rainer_calmund 14.06.05, 09:24 Zbieram sie pomalu. Zerkne tu i owdzie. Zamelduje sie jakos w lipcu (mam troche rzeczy do zrobienia, pozniej urlop). R.C. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rainer_calmund Re: pipilutek 14.06.05, 09:58 Koncze interesujaca mnie prasowke Jak zwykle gdzie inedziej). Dobry tekst: "Z punktu widzenia Waszyngtonu, najlepszym kanclerzem RFN byłby Joschka Merkel" Andreas Rinke, "Konsensus w ciężkich sprawach", Handelsblatt, 10.06.2005. W swoim komentarzu Rinke twierdzi, że po kryzysie irackim niemożliwa jest od budowa prawdziwego zaufania i przyjaźni między Bushem i Schröderem. Polityka Niemiec równoważenia USA poprzez kontakty z Rosją, Francją i Chinami w dalszym ciągu budzi niechęć i nieufność. Wielu twierdzi, że Merkel ma szanse na zmianę atmosfery między oboma krajami. Jednak rząd CDU/CSU/FDP nie jest w Waszyngtonie tak wyczekiwany, jak się wydaje, gdyż: - Aktualna współpraca z Berlinem jest bliższa niż się wydaje. - Zamierzenia CDU/CSU i FDP w stosunku do polityki zagranicznej i europejskiej nie pokrywają się z amerykańskimi interesami. - Oczekiwanie USA znacznego podwyższenia wydatków na wojsko jest niewykonalne w obecnej sytuacji finansowej Niemiec i UE. Poza tym USA obawia się, że nowy rząd odejdzie od polityki aktywnego uczestnictwa Niemiec w operacjach wojskowych aż po Hindukusz. Zapowiedź przewodniczącego frakcji FDP Gerhardta weryfikacji wszystkich zagranicznych misji wojskowych koliduje z oczekiwaniami USA, by Niemcy jeszcze mocniej zaangażowały się podobne operacje. Innym punktem spornym jest stosunek do dalszego rozszerzania Unii na Wschód. Zdaniem Rinkego by osiągnąć oczekiwaną harmonię w stosunkach z USA, Niemcy muszą zmienić błędny kurs odgradzania się UE od sąsiadów. Perspektywa członkostwa w Unii jest decydująca dla demokratyzacji społeczeństw w krajach kandydujących. Przekonany o tym był Fischer, stąd duży szacunek, jakim darzono go w Waszyngtonie, jako jednego z nielicznych polityków niemieckich o szerokich horyzontach, potrafiącego myśleć strategicznie. Autor uważa , że dla USA najlepszym kanclerzem byłaby Joschka Merkel. Odpowiedz Link Zgłoś
rainer_calmund Jeszcze Michnik na wycieczcze 14.06.05, 10:01 BRUKSELA Michnik o sytuacji w UE dla belgijskiego dziennika Le Vif/L'Express z 10.06. 2005 "Chwała polskiemu hydraulikowi". Weekendowy Le Vif/L'Express zamieszcza obszerny wywiad z Adamem Michnikiem, w którym dziennikarz dzieli się refleksjami dotyczącymi francusko-holenderskiego "nie" dla Traktatu Konstytucyjnego i jego wpływu na dalsze losy Europy. Zdaniem Michnika, negatywny wynik referendum jest skutkiem fatalnej kondycji europejskiej klasy politycznej. Dzisiejsze partie myślą wyłącznie o obronie własnych interesów, nie ma wyraźnie różniących się programów politycznych, to wszystko sprawia, że wizerunek sceny politycznej jest coraz gorszy. W kwestii "nie" dla TK Michnik podkreśla, iż należy uszanować zdanie społeczeństwa i budować teraz Europę w innej formie. Zapytany o przyszłość Europy, odpowiada, iż ma nadzieję, że idea integracji nie umrze, gdyż była to, i będzie wciąż, najmądrzejsza z koncepcji jaka narodziła się na kontynencie europejskim. Na tą chwilę należy jednak, zdaniem redaktora, zrobić przerwę jeśli chodzi o kolejne rozszerzenia. "Nie możemy za wszelką cenę przyspieszać biegu historii", co jednak nie oznacza, jak sugeruje w wywiadzie, iż jest przeciwny by Europa dalej się integrowała. Zdaniem Michnika, wielkim błędem jest konstruowanie Europy jako przeciwwagi dla Stanów Zjednoczonych. Europa musi być na tyle silna, by móc wpływać na decyzje podejmowane za Oceanem, ale nie jako przeciwnik tylko sprzymierzeniec. Błędem Chiraca było popieranie TK w formie przeciwstawiania go modelowi amerykańskiemu, gdyż, jak podkreśla redaktor, "idea Europy zrodziła się nie jako rywal dla Stanów, ale jako sprzeciw wobec totalitaryzmu". Bardzo slusznie powiedzial, R.C. Odpowiedz Link Zgłoś