Dodaj do ulubionych

Mój "ostatni" raz ;)

30.09.05, 03:42
Ktoś się musi zbłaźnić pierwszy, ale na romantyczność wysilać się ani myślę ;)
Swego czasu w "Locie" pojawił się u mnie na priv 30-letni mężczyzna, który mimo włączonej kamerki, nie wspomniał nawet o nadawaniu obrazu. Ot, priv, jak wiele innych: Skąd...? Ile masz...? itp. Dla zniechęcenia rozmówcy rzuciłam: To teraz pokaż mi co masz w rozporku :) Naiwna! Chciałam spłoszyć faceta chęcią zobaczenia jego fiutka! Zaproponowałam więc, by obraz pokazał też mojej koleżance. Idiotka! Zniechęcać tym, że teraz dwie kobiety będą na niego zerkać! Postawił warunek: moja fota za obraz dla koleżanki. Przyjaźń ponad wszystko! :))) Po błyskawicznej akcji wypełnienia warunku, oniemiałam...
Zobaczyłam młodego mężczyznę, kompletnie ubranego! Po chwili wstał. Miał na sobie koszulę wpuszczoną w dżinsy. Zaczął dopiero wtedy spokojnie rozpinać pasek, guziki w rozporku... Robił to tak zgrabnie, że od samego tego rozbierania co chwilę brałam głębszy oddech ;) Zsunął lekko dżinsy i jak obiecał, tak wyjął fifoka ;) Jeszcze długo nie usiadł... Muszę przyznać, że miał tak aksamitnie delikatny wygląd, że do tej chwili nie zepsułam sobie tego obrazu innymi... Ale za ten moment, gdy wstaje i zaczyna rozpinać pasek wysłałabym jeszcze raz nawet album zdjęć ;)
Teraz poluję na ciekawy obraz z owłosioną męską klatą i póki co czytam jedynie odpowiedź: Na klacie nie mam włosów, ale mam gdzie indziej, chcesz zobaczyć?
:(((
Obserwuj wątek
    • trudna_18 Re: Mój "ostatni" raz ;) 30.09.05, 14:49
      Hihi fajniasto - zyza zapytam mojego sora od matmy - czy ma kamerke - bo klakow to mu raczej nie brak na klacie hihi
      Pozdrowionka )))))))))))))
    • proces7 Re: Mój "ostatni" raz ;) 30.09.05, 20:50
      Heh, a faceci pokazują w kamerkach zupełnie coś innego. Wcale nie to, czego
      oczekiwałyby kobiety. Oni chyba pokazują to co chcieliby by podniecało kobiety,
      a nie to, co naprawdę je kręci.
    • soczysta_brzoskwinka Re: Mój "ostatni" raz ;) 01.10.05, 09:58
      procesie, prawda, mnie na przykład widok nagiego faceta słabo podnieca, nie
      jest dla mnie apetyczny, co innego bliskość, dotyk, dlatego nie zaglądam z
      ciekawością w kamerki...
      • proces7 Re: Mój "ostatni" raz ;) 01.10.05, 13:28
        Nie zaglądasz z ciekawością...? A z czym zaglądasz brzoskinko? A Ty jesteś
        apetyczna? Nie widziałem Cię nigdy w naszym pokoiku.
        • soczysta_brzoskwinka Re: Mój "ostatni" raz ;) 03.10.05, 16:49
          procesie, to proste, nie po to ludzie zakładaja kamery, żeby pokazywać ściany i
          meble, taki facet marzy o tym, żeby się pokazać, to go w jakiś sposób
          stymuluje. Ja wiem o tym, więc "złośliwie" nie pozwalam im się pokazać. Skoro
          nie sprawia mi to przyjemności to chyba zrozumiałe jest takie postępowanie...
          A czy ja jestem apetyczna...gusta nie podlegają prawom logiki, na pewno dla
          kogoś jestem apetyczna. Nawet sobie czasem wydaję się pociągająca i piękna, ale
          to subiektywne moje odczucia i Ty na przykład mógłbyś być odmiennego zdania.
          Nie mam kamerki, ponieważ lubię występy "na żywo" i przed wybranym przeze mnie
          widzem, ale może ten wątek rozwinę innym razem...
          • proces7 No mamy wątek z kamerkami;-). 31.10.05, 00:27
            Jak w temacie.
    • sylwek261 Re: Mój "ostatni" raz ;) 03.10.05, 12:58
      Dwóch kolegów w pracy :
      • Ty stary czy rozmawiasz z żoną po stosunku???
      • Jak zadzwoni, to czemu nie?
    • sprawa7 Re: Mój "ostatni" raz ;) 04.10.05, 01:09
      Eh...Zyzanio...Nie ma mowy o zbłaźnieniu się,a jeśli chodzi o romantyzm, to
      masz go w 100%. Masz i już, choćbyś się zarzekała, że nie... . Żałuję, że nie
      byłam na Twoim miejscu, kiedy Ten Moment trwał...niektórzy faceci wiedzą , co
      kręci kobiety;)
      • zyzania Re: Mój "ostatni" raz ;) 04.10.05, 03:12
        Witaj sprawo7 :))) Przylazłaś mi tu zepsuć opinię "oziebłej dupy" niejakim romantyzmem?!
        PS. Znalazłam "tego od dżinsów", na tym samym nicku, co wtedy, w jednym z pokoi, ale nie miałam śmiałości... ;)
        • sprawa7 Re: Mój "ostatni" raz ;) 09.10.05, 00:51
          Dobrze, że romantyczna nieśmiałość wzięła górę nad "oziębłą dupą"... . Ten
          moment se ne wrati...z dżinsowym może być już tylko gorzej, nawet nie tak samo.
          No, chyba, że to Ten...
        • sprawa7 Re: Mój "ostatni" raz ;) 09.10.05, 01:45
          Mam takie wspomnienie...Jadę pociągiem nocnym, w przedziale, naprzeciw mnie,
          siedzi przeciętny mężczyzna , a obok niego dziewczyna. Ona śpi z twarzą
          zasłoniętą długimi włosami, widać tylko te włosy-długie, kręcone. Czuję, że on
          mi się przygląda.Kątem oka widzę, że dotyka włosów dziewczyny...napotykam jego
          wzrok, mruga do mnie... .Nie mogę nie patrzeć...pieści jej włosy, potem dłoń,
          ona śpi. Patrzymy sobie w oczy, on dotykając jej, mówi mi wzrokiem , że to mnie
          pieści... .Nigdy wcześniej nie czułam tak intensywnie pieszczoty... . Dobrze, że
          stacja, na której miałam wysiąść była jednocześnie końcową dla pociągu, bo nie
          wiem gdzie bym dojechała... . Zyzanio...miał dżinsy ;)
          • proces7 Re: Mój "ostatni" raz ;) 09.10.05, 04:59
            Jesteś bardzo podniecającą kobietą, sprawo7... Ale pewnie o tym wiesz, że
            jesteś taka kobieca i niedostępna przy tym zarazem. Ponoć niektórzy myślą, że
            jesteś mną;-).
    • cezar_zorba Re: Mój "ostatni" raz ;) 12.10.05, 16:45
      Ha ha ha!!! Gratuluję Ci Zyza...Trzeba przyznać, że w wypuszczaniu facetów
      jesteś mistrzynią! Udało Ci się wypuścic a raczej wpuścić w maliny MNIE! Co za
      szpetny wstyd! Ale z racji swego minorowego bądź co bądź nastroju od kilku lat
      zaprzestałem swej erotycznej działalności...
      pozdrawiam Cię
      Smutny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka