pazerny
26.10.05, 18:30
"Zemsta jest rozkosza bogow", albowiem kazdy kto ja czyni, ma cos z gniewnego
boga, ktory zaspokaja pozadanie, jakkolwiek glupi bylby motyw. Ktos
powiedzial, ze "tylko frajerzy sie maszcza". Zapewne, gdyz zemsta niczego nie
zmienia, czasem pogarsza wszystko, jest hanba ( przejawem niskiego instynktu)
i glupota, rzadko bywa wyzwoleniem. To jedna z patologii. Ale czy mozna
okielznac potrzebe fizjologiczna? Istnieja w mozgu osrodki agresji, seksu,
glodu i pragnienia, musi wiec istniec rowniez osrodek msciwosci, tych kilka
zakonspirowanych przed nauka komorek, ktore stanowia kolebke odwetu. Stamtad
idzie sygnal, dzieki ktoremu wydziela sie substancja zemsty, produkujaca w
organizmie stan nienasycenia. Nie zaspokoic, lub przynajmniej nie probowac
zaspokoic tego glodu, to tak jak probowac nie jesc i nie pic. Tylko majwieksi
z medrcow, ktorych madrosc zawiera wiecej rozsadku niz wiedzy, pojmuja, ze
nie warto, bo zemsty dokona za nas zycie, a jesli sie chce ujrzec trupy
swoich wrogow- wystarczy siasc na brzegu rzeki i czekac, az splyna.
Wspomniane komorki w mozgu uruchamia przyczyna lub splot przyczyn. Przyczyna
moze byc potwornosc, jakies okrucienstwo, zdrada, lub krzywda, ktorej nie
napietnowal ludzki kodeks, bo on wymaga dowodow, a te nie zawsze sa do
zdobycia i przedstawienia; wtedy krzywdziciel unika kary i trudno sie z tym
pogodzic, trudno liczyc na Sad Ostateczny, gdyz albo nie wierzy sie w Boga,
albosie w Niego wierzy, a to oznacza rowniez wiare w Jego nieskonczone
milosierdzie, dzieki ktoremu lotr moze sie wywinac. Tak rodzi sie idea
samosadu. Przyczyna wiekszosci odwetow jest urazona ambicja lub milosc
wlasna, zdrada, obelga lub prawda rzucona w oczy. Wiekszosc Hrabiow Monte
Christo to gowniarze, ktorzy chca sobie samym udowodnic, ze nie sa
gowniarzami, wiec szukaja odwetu na tych, ktorzy wytknali im gowniarstwo,
osmieszyli, odslonili, skompromitowali, zdradzili, zerwali maske pod ktora
ukrywa sie gowniarz. Te niskie, smierdzace zemsty stanowia motloch krolestwa
odwetu, w ktorym ksiazetami sa Zemsty Wielkie, a krolem CZAS