Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjna sentencja do dyskusji :)

29.04.05, 15:39
Przeczytałem gdzieś taką opinię:

"Polskie kobiety są zespute przez feminizm"

Co Wy na to? Prawda, fałsz? Dyskutujcie :)
Obserwuj wątek
    • monikaannaj Moim zdaniem to nie tyle kontrowersyjna co głupawa 29.04.05, 15:52
      opinia. Niby czym ma się objawiac to zepsucie? I że akurat przez feminizm?
      • stephen_s Re: Moim zdaniem to nie tyle kontrowersyjna co gł 29.04.05, 15:54
        Wiesz, ja się z tą sentencją nie zgadzam, ale może jestem dziwny :)

        > Niby czym ma się objawiac to zepsucie? I że akurat przez feminizm?

        Domyślam się, że np. kobiety w Polsce są obecnie za mało "rodzinne" itd...
        • monikaannaj Re: Moim zdaniem to nie tyle kontrowersyjna co gł 29.04.05, 16:05
          Taka opinię moze miec na przykład bezrobotny leń z kanapy mający pretensje ze
          zona zmusza go do sprzatania czy zajmowania dziecmi.
          O brak rodzinnosci moze tez miec pretensje pracujący maz pracujacej zony
          oczekujacy, ze gdy on po pracy bedzie czytał gazetki w fotelu, to ona odkurzy,
          upierze, ugotuje - a ona tez woli posiedziec w fotelu. Jesli tak rozumiemy brak
          rodzinnosci - to maze faktycznie dzis kobiety sa mniej rodzinne
    • grzespelc hehehehe 29.04.05, 16:28
      Nic nie napiszę, bo się boję :) .....
      • stephen_s Re: hehehehe 29.04.05, 16:39
        > Nic nie napiszę, bo się boję :) .....

        Ejże! Pisz, i to już!!! :))))))
        • a000000 Re: hehehehe 29.04.05, 16:48
          I prawda, i nieprawda. Zależy, gdzie ucho przyłożyć. Na tak postawione pytanie,
          nie ma prostej odpowiedzi. Są kobiety do granic wyobrażenia zepsute przez
          feminizm, wręcz negujące rolę płci męskiej, a są również i takie, które sądzą,
          że jak nie bije to nie kocha. Ale większość jest normalnych, które doceniając
          rolę mężczyzny, znają swoją wartość. Jak Wasza uniżona koleżanka, azerka.
        • grzespelc Re: hehehehe 29.04.05, 18:00
          Zdarza się. Znam przypadki.
          • stephen_s Re: hehehehe 29.04.05, 18:36
            Ale co to znaczy..? :)
            • grzespelc Re: hehehehe 29.04.05, 18:53
              Objawia się głównie w:
              - narzekaniu przy, że faceci beznadziejni, chociaż się tego nie doświadczyło,
              - mówieniu z góry "tylko sobie nie mysl, ze ci będę gotowała!!",
              - próbach zemsty na facetach za wszystkie winy przodków,
              - twierdzeniu, że kobiety są lepsze od facetów.
              • stephen_s Re: hehehehe 29.04.05, 20:36
                > - narzekaniu przy, że faceci beznadziejni, chociaż się tego nie doświadczyło

                A przed feminizmem tego nie było? Mi właśnie "tradycyjny" układ ról kojarzy się
                z facetami narzekającymi na "zrzędzące baby" i kobietami narzekającymi na "tych
                okropnych mężczyzn, którymi trzeba subtelnie rządzić"...

                > - mówieniu z góry "tylko sobie nie mysl, ze ci będę gotowała!!"

                Wg mnie jest to całkiem zdrowe :)

                > - twierdzeniu, że kobiety są lepsze od facetów

                Reakcja na tradycyjne udowadnianie przez mężczyzn, że kobiety są gorsze...

                > - próbach zemsty na facetach za wszystkie winy przodków

                No dobra, na to nie mam argumentu :)
                • grzespelc Re: hehehehe 29.04.05, 21:24
                  > Reakcja na tradycyjne udowadnianie przez mężczyzn, że kobiety są gorsze...

                  Ale to wszystko można usłyszeć nawet jeżeli się takich poglądów nie ma, nie
                  wymaga gotowania itd. Inaczej mówiąc: nawet jeżeli popierasz równouprawnienie
                  kobiet pod kazdym względem, niektóre i tak ood razu postanowią ci udowodnić, ze
                  jesteś zacofanym męskim szowinista, nawet nie pytając, co myślisz....
                  • a000000 Re: hehehehe 29.04.05, 21:30
                    Dokładnie tak, jak zarzuty przeciw katolikom. ZBIOROWE. I często skierowane
                    przeciw zupełnie niewinnym ludziom, potępiającym np pedofilię wśród księży, a
                    muszących się bronić przed zarzutami.
                    A kobiety atakują na wszelki wypadek, przekonane, że z każdego chłopa w końcu
                    jakaś świnia wylezie.hehehe
                  • stephen_s Re: hehehehe 29.04.05, 21:52
                    No to Ci powiem szczerze, Grzesiu, że takiej kobiety spotkać mi się nie
                    zdarzyło... Może miałem szczęscie :)

                    Ale czy to wina feminizmu, czy też to ogólniejsze uprzedzenia do mężczyzn?
                    • a000000 Re: hehehehe 29.04.05, 21:57
                      stephen_s napisał:

                      > No to Ci powiem szczerze, Grzesiu, że takiej kobiety spotkać mi się nie
                      > zdarzyło... Może miałem szczęscie :)


                      Młodyś waść, przyszłość przed Tobą.
                • a000000 Re: hehehehe 29.04.05, 21:27

                  stephen_s napisał:



                  > - próbach zemsty na facetach za wszystkie winy przodków

                  No dobra, na to nie mam argumentu :)


                  Coś mi to przypomina. Amianowicie: odpowiedzialność współczesnych katolików za
                  inkwizycję. Sytuacja podobna, wszelkie grzechy zebrane z historii wpisane w akt
                  oskarżenia dzisiejszych niewinnych i często nieświadomych osobników.
              • e_wok Re: hehehehe 29.04.05, 22:26
                grzespelc napisał:

                > Objawia się głównie w:
                > - narzekaniu przy, że faceci beznadziejni, chociaż się tego nie doświadczyło,

                W jaki sposob mozesz to zweryfikowac? Tzn. brak doswiadczenia w tym wzgledzie


                > - mówieniu z góry "tylko sobie nie mysl, ze ci będę gotowała!!",

                A jesli takie slowa padna z ust faceta " tylko nie oczekuj, ze bede ci gotowal"?
                Dziwnie brzmi, prawda? Chyba rzadko sie zdarza, zeby facet formulowal takie
                zastrzezenie. Czy to oznacza, ze wszyscy, ktorzy tego nie mowia, gotuja swoim
                rodzinom?

                > - próbach zemsty na facetach za wszystkie winy przodków,

                Jakiej zemsty? Konkretnie poprosze.

                > - twierdzeniu, że kobiety są lepsze od facetów.

                W pewnych sprawach sa lepsze, w innych gorsze. Akurat swiat idzie w takim
                kierunku, ze predyspozycje, przypisywane kobietom, zaczynaja byc bardziej cenne
                niz te, kojarzone stereotypowo z mezczyznami. Wiec byc moze ten punkt widzenia
                nie jest pozbawiony sensu.
                • grzespelc Re: hehehehe 30.04.05, 10:59
                  > W jaki sposob mozesz to zweryfikowac? Tzn. brak doswiadczenia w tym wzgledzie

                  Pytam.

                  > Jakiej zemsty? Konkretnie poprosze.
                  No na zasadzie: "teraz to ja/my będę/będziemy krzywdzić facetów, bo nan nic
                  innego nie zasługują"

                  > A jesli takie slowa padna z ust faceta " tylko nie oczekuj, ze bede ci
                  gotowal"
                  > ?
                  > Dziwnie brzmi, prawda?
                  Dziwnie, niezaleznie, kto to mówi. Z tym że czasami mam wrazenie, że jak to
                  mówi facet, to jest on męską szowinistyczną świnią, a jak kobieta , to jest ona
                  nowoczesną wyzwoloną kobietą.....

                  Czy to oznacza, ze wszyscy, ktorzy tego nie mowia, gotuja swoim
                  > rodzinom?
                  >
                  Nie chodzi o sam fakt, a i nastawienie do sprawy.

                  Akurat swiat idzie w takim
                  > kierunku, ze predyspozycje, przypisywane kobietom, zaczynaja byc bardziej
                  cenne
                  > niz te, kojarzone stereotypowo z mezczyznami. Wiec byc moze ten punkt widzenia
                  > nie jest pozbawiony sensu.
                  No własnie, stereotypowo. Praktyka się mocno rózni od stereotypów, w związku z
                  czym ten punkit widzenia jest własnie pozbawiony sensu, bo opiera się na
                  przesądach.
                  • stephen_s Re: hehehehe 30.04.05, 13:24
                    > Dziwnie, niezaleznie, kto to mówi. Z tym że czasami mam wrazenie, że jak to
                    > mówi facet, to jest on męską szowinistyczną świnią, a jak kobieta , to jest
                    > ona nowoczesną wyzwoloną kobietą.....

                    Rozumiem, o co Ci chodzi, ale spójrz na to tak: to naprawdę nie jest to samo,
                    czy mówi to facet, czy kobieta... Ważny jest kontekst - a kontekst jest taki,
                    że to kobiety były (i ciągle bywają) "delegowane" do gotowania, prania,
                    sprzątania... Faceci nie. Dlatego jak facet oświadcza, że gotować nie będzie,
                    to bardziej prawdopodobne jest, że mamy do czynienia z leniem zwalającym
                    wszystko na żonę - niż z kimś, kto pracuje i jeszcze jest zmuszany do
                    prowadzenia domu. U kobiet zaś jest odwrotnie - pewnie, są "księżniczki", co
                    oczekują, że wszystko mąż im poda, ale jednak prędzej taki okrzyk jest
                    protestem przeciw przeciążeniu obowiązkami...

                    Przez analogię: w USA sami Murzyni też mawiają na siebie "czarnuchy", ale
                    jednak to zupełnie nie to samo, kiedy tego słowa używa biały...
                    • grzespelc Re: hehehehe 30.04.05, 18:35
                      Tak Steph,, rozumiem to doskonale.
                  • e_wok Re: hehehehe 30.04.05, 19:49
                    grzespelc napisał:




                    > No własnie, stereotypowo. Praktyka się mocno rózni od stereotypów, w związku z
                    > czym ten punkit widzenia jest własnie pozbawiony sensu, bo opiera się na
                    > przesądach.

                    No dobrze, ale wlasnie na tych stereotypach zbudowano kilkutysiacletnia
                    dyskryminacje kobiet. Czy mam rozumiec, ze stereotypy sa be, kiedy sa na reke
                    kobietom i te same stereotypy sa cacy, kiedy sa na reke mezczyznom?
                    • grzespelc Re: hehehehe 30.04.05, 22:59
                      Które to stereotypy są na rękę mężczyznom? Przecież napisałem coś całkiem
                      opdwrotnego....
                      • e_wok Re: hehehehe 30.04.05, 23:26
                        Wspolpraca zamiast rywalizacji, zdolnosci jezykowe w wiekszym stopniu niz
                        matematyczne, podzielnosc uwagi bardziej niz myslenie jednokierunkowe,
                        ukierunkowanie na stosunki miedzyludzkie, empatia, wrazliwosc, sklonnosc do
                        kompromisow zamiast przewagi fizycznej, praca zespolowa bardziej niz autolans -
                        to sa pierwsze z brzegu cechy przypisywane stereotypowo kobietom, ktore przez
                        dlugie lata decydowaly o ich dyskryminacji. Od jakiegos czasu zaczynaja byc
                        coraz bardziej pomocne przy karierze zawodowej, wiec nagle sie okazuje, ze skoro
                        sa takie cenne to wlasciwie wcale juz nie sa takie kobiece.
                        • grzespelc Re: hehehehe 01.05.05, 12:47
                          To co napisałaś jest wyrazem tego, że kierujesz się stereotypami nt. mężczyzn.
                          Tym bardziej, że praktyka nie pokazuje np. że kobiety mają większe zdolności
                          językowe albo nie rywalizują. Nie wierz temu, co piszą. Ja w to nigdy nie
                          wierzyłem. Nie spotkałem jeszcze faceta, który odpowiadałby stereotypowym
                          wyobrazeniom nt. mężczyzny.
                          • stephen_s Re: hehehehe 01.05.05, 13:47
                            > Tym bardziej, że praktyka nie pokazuje np. że kobiety mają większe zdolności
                            > językowe albo nie rywalizują.

                            Na temat rywalizacji nie jestem pewien, ale (przeciętnie) kobiety mają większe
                            zdolności językowe niż mężczyźni... Tak samo, jak (przeciętnie) mężczyźni mają
                            lepsze zdolności przestrzenne, niż kobiety.
                          • e_wok Czy ja gdzies napisalam 01.05.05, 21:23
                            ze JA tak sadze? Odnos sie, prosze do wyrazonych przeze mnie pogladow, a nie do
                            tych, ktore mi przypisujesz.
                            • grzespelc Re: Czy ja gdzies napisalam 01.05.05, 22:31
                              Które zatem są Twoje, a które nie, bo nie idzie rozróżnić, słowo daję...
                              • e_wok Re: Czy ja gdzies napisalam 01.05.05, 22:56
                                Sugerowalabym nastepujacy punkt wyjscia : jesli ktos pisze, ze jakies cechy sa
                                stereotypowo przypisywane jakiejs plci to wlasnie oznacza to, co zostalo
                                napisane - ze pewne cechy sa przypisywane stereotypowo jakiejs plci.
                                Wyprowadzanie stad wniosku, ze piszacy te stereotypy podziela uwazam za
                                nadinterpretacje.
                                • grzespelc Re: Czy ja gdzies napisalam 02.05.05, 07:09
                                  Treść Twojej opinii nie wskazywała nato, abyś wszystko traktowała wyłącznie
                                  jako stereotypy. Skoro jednak tak myślisz, tzn. że mamy takie samo zdanie na
                                  ten temat, tylko z czego w takim razie wynika Twój sprzeciw wobec moich
                                  twierdzeń?
                        • grzespelc Re: hehehehe 01.05.05, 15:36
                          zdolnosci jezykowe w wiekszym stopniu niz
                          matematyczne,

                          Matematyczne akurat bardzo się przydają w przodującym w gospodarce sektorze
                          informatycznym.
    • mamalgosia Re: Kontrowersyjna sentencja do dyskusji :) 01.05.05, 10:55
      NIe wszystkie i nie tylko polskie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka