tym co nieco
          > wspólnego;( i rzeczą, która nieco poprawiła mi humor był cudny skecz kolegów
          od
          >
          > Monty Phytona, więc Wam też ślę ku rozweseleniu:))))):
          Obsmialem sie!!!! Dobre!
          A co to za tajemniczy dol z wapnem? Przenosnia to, czy dorabiasz sobie
          lasowaniem wspomnianego wapna??
          Bo sie niepokoimy!
          KrisK
          • daria13 Re: Dzieki!!!! 25.05.05, 20:49
            Przenośnia to,rzecz jasna i nawet nie umiem sobie teraz przypomnieć skąd
            wylęgła się w mojej głowie. Celem przybliżenia,powiem tylko, że taka ostatnio
            czeguś smutna jestem, a pora roku w sumie przecież nie nastraja pesymistycznie,
            w rodzinie też jakoś nie narzekam, wszystko gra, w pracy jak zwykle -
            umiarkowany luz, a ja wciąż czeguś niekontenta. Wot, dusza kobieca:(
            Ale każde pojawienie się drogiego dottore, przynajmniej na czas jakiś rozwiewa
            te zgubne miazmaty melancholii i od razu mi lepiej, za co serdeczne wyrazy
            podzięki:)))
            Bardzo pozdrawiam:)
        • noida Re: dla wszystkich 06.06.05, 16:05
          Dario, to było genialne :-) Ja też siedzę w dole z wapnem i doceniam takie
          gesty :-)
          • daria13 Re: trochę nie na temat, czyli o dołach 07.06.05, 12:59
            Bardzo się cieszę, że mogłam kogoś rozweselić, zwłaszcza kogoś, kto też czasami
            wpada w doły:)
            A propos dołów właśnie. Koleżanka dała mi do wypełnienia w ramach zabawy
            ankietę dotyczącą skali depresji Becka (całkiem profesjonalną znaczy). Pytań
            było 21 i były one tego typu (w każdym punkcie zaznaczyc jedną odpowiedż):
            A.
            - nie jestem smutny ani przygnębiony
            - odczuwam często smutek, przygnębienie
            - przeżywam stale smutek, przygnębienie i nie mogę uwolnic się od tych przeżyć
            - jestem stale tak smutny i nieszczęśliwy, że jest to nie do wytrzymania
            albo:
            B.
            - jestem z siebie zadowolony
            - nie jestem z siebie zadowolony
            - czuję do siebie niechęć
            - nienawidzę siebie
            itd, itd....
            Punktacja od 0 do 3 p. Mi wyszło 15 p. bo 0 p. uzyskałam dzięki temu, że sypiam
            dobrze jak zwykle, mam apetyt nie gorszy niż dawniej (niestety:( i nie myślę o
            odebraniu sobie życia i coś tam jeszcze. Reszta odpowiedzi w większości dawała
            jeden punkt - czyli odpowiedz nr 2. Co wydawało mi sie w sumie naturalne, ale
            rozwiązanie wykazało, że jestem szczęśliwą posiadaczką lekkiej depresji:(
            Ja, osoba na ogół radosna, optymistyczna i naiwna, potrafiąca się cieszyć
            drobiazgami, a tu lekka depresja!?! Zdaje się, że byłam wtedy właśnie w tym
            nieszczęsnym dole z wapnem:))))
            Ponieważ robiliśmy sobie tę ankietę gremialnie w pracy, najbardziej
            rozśmieszyła mnie koleżanka, która uzyskała 0 punktów, czyli ogólnie u niej
            zajefajnie wszystko! Zgadnijcie, jaki dział reprezentowała rzeczona koleżanka.
            Pozdrowienia:)
            • noida Re: trochę nie na temat, czyli o dołach 07.06.05, 18:08
              Ja mam chyba raczej lekką depresję, przetykaną okresami, kiedy nie jestem
              smutna ani przygnębiona, niż na odwrót. Kiedyś zrobiłam sobie test na to, czy
              jestem pesymistką. Wydawało mi się, że odpowiadam na pytania normalnie, a
              wyszło mi w odpowiedzi, że jestem totalną pesymistką z tendencją do depresji.
              No cóż. Chyba rzeczywiście tak jest, biorąc pod uwagę, że patrząc na to, co
              mnie ewentualnie czeka w przyszłości mam wrażenie, że może być tylko gorzej.
              Chociaż brzmi to jakoś tak nastolatkowo, to nie sądzę, żeby ktoś z moich
              znajomych podejrzewał mnie o takie stany, bo się z nimi nie afiszuję. Poza tym
              zazwyczaj udaje mi się żyć we względnej równowadze, tylko czasami (jak na
              przykład ostatnio) opadam do dołu z wapnem. Ale zawsze moje dobre samopoczucie
              podszyte jest jakimś takim lękiem.
              Jest taki fajny test (jeśli ktoś lubi się w to bawić) na stronie
              www.enneagram.pl/ (to nawet byłoby w temacie ;-) i wyszło mi z tego
              testu, że mogę mieć skłonności do depresji na tle egzystencjalnym no i mam :-)
              I tym optymistycznym akcentem kończę moje wynurzenia nt. depresji.
              Pozdrawiam wszystkich zdrowych!

              PS. Nie mam pojęcia, jaki to mógłby być dział. Zarządzania zasobami ludzkimi?
              • braineater Re: trochę nie na temat, czyli o dołach 07.06.05, 18:47
                Fajny teścik
                Wiedziałem, że jestem fajną 7emką:)
                Pozdrowienia:)
              • beatanu do noidy i innych 07.06.05, 20:59
                noida napisała:
                > I tym optymistycznym akcentem kończę moje wynurzenia nt. depresji.
                > Pozdrawiam wszystkich zdrowych!

                Nie wiem czy jestem zdrowa, bo w skład opisu czwórki, którą się okazałam,
                wchodził opis czwórek zrowych i chorych... I bądź tu mądra! Ale w 4w3
                towarzystwo Kate Bush i Chopina bardzo mi schlebiło :)

                Dzięki za linka!

                Odwdzięczam się stroną, którą już może znasz (znacie), ale która rozmieszyć
                może i z dołu nie tylko z wapnem wykurzyć.
                thesurrealist.co.uk/slogan.cgi
                Z hasłem zrób se slogana pozdrawiam wieczornie :-)
                • braineater Re: do noidy i innych 07.06.05, 21:10
                  slogan super
                  po wpisaniu moich obu nicków z tego forum:
                  We build braineater
                  Make room for Blind Librarian:)
                  POzdrowienia:)
                  • daria13 Re: Obiecany fragment 07.06.05, 22:08
                    Rozmowa dotyczyła m.in. okrągłego stołu i wybitnej pozycji Łysiaka Salon i
                    takie tam. Oto cały post, (sami oceńcie, czyż nie cudny?):

                    • Jak to????? A partyzanci???
                    dr.krisk 25.01.2005 18:12 + odpowiedz


                    yaddo napisał:

                    > Ja oceniam go pozytywnie. Nawet z dzisiejszej perspektywy trudno wyobrazić
                    > sobie inny sposób przejścia z poprzedniej epoki do III RP.
                    > Zatem, gdzie dostrzegacie to "zło"?
                    Chyba żartujesz!!! Przecież wszyscy wiemy, że wtedy po lasach
                    partyzantka "Solidarności" stała w liczbie wielkiej, zaś przerażone komuchy
                    siedziały zabarykadowane po komitetach. I już, już mieliśmy wielkim narodowym
                    zrywem zerwać komusze kajdany i Ojczyznę miłą od jarzma wstrętnego uwolnić.. a
                    tu masz: paskudy michniki nóż zdradziecki w plecy Narodowi Polskiemu wbiły,
                    sprzedając Ojczyznę naszą w trakcie pijackiej libacji pod Okrągłym Stołem!!
                    Judasze jedne!
                    Ale Łysiak wszystko to widział w telewizorze, siedząc w swoim ulubionym fotelu,
                    ubrany w ulubioną bonżurkę w papugi, i aż kapciami o ścianę prasnął!!! Na
                    pohybel zdrajcom!
                    KrisK Wzdęty Patriotycznie
                  • nienietoperz Re: do noidy i innych 08.06.05, 12:28
                    BETTER LIVING THROUGH NOT-A-BAT
                    • noida Re: do noidy i innych 08.06.05, 14:44
                      THE QUEEN OF NOIDA ;-)
                • marquis Re: do noidy i innych 12.11.05, 01:00
                  hihi, "Marquis Makes Everything Better" ;-)))
              • daria13 Re: trochę nie na temat, czyli o dołach 15.06.05, 15:05
                Przepraszam, zapomniałam odpowiedzieć na temat koleżanki z zerową punktacją za
                test o depresji. Była to pani dyrektor działu marketingu:)))
              • marquis Re: trochę nie na temat, czyli o dołach 12.11.05, 00:46
                Hmm, zrobiłem sobie test i wyszło 4w3 czyli "Arystokrata" ;-) No proszę, to
                chyba tego nicka dobrze wybrałem ;-)
    • noida Fryzury 15.06.05, 12:49
      Ciekawe fryzury. Może Daria zainspiruje się i wreszcie znajdzie swoją idealną?

      www.nightrose.net/?moda/fryzury/fryzury
      Najbardziej mi się podoba ten fragment, gdzie radzą, żeby nie przesadzać ;-)
      • daria13 Re: Fryzury 15.06.05, 14:45
        Ha, ha, ha. Baaaardzo śmieszne. A ja już się ucieszyłam, że jakaś fajna stronka
        i rzeczywiście coś znajdę. Czy Ty sobie wyobrażasz stateczną, nie pierwszej
        już niestety młodości kobietę, matkę dzieciom, w jednej z tych fryzur? Przy
        całej mojej nonszalancji w ubiorze i stylu w ogóle, niestety nie mogę sobie
        pozwolić na aż takie ekstrawagancje. A Młoda ma w szkole takie restrykcje, że
        jak w sierpniu pozwoliłam jej umyć głowę szamponem koloryzującym na rudo i do
        września został jej (a miał się zmyć po 4 myciach:) lekko rudawy odcień, to
        pani dyrektor ja indagowała w tej sprawie, a jej kolega z tysiącem warkoczyków
        musiał wszystkie, bez wyjątku rozplątać. Taka szkoła. To jest jeszcze
        gimnazjum, jakby co. Istnieje szansa, że w liceum dadzą im większy luż, to
        wtedy - może...
        A muszę się przyznać, że w sieci już nieraz szukałam odpowiedniej fryzury, ale
        co z tego, jak na mojej głowie to albo nie wychodzi, albo trzyma się do
        pierwszego mycia, a ja potem ani cierpliwości ani czasu nie mam, żeby ten sam
        efekt osiągnąć. Kicha:))))
        Enyłej fenks:)))
        • quarantina Re: Fryzury 15.06.05, 15:56
          Dario & Noido,
          Postanowiłam już dawno, że jak tylko odchowam młódź rzucę wszystko i zostanę
          fryzjerem. Nie fryzjerką,tylko fryzjerem. Mam taki jakiś zew:)Będę wtedy Cię
          czesać, farbować czy co tam sobie wymyślisz.
          Póki co, jeśli kiedyś pojawisz się w drugim po W-wie mieście stołecznym, to Cię
          zawlokę siłą do Kublin atelier (czy to jest reklama?), znajdziesz bez problemu
          w wyszukiwarce. Galeria o niczym nie świadczy:)
          pozdr.:)
          • daria13 Re: Fryzury 15.06.05, 16:24
            Wow! Jestem pod wrażeniem, zwłaszcza nowości mnie zafascynowały. Posłuchajcie
            jak to brzmi, poezja po prostu:
            "Intymność - Popielaty Bursztyn
            Kolory
            Przyćmione lśnienie starego złota, paleta odcieni spłowiałego lub zmrożonego
            beżu.
            Inspiracja
            Styl dający wrażenie otulenia łagodnością i spokojem, poszukujący intymności.
            Popielaty Bursztyn odwołuje się do ekscytującej i subtelnej osobowości kobiety -
            dziecka, do atmosfery łączącej nowoczesną baśń z klimatem powieści... "

            "Popielaty bursztyn" - w życiu bym nie wpadła, ze tak można określić jakiś
            kolor:)
            Albo zabiegi pielęgnacyjne nazywane rytuałami: rytuał odbudowujący, odżywczy i
            relaksujący. Po prostu bajka!
            A tak na poważnie, to byłaś tam kiedyś i wyszłaś zadowolona? Bo oprócz reklamy,
            to w moim odczuciu, najbardziej liczy się efekt:)
            Jeśli tak, to nie wykluczone, że przyjadę, bo dla dobrej fryzury zrobiłabym
            niemal wszystko:))))
            Dziękuję i pozdrawiam:)
            • dr.krisk Moja fryzura. 15.06.05, 16:42
              A moze raz sprobowac po mojemu?
              Bierzemy elektryczna maszynke do strzyzenia i nastawiamy na 6 mm (nr. 3). Na
              podlodze kladziemy stare gazety. Klekamy, pochylamy glowe i rozpoczynamy
              strzyzenie. Pod wlos oczywscie. Strzyzemy tak dluga az maszynka przestaje
              cokolwiek scinac. Otrzepujemy siebie oraz otoczenie. Z ukontentowaniem
              przegladamy sie w lustrze, bierzemy prysznic, nalewamy sobie szklaneczke czegos
              mocniejszego i odpoczywamy. Na najblizsze dwa tygodnie - spokoj!
              KrisK
              • nienietoperz Re: Moja fryzura. 15.06.05, 17:00
                Proponuje drobna wypraktykowana modyfikacje:
                ustawiamy na 3mm, i mamy spokoj na miesiac.
                • dr.krisk Sa problemy... 15.06.05, 17:05
                  Z krotsza fryzura. Zwlaszcza na ulicy. Starsze panie uciekaja na moj widok.
                  Mlodziez masowo oddaje mi telefony komorkowe, wlasciciele samochodow wreczaja
                  kluczyki broszac abym ich nie bil..... No i co potem zrobic z tym calym
                  sprzetem?
                  6 mm - to wypraktykowane optimum!
                  Pozdrowania spod szczeciny - KrisK
                  • nienietoperz Na problemy sa remedia... 15.06.05, 17:20
                    Wydaje mi sie, ze w moim przypadku problemy wspomniane przez doktora rozwiazuja
                    w okulary, skutecznie wybijajace przechodniom z glowy skojarzenia
                    dresowopodobne. Jedyne klopoty zwiazane sa z odwiedzaniem domu rodzinnego -
                    skadinad bardzo sympatyczny sasiad rodzicow od paru ladsnych lat wzdryga sie na
                    moj widok i wspomina z bolem w sercu okupacje, zawsze konczac zdaniem : 'no co
                    tu duzo mowic, tak wlasnie wygladali nazisci'. Sasiad widzi jednak slabo, i
                    sadze ze 6mm niewiele traumy by mu oszczedzilo.
                    Pozdrowienia spod i znad szczeciny,
                    nntpz
                • braineater modyfikacja nr 2 15.06.05, 17:27
                  nastawiamy rzeczona maszynkę na 9mm i powtarzamy zabieg raz na miesiąc:)
              • quarantina Re: Moja fryzura. 15.06.05, 17:16
                Wytłumacz Ty mnie, doktorze, jak dziecku: po co klękać??
                • nienietoperz Re: Moja fryzura. 15.06.05, 17:27
                  Pozwole sobie w imieniu doktora, prosze o ew. korekte.
                  Nie darmo dottore wspomnial gazety na podlodze rozkladane - pole razenia
                  opadajacymi kudelkami jest w miare proporcjonalne do wysokosci, z jakiej
                  opadaja. Klekajac ograniczamy liczbe gazet i chronimy sie od ew. ryzyka
                  koniecznosci zamiatania, brrr!
                  • dr.krisk Slusznie - dodalbym... 15.06.05, 17:34
                    .. takze, iz mizdrzac sie do lustra w trakcie strzyzy, powodujemy (oprocz
                    wspomnianego przez nnt-rza uswinienia okolicy), takze nieuniknione powtorne
                    mielenie przez maszynke wlosia, ktore choc sciete - na ziemie nie spadlo! Przez
                    co jeszcze bardziej sie uswiniamy i przez najblizszy tydzien wszedzie mamy taki
                    pyl z wielokrotnie przerobionej kriskowej siersci. Fuj!
                • dr.krisk Albowiem... 15.06.05, 17:30
                  .. po co osypywac sie caly scietym wlosiem, jak sily przyrody w postaci
                  przyciagania ziemskiego sprowadza calosc na ziemie (tj. rozlozone gazety) z
                  pominieciem reszty strzyzonej osoby? Mniej sie uswinimy, dokladniej ostrzyzemy
                  no i w trakcie mozna czytac gazete!
                  Same pozytywy!
                  • quarantina Re: Albowiem... 15.06.05, 17:42
                    A jeżeli to JA strzygę męża, to kto powinien klęczeć?? Czy to jeszcze na temat?
                    • braineater Re: Albowiem... 15.06.05, 17:45
                      Informuję, że jak zona robi mi sianokos comiesięczny to nie klęczę jeno
                      wygodnie siedzę, podparty pod boki jak basza:)
                      Pozdrowienia:)
                      a na sierść podłogową najlepszy odkurzacz:)
                      • quarantina Re: Albowiem... 15.06.05, 17:46
                        U nas jest analogicznie:)
                    • dr.krisk Hmmm... 15.06.05, 17:49
                      1) Zwolennicy tradycyjnego modelu rodziny optowaliby za zona na kleczkach, ale
                      to niewykonalne.... No chyba ze ty masz ze dwa metry wzrostu, a twoj maz to
                      mniejszy od Kaczynskiego....
                      2) Rownouprawnienie: oboje kleczycie na gazetach. Politycznie poprawne - ale
                      niewygodne.
                      3) Zasuwacie zaslony, rolety, wywalacie potomstwo z domu, pan mazonek kleka, ty
                      strzyzesz. Wygodnie, ale jakby koledzy go zobaczyli.....
                      • quarantina Re: Hmmm... 15.06.05, 17:50
                        :)))))))))))))
            • quarantina Re: Fryzury 15.06.05, 17:12
              ZAWSZE jezdem zadowolona:0)
              • quarantina Oczywiście dla Darii 15.06.05, 17:13
                to była odpowiedź:)
        • noida Re: Fryzury 15.06.05, 17:55
          Przepraszam Cię bardzo Dario, mam nadzieję, że się nie obraziłas. To był tylko
          taki żart, a poza tym czy to wiadomo? Może właśnie któraś z tych fryzur byłaby
          rzeczywiście Twoją wymarzoną? Nie mogłam nie podać tego linka osobie, której
          życiową obsesją jest chęć znalezienia Fryzury Idealnej! Miałabym wyrzuty
          sumienia.

          A a'propos liceów i innych placówek edukacyjnych- w moim liceum najwyższa
          władza w postaci Prezesa (było to liceum społeczne) była siłą powstrzymywana od
          wylegnięcia na korytarz i poobcinania włosów chłopakom, którzy mieli je dłuższe
          niż za ucho. A chociaż w końcu nie wyleciał, to już np. dreadów nikt sie nie
          odważył mieć, bo wszyscy wiedzieli, że groziłoby to opuszczeniem szkoły w
          tempie natychmiastowym, względnie rownie natychmiastową wizytą u fryzjera.
          • braineater Re: Fryzury 15.06.05, 22:00
            E tam - do fryzjera się chodzi po:
            a) żeby pogadać
            b) usłyszeć jaka to Pani nie jest śliczna
            c) posłuchać co to fryzjerowi w życiu gra bądź też nie
            d) spędzić miło czas nabijając się z leciwych pań co to chcą mieć "sjuper" na
            głowie
            e) wypić dobrą kawę
            f) posłuchać o kształtnej czaszce (swojej of course)
            g) jeszcze raz spędzić miło czas z facetem, który naprawdę na Ciebie nie leci
            h) po to żeby wzbudzić w przechodniach odruch pod tytułem "biedna dziewczynka
            pewno chora bardzo"
            i) po to żeby wzbudzić w dzieciach (nie swoich) odruch "ale fajnie pani nie ma
            nic prawie na głowie" i ewentualnie reakcje rodziców "eeee a pani tu uczy...?"
            j) no i żeby jakoś przeczekac czas jak małzonek pałęta się po antykwariatach i
            ksiegarniach, śliniąc się do co drugiej atrakcyjniejszej okładki...

            Napisała była żona braineatera która taka młoda to już też nie jest ale nawet
            ze swoją korbą to fryzury z podanego wyżej linka by sobie nie zapodała::)
            Pozdrowienia
            Marysia
            • dr.krisk A dlaczego "byla"? 15.06.05, 22:30
              braineater napisał:

