Dodaj do ulubionych

Moj zwierzyniec

02.06.05, 23:18
Biedna kota, czuje sie w obowiazku nie spuszczac z oczu szczeniaka. Dla
zwierzaka przyzwyczajonego do osiemnastu godzin snu na dobe takie ciagle
czuwanie musi byc meczace. Teraz spia w sypialni - szczeniak na dywaniku, a
kota na skraju lozka, glowa w dol, pewnie ja zmoglo w czasie obserwacji. Nie
zaprzyjaznily sie jeszcze, ale odleglosc sie bardzo zmniejszyla, a "phhh" juz
sie prawie nie zdarza. Czasem kota podejmuje heroiczna decyzje szybkiego
wąchniecia psiej glowy, ale tylko kiedy szczeniak spi albo jest u mnie na
kolanach - znaczy sie spacyfikowany jest :-)
Obserwuj wątek
    • stephen_s Re: Moj zwierzyniec 02.06.05, 23:44
      Słodkie :)

      W ogóle stwierdzam, Ewok, że masz sympatyczny sposób pisania... taki słodki
      właśnie :)
    • monikaannaj Re: Moj zwierzyniec 03.06.05, 10:06
      A kota dorosła? To jej bedzie trudniej, pies sie zaprzyjazni szybciutko (a
      przynajmniej bedzie próbował, kot nie zawsze aprobuje psie oznaki przyjaźni).
      U moich rodziców była jedna kotka, gdy pojawił się szczeniek i jednoczesnie z
      nim mała kicia. Stara kotka nie cierpi psa do dzisiaj - nie pominie zadnej
      okazji na wrażenie pazurkow w psi nos, za to pies i kotka - rówiesnicy - lubią
      sie naprawdę. Kotka pozwala się obwachiwac psu - wyglada to przekomicznie, bo
      kundel jest wielkosci owczarka podhalańskiego i wrecz podnosi czarną nosem do
      góry...
      Ech... o zwierzetach mogłabym godzinami... Czasem myślę , ze gdyby nie
      mozliwośc obserwowania zwirzakow to by człowiek zwariował.
    • herbarium Re: Moj zwierzyniec 03.06.05, 11:43
      A szczeniaczek duży? Tzn, przerosnie kotę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka