doktor_kidler
19.09.05, 21:04
Dzisiejszy odcinek znów mnie wkurzył. Mozecie mi powiedzieć, czemu uosobienie-
wszelkich-cnót czyli Hanka tak się obruszyła na Alice? Przecież tamta
wyraźnie powiedziała, że jej nie stać na fundację. Ale dla Hanki to przecież
nic, jak będzie trzeba, to pójdzie w ślady św. Franciszka, rozda majątek
ubogim i będzie sypiać w przytułkach...
A na dodatek nie moge patrzeć na Owada w tej fryzurze - teraz taki hełm jest
super trendy i dżezy? Nawet jeśli, to czy ona nie widzi, że to ją oszpeca -
szczelna grzywa na czole, jakieś takie poszarpane kosmyki po bokach...
Przypomina mi ludzika z klocków Lego (wiecie o co chodzi :).
O 'huku roboty' w przychodni pisać nie będę (ta jedna pacjentka w poczekalni
tak strasznie uniemożliwiała rozmowę i nie dawała odetchnąć Marysi...) -
coraz bardziej mnie ten serial wkurza. Też tak macie?