              >> Napisała była żona braineatera
              Ojej - tak szybko po rozwodzie????
              Szkoda, bo polubilismy Marysie......
              Pozdrawiam
              KrisK
              • braineater Re: A dlaczego "byla"? 15.06.05, 22:40
                a crazy form of grammar:
                była napisała - czas zaprzeszły to sie bodaj po naszemu nazywa:)
                Pozdrowienia:)
                • dr.krisk Wiem :) 15.06.05, 22:44
                  Tylko tak smiesznie - czytam "byla zona", i pierwsze skojarzenie: panstwo
                  braineaterostwo sie rozstali.......
                  Fajnie sie pobawic gramatyka. I maszynka do strzyzenia tez!
                  KrisK
              • daria13 Re: A dlaczego "byla"? 15.06.05, 22:45
                To być może jak z mężem mojej koleżanki, który nieodmiennie przedstawia się
                jako pierwszy mąż i jak nie wytrzymałam i zapytałam, czy on rzeczywiście
                pierwszy i ilu już miała, to się okazało, że on pierwszy i ostatni, ale taką
                fantazję po prostu ma:)
                Potwierdzam, że Marysię polubiliśmy, ja to nawet jeszcze zanim się
                dowiedziałam, że to szanowna małżonka ojca-założyciela. I jeszcze dodatkowe
                punkty za opis motywów fryzjerskich:)))
                Serdecznie pozdrawiam:)
    • braineater A TERAZ 15.06.05, 17:52
      niech mi ktoś wytłomaczy, jak z wątku poświęconego linkom internetowym, powstał
      wątek fryzjerski z letkim poddtekstem erotycznym -> patrz ostatni post dr K.?
      Jakies cuda:)
      Pozdrowienia:)
      • noida Re: A TERAZ 15.06.05, 17:57
        To wszystko moja wina :-( Gdybym nie dała tego linka o fryzurach to by się nie
        stało.
        Przepraszam, choć daleko mi do skruchy-
        Noida.
        • braineater Re: A TERAZ 15.06.05, 17:59
          jak mi w końcu włosy odrosna, to sam z chęcia z tego linka skorzystam:)
          Pozdrowienia:)
        • quarantina Re: A TERAZ 15.06.05, 17:59
          To moja wina. Mam tendencje do mięszania. Już nie będę.
          • noida Re: A TERAZ 15.06.05, 18:03
            Quarantina, a jak juz zostaniesz tym fryzjerem to mi powiesz, co? Bo ja też mam
            na głowie fiu bździu, tylko w przeciwieństwie do Darii nie chce mi się próbować
            czegoś z nim zrobić.
            • quarantina Re: A TERAZ 15.06.05, 18:06
              O.K.:)
              • noida Re: A TERAZ 15.06.05, 18:07
                Fajnie :-) Teraz Cię już nie wywalą, bo wszyscy będą liczyć na tę fryzjerską
                przysługę :-)
                • daria13 Re: A TERAZ 15.06.05, 18:44
                  Po pierwsze nikt Cię nie wywali, bo będziemy liczyli na Twoje umiejętnośći
                  fryzjerskie, ze mną oczywiście na czele, a po drugie, uwielbiamy jak ktoś ma
                  skłonności do mieszania. Im więcej mieszania, tym więcej zabawy. I za to między
                  innymi tak bardzo lubię TWA!!!!!
                  A mogłabyś coś może więcej jeszcze o tym atelier. Niezainteresowanych uprasza
                  się o ominięcie łukiem. Choć, znając Quarantinę, to nie obejdzie się bez
                  dowcipów, więc możecie ryzykować:))))
                  A u mnie dzisiaj była burza i padał cudownie cieplutki deszczyk:)))
                  Gorące pozdro:)
                  • quarantina Tylko dla Darii 15.06.05, 21:43
                    Miałam nadzieję, że mnie tu trzymacie bezinteresownie:)
                    Fryzjer pełni w nowoczesnym społeczeństwie funkcję psychoterapeuty. To wiemy
                    nie od dziś. Odczuwam to na własnej skórze (głowy) właśnie u Kublina.
                    Jak wszystko co wartościowe w moim życiu, odkryłam ten zakątek przypadkiem,
                    kiedy to wyszłam, trzasnąwszy drzwiami, od innego fryzjera.
                    Zapomniałam Ci Dario powiedzieć najważniejszego: także mam słaby porost.
                    Niestetyż jest on odwrotnie proporcjonalny do mojego wyobrażenia o fryzurze
                    jaka powinna mnie zdobić.
                    Nie to jednak jest najważniejsze. Najważniejsza jest atmosfera. Na wstępie pani
                    lub pan przekonują cię o twej wyjątkowości na tym padole. W grę wchodzą
                    wszystkie znane socjotechniki. Dowiadujesz się, że masz niespotykane oczy, albo
                    oryginalny układ uszu. Wszystko to sprawia, że fryzura, którą sama wybrałaś z
                    katalogu na pewno doda ci uroku oraz sexapealu, ale... Po półgodzinnej rozmowie
                    będziesz już zupełnie pewna, że odmłodzi cię jedynie fryzura, którą zaproponuje
                    pan lub pani. I to jest prawda.
                    Następnie wystarczy tylko odsiedzieć swoje, sącząc co tam kto chce. Potem już
                    tylko rachuneczek, napiweczek, wymiana uprzejmości.
                    Należy, oczywiście, zaklepać termin.
                    pozdr.:)
                    • daria13 Re: małe prośba do Braieatera 16.06.05, 20:27
                      Przy okazji podziękowanie dla Quarantiny za info o atelier. Tak na poważnie, to
                      chyba jednak trochę dla mnie za daleko:)
                      I prośba do ojca-założyciela, żeby zajrzał na FK i ustosunkował się tu albo tam
                      do mojego komenta na temat Haruki Murakami, bo mam pewne wątpliwości.
                      Będę wdzięczna:)
                      :)
                      • daria13 Re: i jeszcze jedna mała prośba do Braieatera 16.06.05, 21:38
                        Bardzo proszę mi powiedzieć co to jest "J'suis snob" Borisa Viana, bom myślała,
                        że tego pana przeczytałam już wszystko, co było do przeczytania.
                        Pozdrawiam:)
                        • braineater Re: i jeszcze jedna mała prośba do Braieatera 16.06.05, 21:49
                          a tego akurat czytać nie mogłas, bo to piosenka:)
                          Sam Boris ja wykonuje, sam gra na fortepianie i jest na jedynej płycia jaką
                          nagrał - takie tradycjonalne francuskie izi dżezicha barowe:)
                          Pozdrowienia:)
                      • braineater Murakami 16.06.05, 21:47
                        Tu sie ustosunkuję, bo tam stosunkowałem się już kilkakroć:)
                        Zaczęłaś od niewłaściwej książki, od tekstu wybitnie masturbacyjnego, czyli juz
                        wiem jakim jestem dobrym i uznanym autorem to teraz sie popodniecam moim
                        stylem - to właśnie przypadek "Na Południe" i "Sputnik Sweetheart". To nie jest
                        ten Murakami, w którym ludzie się zakochują i jeśli to ma być poczatek pięknej
                        przyjaźni, to nie ma szans się udać, szczególnie jeszce, że to co w tłumaczeniu
                        angielskim, jest ładną stylistycznie prozą, z lekko rozpoetyzowaną frazeologią,
                        po polsku zostało przemienione w rzeź filologiczną, przez, jesli dobrze
                        pamiętam, jakąs panienkę, która sie uparła na ścisły, praktycznie dosłowny
                        przekład i zamordowała tę książkę na ament. Zdecydowanie, jesli nie uznajesz
                        Murakakamiego za autora dokumentnie skompromitowanego w Twoich oczach, to
                        sięgnij po przede wszystkim Kronike Ptaka Nakręcacza - (tu tłumaczenia się nie
                        czepiam, bo jest z japońszczyzny, acz przyznaję, że dużo lepiej mi się czyta te
                        książki in inglisz,) - to jest tekst jakby kanoniczny, powiedzmy opus magnum
                        (jak na razie), doskonale wytyczający wszystkie ściezki, którymi wyobraźnia
                        autora dąży w późniejszych księgach. A poza tym, tu teza ryzykowna, ja uznaję
                        Murakamiego, za jedynego pisarza, który pisze romanse dla facetów - bo to
                        wszystko sa lekko udziwnione Love Stories, ale zawsze chodzi o jakies dołerskie
                        klimaty miłosne i stąd tez byłem zadziwiony, ze tak bardzo podobają się również
                        kobietom:)No i przede wszystkim - dopadnij Norwegian Wood - bo to naprawdę jest
                        arcydzieło...
                        Pozdrowienia:)
    • noida Re: Ś(m)ieciowisko 19.07.05, 18:38
      No i co? Nie ma nic nowego? A to był mój ulubiony wątek...
      • aaneta Re: Ś(m)ieciowisko 19.07.05, 19:57
        Noido,
        dzięki Ci, że odkopałaś ten wątek, bo choć chwilowo nie mam tu nic ciekawego do
        powiedzenia, to przeczytałam go dopiero teraz (doprawdy, nie wiem, jak to się
        stało, że dopiero teraz) i popłakałam się ze śmiechu, a w których momentach, to
        starzy TWA-owicze na pewno wiedzą, a jak nie wiedzą, to niech sobie przeczytają
        teraz wszystko do kupy.
    • staua nie dla cynikow 03.08.05, 22:12
      www.baranek.art.pl/eng/door.html
      • broch Re: nie dla cynikow 03.08.05, 22:23
        "The Rings of Saturn" W. G. Sebalda powinien sie podobac Tobie :)
        • staua Re: nie dla cynikow 04.08.05, 01:01
          Dlaczego? Wnioskujesz z tej strony? Ma cos wspolnego? Napisz wiecej, na razie zanotowalam sobie!
          • broch Re: nie dla cynikow 04.08.05, 16:45
            "Pierscienie Saturna", to dziwna, jedyna w swoim rodzaju ksiazka nad ktora
            unasza sie duchy Conrada, Swinburne'a i Chateaubrianda. Wedrujac wzdluz wybrzeza
            Anglii Sebald spotyka samotnych ekscentrykow, opuszczone domy, zapomniane
            miasteczka z niezwykla przeszloscia. Dosc dziwne pomieszanie historii, z
            reportazem, krytyka, esejem i pamietnikarstwem.

            W sumie przypomina strone polecana przez Ciebie. Ale wole Sebalda :)
            • staua Re: nie dla cynikow 04.08.05, 16:52
              Chetnie, bardzo mi sie spodobal ten opis!
              • broch Re: nie dla cynikow 04.08.05, 17:04
                Sebald napisal:
                "The rings of Saturn" (moja ulubiona)
                "The emigrants"
                "Austerlitz"
                "Vertigo" (pierwsza islaba, nie polecam, chyba ze polubisz Sebalda i bedziesz
                chciala poznac Go rowniez z "ciemnej strony" :) )
                "On the Natural History of Destruction" zbior esejow (nie znam)
                "After the nature" poezja wolnym wierszem (nie znam)
      • ash3 Re: nie dla cynikow 26.10.05, 15:15
        Urocze!
        Chyba wiem, dlaczego brochowi przypomina Sebalda (nie znam niestety "Rings of
        Saturn", przymierzam się - zaczęłam - "Austerliz"). Chyba przez to połączenie
        bardzo dokumentalnych zdjęć (mam na mysli np. "Wyjechali"), dokumentalnych bo są
        pamiątkami, przedstawieniami miejsc, portretami, z nie do końca dokumentalnym
        opisem czy narracją.

        PS No to napisałam pierwszy post;-)...
        • staua Re: nie dla cynikow 26.10.05, 16:43
          Gratulacje i witaj tutaj! Mam nadzieje, ze nie tylko ja zauwaze Twoj post, bo tak go zakonspirowalas :)
          (swoja droga, moglby byc jakis system wyrozniania nowych postow w dlugich watkach, moze da sie
          napisac o tym na forum o portalu?)
        • dr.krisk Witam! 26.10.05, 17:25
          ash3 napisała:

          > PS No to napisałam pierwszy post;-)...

          No i nie boli, prawda????
          Zapraszamy :)
          KrisK
          • ash3 Re: Witam! 27.10.05, 07:46
            Dziekuję wszystkim za powitanie. Postaram się bywac tak często, jak chciałabym -
            to świetne forum!! (I nieśmiałość rośnie).
        • broch Re: nie dla cynikow 26.10.05, 17:39
          dolaczam do powitan.

          fajnie ze ktos Sebalda czyta, moze za jakis czas trafi na polski rynek.
          Jesli "AUsterlitz" sie spodoba, to polecam "Pierscienie.." to moja ulubiona
          powiesc Sebalda (nie zeby zdazyl napisac ich wiele).

          • braineater się również 26.10.05, 19:04
            witam i dziękuję za motywacje do pomysła nowego.
            P:)
          • beatanu Powitania i Sebald 26.10.05, 23:44
            Witaj ash3 mówi beatanu!

            broch napisał:
            > fajnie ze ktos Sebalda czyta, moze za jakis czas trafi na polski rynek.

            Już trafił :) "Wyjechali" ukazała się wiosną i o ile wiem, w przygotowaniu
            jest "Austerlitz". Jak wszystko śmiesznie się zapętla...
            Kiedy jeszcze przed wakacjami na kawowe pogaduchy o książkach (wymieniamy się
            takowymi od czasu do czasu) zauroczona Sebaldem koleżanka przydźwigała mi
            Wyjechanych, byłam nastawiona dość sceptycznie. Jeszcze jedna książka o
            Holokauście, pomyślałam. Nie mam siły ani nastroju ani w ogóle. Ale ciekawość w
            końcu zwyciężyła i w sierpniu odkurzyłam Sebalda z półki. I... wsiąknęłam. Ileż
            w tej książce ładunku uczuć! A przecież zero egzaltacji i epatowania wielkimi
            słowami. Ileż melancholii i przepięknych, szczegółowych opisów. Ciągle jestem
            pod wrażeniem i czekam na przekłady. Szkoda, że pan S. nie napisze już nic
            więcej....

            Pozdrawiam! Beata Sebaldem Też Zauroczona.
            • broch Re: Powitania i Sebald 27.10.05, 00:28
              polecam Selabda w nastepuacej kolejnosci:
              "The Rings of Saturn"
              "Austerlitz"
              "The Emigrants" = "Wyjechali"
              eseje:
              "On the Natural History of Destruction"
              "Campo Santo"

              "Vertigo" pierwsza i najslabsza powiesc. = "Czuję : zawrót głowy" (Tylko dla
              tych ktorzy juz poznali Sebalda z najlepszej strony).

              Beata, po "Wyjechali" czekaja Cie wylacznie przyjemnosci jesli Sebald sie podobal.

              Pisalem o Nim kilkakrotnie, zalujac iz w Polsce nie jest znany. Mam nadzieje ze
              sytuacja sie zmieni i Sebald stanie sie popularny.

              "Szkoda, że pan S. nie napisze już nic > więcej...."
              Tez zaluje.
            • ash3 Re: Powitania i Sebald 27.10.05, 07:57
              Nie zdążyłam przeczytać "Czuje..." gdy się ukazał przekład p. (a teraz nie mogę
              dostać, nie szkodzi). Na szczęście też nie dotarła jakoś do mnie informacja, że
              to ksiązka nt. Holokaustu (Wyjechali). Tzn. owszem, coś wiedziałam (choćby z
              okładki), ale jak się okazało nie była to chyba wybijająca sie warstwa
              powieści(?). Kolega pożyczający mi Austerliz też nie wspomniał, że rzecz dotyczy
              Holokaustu, powiedział tylko, że jak mi się podobało Wyjechali, to to też
              powinno. Właściwie skoncentrował się na tym, że to strasznie nudne pisanie...;-)
    • noida Puszka z Pandorą. 13.09.05, 21:56
      www.pandora.com
      Ciekawy pomysł na radio. Wpisujesz nazwę swojego ulubionego wykonawcy, a radio
      wyszukuje podobne w stylu zespoły. Można opiniować na tak lub na nie i zapytać,
      co ci się w tej piosence ich zdaniem podobało :-) Pierwsze 10 godzin za darmo,
      a potem trzeba pokombinować z cookies. Całkiem fajna zabawka, ciekawe, czy
      sprawdza się na dłuższą metę...
      U mnie tylko ta wada, że Internet strasznie wolny, więc jak słucham radia i
      usiłuję wpisywać się na TWA to przerywa :-(
      • kawa_malinowa zdjęcia 13.09.05, 22:11

        Sesja do praktykowania <wzdechów> i oniuniana się na pewien czas.

        plfoto.com/zdjecie.php?picture=724387
        plfoto.com/zdjecie.php?picture=724066
        plfoto.com/zdjecie.php?picture=726667
        plfoto.com/zdjecie.php?picture=395150
        plfoto.com/zdjecie.php?picture=651722
        plfoto.com/zdjecie.php?picture=388129
        www.deviantart.com/deviation/16637068/
        www.deviantart.com/deviation/12480092/
        www.deviantart.com/deviation/21355202/
        www.deviantart.com/deviation/20387650/
        www.deviantart.com/deviation/19826925/ <---
      • broch Re: Puszka z Pandorą. 13.09.05, 22:19
        Fajna strona noida, sprobuje w domu. Dzieki.

        Na razie: Jarrett, DeJohnette, Monk, "przeszli"
        Nie przeszedl: Stanko, Nono, Ligeti, (John) Cage, Boulez. Choc w wypadku Stanki
        Pandora rozpoznala muzyka i "zapodala" podobnego tworce.
        Oczywiscie w wypadku tercetu Nono, Ligeti, (John) Cage, Boulez, nie spodziewalem
        sie innych wynikow. Sadze ze stacja jest nastawiona na rock/jazz (Chopin tez nie
        przeszedl).

        Aha, blues tez jest o.k.: Mayall, Stevie Ray Vaughan, B.B. King, Ry Cooder,
        (Muddy) Waters,

        Nie sprawdzalem rocka, ale wydaje sie oczywiste ze bedzie znakomicie reprezentowany.
        • noida Re: Puszka z Pandorą. 13.09.05, 22:26
          No właśnie, też się zastanawiałam, jaki mają zakres pojęciowy. Ale można się
          troszkę pobawić, bo całkiem fajne rzeczy podrzucają, a rock jest rzeczywiście
          bdb reprezentowany :-)
    • noida Re: Ś(m)ieciowisko 02.10.05, 21:27
      No to znów ja. Tym razem strona, przy czytaniu której zaplułam kilkakrotnie
      ekran ze śmiechu. Fragmenty rozmów z IRCa, GG itp.

      bash.org.pl/top
      Niektórzy mówią, że to straszne, ale jak się trochę siedziało na różnych
      czatach to się wie, że nie straszne, ale wspaniałe :-)
      • braineater Re: Ś(m)ieciowisko 02.10.05, 22:02
        Śliczne:P
        w rewanzu:
        free.of.pl/s/slsk/
        to z mojego ulubionego p2p na którym siedzę od 4ch lat
        oraz
        members.cox.net/daguilar1/funny.shtml
        świr przez ktorego się parę razy popłakałem ze śmiechu (english, ale wart
        czytania)

