bzangmo 02.12.05, 21:30 Szukam kontaktu z ludźmi, ale mi nie wychodzi. Jak u was? Jesteście szczęśliwi?? I czy na pewno samotność jest jedynym problemem czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wesola_kicia Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 21:34 ja łatwo nawiazuje znajomosci jestem szczesliwa a samotnosc da sie pokonac Odpowiedz Link Zgłoś
bzangmo Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 21:40 Jak to robisz??? Czyli jak żyjesz, że czujesz się dobrze i masz ludzi wokół siebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 21:42 poprostu jestem otwarta osoba,umie wysłuchać innych ,a to że czuje sie dobrze to zasługa moich przyjaciół,zawsze moge na nich liczyć,w każdej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
bzangmo Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 21:53 Ja właśnie bardzo się chowam, ale z drugiej strony potrzebuje towarzystwa. Może jest tak że jak się ma dużo ludzi wokół siebie to się nie myśli na ten temat, na temat samotności. Nie mam też chłopaka. Miałam ale bez rozwodzenia się na ten temat. Zapoponuj mi coś proszę choć nie znamy się wogóle. Ostatnio właśnie w związku z tym stanem wymysliłam forum. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 21:56 ja mojego poznałam własciwie przez gg a reszta to długa historia kilka rad moge napsac ale mam pytanie tu czy na gg tak pozatym to jesli mozesz to powiedz ile masz lat Odpowiedz Link Zgłoś
kaarlla Re: Jak tu żyć??? 04.12.05, 13:13 ja mam prawie 26 lat i też wciąż jestem sama. Czasem mnie to przeraża. Wszyscy znajomi żyją w parach, niektórzy mają już dzieci a ja jak to piąte koło u wozu na imrezach i spotkaniach. Do tego ci "życzliwi" pytający kiedy sobie kogoś znajdę. problem polega na tym, że podobają mi się nieosiągalni faceci, a ci którym ja się podobam nie pociągają mnie i sprawiają, że mam ochotę uciec od nich z krzykiem. choć tak obiektywnie patrząc, są w porządku. Boję się, ze jak tak dalej pójdzie to zwiążę się z kimś tylko po to by nie być sama. Nie chcę tego. Wciąż mam nadzieję na cud. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel20001 Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 22:25 Ja również szukam ale mi słabo wychodzi i przez to chyba jestem bardziej nieszczesliwy niż to że jestem sam. -------- 8395024 Odpowiedz Link Zgłoś
bzangmo Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 22:36 tak naprawde to chcialabym sie zakochać Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Jak tu żyć??? 02.12.05, 22:37 a w jaki sposób szukacie tych znajomości? Odpowiedz Link Zgłoś
janka261 Re: Jak tu żyć??? 03.12.05, 21:50 ja mam problemy z zawieraniem znajomosci za cholere sama nie zagadam, ale często jestem zagadywana najpierw wszystko fajnie a potem wychodzi że to palant Odpowiedz Link Zgłoś
zosia500 Re: Jak tu żyć??? 03.12.05, 21:55 janka261 napisała: > ja mam problemy z zawieraniem znajomosci za cholere sama nie zagadam, ale > często jestem zagadywana najpierw wszystko fajnie a potem wychodzi że to palant czyli wszystko w normie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kotek_mru Re: Jak tu żyć??? 03.12.05, 21:54 samotnosc??...czasem jest wskazana:) lubie byc czasem samotna ,udaje ze mnie nie ma;) Odpowiedz Link Zgłoś
t-rex33 Re: Jak tu żyć??? 04.12.05, 10:30 To coś z tym zrób: umów się na kawę, na piwo, do kina, do teatru, gdziekolwiek. I nie biadol, tylko działaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
anahita_jedyna Re: Jak tu żyć??? 04.12.05, 11:04 Może słabo się starasz - zabrzmi to banalnie jak diabli, ale ludzie lubią tych, którzy lubią samych siebie, a nie lgną do innych, bo źle się ze sobą czują. Odpowiedz Link Zgłoś
ludivinne Re: Jak tu żyć??? 05.12.05, 14:02 ja tez jestem sama tego samotna! mam 19 lat i wiem ze to nie jest duzo i ze mam czas i takie tam ale sie wlasnie zle czuje z tym.poza tym jestem zakochana bez wzajemnosci jak mi sie zdaje w facecie starszym o prawie dekade.to jest dopiero dylemat,ha!i co JA mam zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
spin_spin_sugar Re: Jak tu żyć??? 05.12.05, 15:06 to podobnie jak ja - tylko może nie w takich o wiele starszych - raczej są to moi rówieśnicy, bądź starsi o rok-dwa, nie od razu się zakochuję, przyjaźnimy się jest świetnie, czuję, że nadchodzi dobry moment na jakąś iskrę i nagle dowiaduję się , że jest zajęty...ehhh czasem wydaje mi się, że wszyscy wokoło mają tego kogoś, a jak juz się trafi "wolny" - to wychodzi z tego albo pomyłka, albo wogóle nie "trafia" mnie nic na jego widok :( nic tylko czekać, a najlepiej znaleźć sobie jakieś zajęcie, bo gonienie za uczuciem nic nie da (choć czasem nachodzą mnie myśli "kiedy się wreszcie zakocham") pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ludivinne Re: Jak tu żyć??? 06.12.05, 11:27 hej dokladnie,doszlam do tego samego wniosku ,nie ma co gonic za uczuciem,szukac go w desperacji bo to nic nie da a jesli da,to bedzie to zwiazek raczej marny. dlatego staram sie rozwijac siebie i w siebie przede wszystkim inwestowac z lepszym lub gorszym skutkiem(na chrystusa rany,sasiad wali w pianino juz chyba godzine,nie moge).wracajac do watku z tym kolesiem to moze i bym sobie jakos poradzila gdybym go nie musiala ogladac,ale ja sie z nim musze spotykac regularnie co tydzien,nie wglebiajac sie w szczegoly.i tu jest wlasnie probkem,zawsze sobie mysle ze jakos sobie juz poradzilam,ale przychodzi ten dzien i porazka.ehhh,ciezko jest a to wszystko wina tej naszej bilologii.gdyby nie hormony i takie tam to wszytsko by bylo lepiej,nie byloby wojen,rywalizacji,wszyscy zyliby w harmonii i spokoju.moze wlasnie tak wyglada niebo>>>>to byla dygresja pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś