e_wok
02.06.05, 23:18
Biedna kota, czuje sie w obowiazku nie spuszczac z oczu szczeniaka. Dla
zwierzaka przyzwyczajonego do osiemnastu godzin snu na dobe takie ciagle
czuwanie musi byc meczace. Teraz spia w sypialni - szczeniak na dywaniku, a
kota na skraju lozka, glowa w dol, pewnie ja zmoglo w czasie obserwacji. Nie
zaprzyjaznily sie jeszcze, ale odleglosc sie bardzo zmniejszyla, a "phhh" juz
sie prawie nie zdarza. Czasem kota podejmuje heroiczna decyzje szybkiego
wąchniecia psiej glowy, ale tylko kiedy szczeniak spi albo jest u mnie na
kolanach - znaczy sie spacyfikowany jest :-)