        P:)
      • blue.berry Re: Ś(m)ieciowisko 02.10.05, 22:22
        noida - buk zaplac Ci dobra kobieto:)))
        wlasnie sobie pluje na ekran:)))
    • marquis O Sztuce - część I 12.11.05, 17:47
      Był sobie raz człowiek. Miał trochę czasu i postanowił zrobić coś fajnego.
      Namalował więc obraz, który miał przedstawiać coś, co ów człowiek bardzo lubił:
      jego rodzinę, dom i duże drzewo w ogródku, którego nazwy ciągle nie mógł
      zapamiętać.
      Niestety, nie miał ów człowiek talentu plastycznego i obrazek nie wyszedł mu
      tak, jak chciał: rodzina nie zmieściła się cała - niektórych musiał namalować
      dużo mniejszych, niż powinni być, w porównaniu z pozostałymi, inni nie zmieścili
      się wcale. W dodatku szybko zabrakło mu niebieskiej, zielonej i żółtej farby,
      miał za to dużo szarej, czarnej i czerwonej. Nie chciało mu się biegać po
      sklepach, więc niebo domalował szare, ludzi czarnych, a drzewo czerwone.
      Kiedy skończył malować, zmartwił się nieco, bo obrazek nie był tak ładny, jak
      miał być. Szkoda mu jednak było poświęconego czasu i pracy, powiesił więc
      obrazek na ścianie w dużym pokoju, nad kanapą. Wiedział, że nie jest to
      najlepszy pomysł, ale nie miał gdzie schować obrazka, a ściana i tak była pusta.
      Obrazek wisiał więc nad kanapą i choć nie był dziełem mistrzowskim, bardzo
      podobał się autorowi. Pewnego dnia nasz bohater postanowił zaprosić do domu
      kilku przyjaciół, goście przyszli i zostali zaproszeni do dużego pokoju. Wtedy
      zadzwonił telefon i gospodarz poszedł go odebrać. Rozmowa zajęła mu sporo czasu,
      bo jeden z jego przyjaciół nie mógł trafić i trzeba było go "pilotować"
      telefonicznie.
      W tym czasie reszta gości siedziała w salonie i usiłowała znaleźć jakiś wspólny
      temat rozmowy. Nagle ich uwagę przykuł obraz, wiszący nad kanapą. CDN.
      • marquis Re: O Sztuce - część II 12.11.05, 17:49
        - Patrzcie, co to za obraz? - Zapytał jeden z gości, który był wykształconym i
        kulturalnym człowiekiem i często chodził na wystawy. - Słowo daję, nigdy nie
        widziałem takiego stylu!
        - Rzeczywiście... ciężko powiedzieć, co to za styl... - Przyznał inny
        przyjaciel, który był historykiem sztuki. - Myślę, że to eklektyzm.
        - Eklektyzm? - Zastanowił się jeszcze inny - krytyk sztuki. - Ja myślę, że to
        typowy obraz ekspresjonistyczny - zobacz: te różnice w proporcjach postaci, to
        czerwone drzewo, szare niebo...
        - Na pierwszy rzut oka wygląda jak kicz, ale takie obrazy teraz dobrze się
        sprzedają. - Zauważył właściciel galerii. - Oddają specyfikę naszych czasów...
        - Myślę, że chociaż to jest kicz, to jego autor wie, co robi - takim obrazem
        ściągnie na siebie uwagę, być może nawet stanie się postacią kultową... - Dodał
        jeszcze inny, dziennikarz, prowadzący talk-show.
        - Tak, czy owak - ten człowiek przejawia duże zaburzenia osobowości. - Odezwał
        się psycholog, który od dłuższego czasu kontemplował obraz. - Szare niebo - to
        oznaka depresji, podobnie, jak czarne barwy, z kolei czerwień - zauważcie, że
        ten kolor jest czerwony jak krew - zdradza agresję. A może autoagresję? Ten
        człowiek na pewno myśli o samobójstwie, być może rozszerzonym - takim, które
        objęłoby zamordowanie innych osób. Zwróćcie uwagę na ten ogień w kącie,
        wyglądający jak drzewo - drzewo kojarzy się z życiem, a ogień - to zniszczenie.
        Tak, tak, symbolika jest bardzo czytelna. To człowiek w depresji, cierpiący
        dodatkowo na zaburzone relację ze swoimi bliskimi - te osoby, namalowane
        ciemnymi farbami... Te ich proporcje - to naprawdę straszne! Myślę, że ten obraz
        jest wołaniem o pomoc. Ten człowiek na pewno dokonał potem samobójstwa, kto wie,
        czy nie zamordował kogoś jeszcze.
        - Jeśli tak było, to trzeba będzie porozmawiać z naszym przyjacielem, zapewne
        nie zdaje sobie sprawy, że na takiej historii obraz zyskuje, można go dobrze
        sprzedać. - Powiedział właściciel galerii. - Ludzie lubią dzieła wariatów,
        zwłaszcza niebezpiecznych wariatów.
        - Lepiej poczekać ze sprzedażą jeszcze parę lat, obraz nabierze za ten czas
        większej wartości. - Dodał historyk sztuki.
        - Na ten temat można byłoby zrobić ciekawy program. - Rozmarzył się gospodarz
        talk-show.
        - Swoją drogą nie podejrzewałem, że nasz przyjaciel interesuje się sztuką. -
        Wtrącił krytyk.
        - Dziś nie musi się interesować. To lokata majątku. - Powiedział właściciel
        galerii.
        - Skąd masz ten obraz? - Spytali wszyscy chórem, kiedy gospodarz skończył
        rozmowę i przyszedł do pokoju.
        - Obraz? - Uśmiechnął się. - No... cóż... kiedyś miałem chwilę czasu i trochę
        farb i tak sobie zacząłem malować... Tylko, wiecie, ja nie mam talentu, dlatego
        te postacie wyszły takie niepodobne do nikogo. A poza tym skończyły mi się
        niektóre farby i nie chciało mi się iść do sklepu, no i dlatego zrobiłem to
        niebo takie szare, ludzi czarnych, a drzewo czerwone.

        ;-)

        PS. Znalazłem to gdzieś w sieci. Autor nieznany.
    • aaneta Re: Ś(m)ieciowisko 07.02.06, 11:14
      www.cudownymedalik.pl/index.php
      • noida Biblioteka zbrodni. 16.03.06, 14:26
        www.crimelibrary.com
        Biblioteka zbrodni popełnionych w USA w ciągu ostatniego wieku. Dla miłośników
        kryminałów i strrrrasznych historii...
    • wqrwiony Re: Ś(m)ieciowisko 17.03.06, 23:10
      braineater napisał:

      > wątek na linki do miejsc dziwnych, stron psychopatycznych i generalnie innych
      > niż wszystkie

      forum.gazeta.pl/forum/71,46483,1548043.html?to=blind_librarian
      • marquis Komunikacja - przeszkody 18.03.06, 00:26
        Największą przeszkodą w komunikacji jest brak komunikacji.

        Skąd pewność, że to Brainy bawi się w chirurga?
        • dr.krisk A może to krisk..... 18.03.06, 00:31
          marquis napisał:

          > Skąd pewność, że to Brainy bawi się w chirurga?
          .. znudzony tymi dyskusyjami (co-kto-komu-powiedział-i-co-miał-na-myśli)
          pożyczył brzytwe od Ockhama i ciach!!!!!?
          Jest taka możebnośc...
    • marquis Bajka o rozsądnej mrówce i leniwym koniku polnym 21.03.06, 09:39
      Skoro Wiosna to i koniki polne (choć ten wyda się wam obrzydliwy):

      www.tutej.pl/cms.php?i=9285
      • mantra1 Polska języka - trudna języka 21.03.06, 10:30
        kanotix.com/index.php?&newlang=pol
        :-))
        • braineater Re: Polska języka - trudna języka 21.03.06, 10:52
          no to:
          Spozywaj Kanotix!

          P:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka