Dodaj do ulubionych

i tak nam się zeszło powoli

15.08.05, 19:43
na Wielkie Dzieła XVII wieku.
dr.Krisk lubi księdza Bakę (bo nie sposób nie lubić) Morsztyny są różne,
Zbigniew ma tyle wdzięku co Wacław Potocki, ale o księdzu Chmielowskim same
bzdury krążą, kpiny, a Nowe Ateny to... koń jaki jest, każdy widzi.
Otóż nie.
Był Chmielowski świetnym erudytą, obserwatorem i eksperymentatorem - sam nawet
próbował złoto z ołowiu wytworzyć, ale prawdopodobnie zbyt grube blaszki
wyklepał i dlatego nic nie wyszło.
***
A więc melankolikom dla rozrywki

JOGA
Joga to Człowiek, co sztukę zwaną jogą uprawia.
Wielce ci on lubi źwierza wszelkiego małpować. Jak krowę widzi, to
tak se nogi zaplecie, że krowi pysk udaje, a w on czas krowę, co
stoi w wielkim osłupieniu, łatwiej mu wydoić.
Kobiet zażywają. Siedzi Joga, jeno dziurkę uchyli, a winniczka
wypuści i czeka aby go któraś dosiadła.
Pojadają Jogi jedynie korzonków, bulw, łopuchów a bobu lubią wielce.
Jak taka Joga poje, a czuje że go wzdymie, to u dołu zawrze, a gazu
nie puści, wdech tęgi powietrza zrobi, a gardło zatka językiem, niby
korkiem. Jak gaz z dołu i powietrze z góry się spotkają, to Joga
pęcznieje i lekko z ziemi się unosi, a jak wiatru dostanie to się i
przemieszcza. Różne Joga dziwa robi.
Ale ludzie dobre są, a jak ukontentowani w kupie się zbiorą, to
buczą cicho jak pszczółki.

ks. Benedykt Chmielowski : Nowe Ateny, albo Akademia wszelkich scencyj
pełna. Lwów 1743
Obserwuj wątek
    • braineater 3 zagadki z Chmielowskiego 15.08.05, 20:06
      biologom pod szcególną rozwagę dane: cóz to za zwierz?

      1)ARCHOPITECUS, zwierz Amerykański, nazwany leniwym, albo pigritia; a to dla
      bardzo leniwego chodu swego. Jest miętkim pokryty włosem, na dwie stopy długi.
      Za dni piętnaście ledwo na rzucenie kamienia zajdzie. Na drzewo wysokie aby
      wyczołgał się, dwóch albo trzech dni potrzebuje; do czego mu długie pomagają
      pazury, właśnie jak trzy palce. Nóg ma 4; gdy się po ziemi czołga, głowę
      podnosi do góry. Gdy co w swoje porwie łapy, pazury póty trzyma, aż zdechnie
      owa rzecz. Jedni powiadają, iż żyje liściem z drzewa; drudzy, iż mrówkami, albo
      muchami; inni, iż samym posila się powietrzem, jako doświadczono podczas
      chowania go w domu, iż nic nie jedząc, głowę tylko w tę obraca i podnosi
      stronę, skąd wiatr wieje. Xiądz Torus, Jezuita, gdy temu kijem pogroził
      zwierzęciu, tak się kija uchwycił pazurami, iż od owej laski na dwóch balkach
      położonej wisiał dni 40, z podziwieniem Spektatorów. W nocy tylko zwykł
      śpiewać: ha ha ha &c. owym koncentcm i harmonią, jak idą noty muzyczne la sol
      fa mi re; P. Kircher libr. 1 Musurg. cap. 14; P. Schottus in Physic. Curios.
      lib. 7. cap. 2; P. Masenius in speculo Imaginum Ventatis, lib. 7. cap. 49.

      2) CATOPIEBA, albo CATOBLEPHON, w Afryce nad Nilem Zwierz się znajdujący,
      zielem żyjący, truciznę mający w sobie, do byka podobny, tak wzrokiem zabija,
      jako i Bazyliszek. Co czując sympatycznie i przez naturalny instynkt, inne
      Zwierzęta ucieczką się salwują, z daleka złego omijając towarzysza. Na co on
      też osobliwej zażywa sztuki, oczy zanurza w ziemię, aby wzrokiem swoim fatalnym
      tak nie odrażał od siebie Zwierząt żeby cale ich w bliskości .siebie nie mając,
      in victualibus nie był ukrzywdzony. Aelianus, Mela, Pliniusz, Ludovicus Vives,
      Albertus Magnus testantur.

      3) MUMERUS jest Zwierz osobliwy w Lybii, Teste Lochnero, który łup swój, albo
      pożywienie, zawsze na jedenaście dzieli części, dziesięć zjada, jedenastą na
      dalszy czas rezerwuje.

      a chętnym lektury całości Benedyktyńskiej pracy taki linek polecam:

      julia.univ.gda.pl/~literat/ateny/index.htm#spis
      • brunosch Re: 3 zagadki z Chmielowskiego 15.08.05, 20:15
        1. lenwiec
        2. hipopotam
        3. krokodyl???
        nie wiem, dlaczego krokodyle miałyby akurat na 11 części szarpać ciało ofiary,
        może liczą na palcach i dodają ogon?
        • dr.krisk Wiekie Podziekowania WPanu posylam.... 15.08.05, 20:22
          .. bo owe opisania swiatow dalekich a obcych ciekawe wielce! A nie kazdy ma
          Podroznika jakiego w rodzinie, coby wieczorna pora przy kominie o owych dziwach
          opowiedzial, ku nauce dziatwy a zadziwieniu czeladzi domowej, dziewek
          osobliwie, bo te jeno figle-migle w glowie maja a nie Czynnosci Gospodarskie
          poczciwe jako to: kiszenie kapusty, opatrywanie okien na zime, gaci cerowanie.
          Z czego dziewki czeladne nierzadko na Uniwersyteta z glupoty ida, dzieckow
          chowac niechetne - ot, poliki burakiem pokrasic i za chlopakami okiem strzelac.
          Totez nauki takie potrzebnymi sa wielce, zwlaszcza jak od Xiedza pochodza, co
          Slowo Boze zna i dobrze wazy!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka