Dodaj do ulubionych

Coś wesołego

02.12.05, 23:18
Cytaty prezydenta George'a W. Busha.

To nie zanieczyszczenia zagrażają środowisku naturalnemu. Jego prawdziwymi
wrogami są nieczystości w wodzie i powietrzu.

Uważam, że jesteśmy na nieodwracalnej drodze do większej wolności i demokracji
- ale to może się zmienić.

W przeszłości dokonałem właściwych osądów. Dokonałem ich również w przyszłości.

Będziemy mieć najlepiej wykształconych Amerykanów na świecie.

Jest po prostu biały.
(George Bush, zapytany przez dziecko - jaki jest Biały Dom)

Włączcie przycisk 'wyłącz'.
(George Bush, zapytany o rozwiązanie problemu przemocy w telewizji)

Spędziliśmy mnóstwo czasu rozmawiając o Afryce. Afryka to naród, który cierpi
z powodu niesamowitej choroby.

Mamy poważne zobowiązania wobec NATO, jesteśmy jego częścią. Mamy poważne
zobowiązania wobec Europy. Jesteśmy częścią Europy.

Ogromna większość naszego importu pochodzi spoza naszego kraju.

Kosmos ma ciągle wysoki priorytet dla NASA.

Myślę, że wszyscy się zgadzamy co do tego, że przeszłość już minęła.

My, w Białym Domu, bardzo martwimy się AIDS. Nie zrozumcie mnie źle.

Wiem w co wierzę. Ciągle będę artykułował to, w co wierzę i w co wierzę...
Wierzę, że to, w co wierzę jest słuszne.

Dyktatura byłaby dużo prostsza, nie ma co do tego wątpliwości.

Na każdą strzelaninę zakończoną czyjąś śmiercią przypadają trzy strzelaniny
bez ofiar. To po prostu niemożliwe do zaakceptowania w Ameryce. To po prostu
nie do zaakceptowania. Musimy coś z tym zrobić.

Nadszedł właściwy czas, by ludzkość weszła do układu słonecznego.

Może używałem narkotyków, może nie używałem. Jakie to ma znaczenie? Nie ma
znaczenia to, jak się zachowywałem jako nieodpowiedzialny młodzian. Znaczenie
ma to, jak się zachowuję jako dorosły.

Ludzie mi ufają. Cały czas przychodzą do mnie mówiąc "nie zawiedź mnie znowu".
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: Coś wesołego 02.12.05, 23:22
      :)
    • kamilar Długa lektura 02.12.05, 23:27
      Rozmowy na infoliniach GSM

      - Poproszę Pana nazwisko.
      - Moje, czy żony?
      - Czy maja państwo różne nazwiska?
      - Nie.

      - Poproszę wyjąć z aparatu kartę SIM.
      - Nie mogę tego zrobić, ręce mi się trzęsą.

      - Czy komórka może sama puszczać SMS'y?

      - Ja kupiłem ten telefon i co ja mam teraz zrobić?

      - Proszę Pana, ja się założyłem z kolega i włożyłem swojego Simensa M35 do
      szklanki z wodą, i teraz nie chcą mi go naprawić w ramach gwarancji.

      - Żeby zmniejszyć koszty na tym koncie mogę jedynie zasugerować zmniejszenie
      ilości wykonywanych połączeń.
      - Acha, a na czym to polega?

      - Proszę pana, ja słucham jak ktoś mi się nagrał na poczcie głosowej i staram
      się odpowiedzieć tej osobie, i krzyczę "halo, halo!", ale ona mnie nie słyszy.

      - Dlaczego Alcatel ma antenkę z prawej strony, Siemens z lewej, a Nokia w ogóle
      nie ma?

      - Ja dostałem taki komunikat, że w celu tam-tego to coś-tam. Co mam teraz zrobić?

      - Proszę Pana, mi chodzi o ten aparat Motorola za 49 zł netto. Czy to jest cena
      brutto?

      - To tyknęło i nie odpowiada.
      - ???
      (po 15 minutach rozmowy doszedłem do tego, iż ten pan dostał smsa)

      - Proszę Pani ja właśnie wróciłem do domu, nikogo tu u mnie nie było, a tu
      okazało się, że dzwoni mój kolega, że ja niby do niego dzwoniłem... a przecież
      telefon był w domu...
      - Na pewno proszę Pana nikogo w domu nie było? Może dziecko?
      - Nie, nie proszę Pana, nawet myszki... Czy to możliwe, żeby telefony same do
      siebie dzwoniły...?
      - Fizycznie, nie proszę Pana...
      - No to może metafizycznie...?
      - Może... ale tego niestety nie jesteśmy w stanie sprawdzić, bardzo mi przykro...

      - Jak wyjadę na Hawaje to ten telefon będzie działać?
      - Tak
      - A ten z domu?
      - Przepraszam czy Pan chce zabrać tel. stacjonarny?
      - A który lepiej działa?

      - Panie mam problem! Nie mogę wejść w moja sekretarkę.

      - Proszę moje saldo przelać na Bank Polski... nr konta - podaje...
      - Jakie saldo?
      - Komórkowe proszę Pana, komórkowe...

      - Dzień dobry, chciałbym rozmawiać z iwentyfikacją.
      - Z identyfikacją...
      - No! Z tymi od pieniędzy!

      - Czy mogłaby mi Pani rozciągnąć telefon na Niemcy...

      - Proszę Pani a jak się wysyła tego EMILA na komputer?

      - Przepraszam, ale ile naszczekałem do wczoraj?
      (pytanie o bieżący rachunek?)

      - Proszę Pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował telefon i on
      teraz pisze, że trzeba PUK wpisać...

      - Ja tu mam taki aparat na kartę, tego no... i on mi już nie działa... nawet
      dodzwonić się nie można.
      - A kiedy Pan ostatni raz zasilał kartę?
      - Jakieś pół roku temu...
      - A widzi Pan, to przynajmniej raz na trzy miesiące trzeba zasilać, żeby móc
      rozmawiać.
      - Aaaa... telefonik chce papu?
      - Tak... trzeba dokarmiać go co jakiś czas.

      - Czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?

      - Chciałbym uaktywnić krycie numeru...

      - Proszę Pani, właśnie mi skradziono komórkę, czy jest szansa, że się ona odnajdzie?

      - W tej taryfie będzie miał Pan szczyt od siódmej do dwudziestej...
      - To chyba po Viagrze!

      - Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
      - A w jakiej jest Pan taryfie?
      - Kielce Taxi... ale co to ma do rzeczy?

      - Zaginęła mi komórka, chciałbym abyście ją zablokowali.
      - To musi Pan wysłać do nas fax, że Panu ukradli.
      - Ale ja nie ma faxu.
      - To bez różnicy, jakim faxem nam Pan to wyśle.
      - Ale skąd ja wezmę ten fax...
      - Już panu mówiłam. To bez różnicy, jakim faxem nam Pan to wyśle...

      - Czy to z Panią rozmawiałem przed chwilą?
      - Nie. Tu w infolinii siedzi sporo osób...
      - A, to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze raz tłumaczył.

      - Dzień dobry chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo dzwoniłem do
      niej i mówiła, że jest w Szczecinie, a miałem wrażenie, że pojechała jednak
      gdzie indziej, gdzieś w rejony Władysławowa.
      - Ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować Pańskiej żony...
      - Pani ją bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej zlokalizować jak ja do niej
      przed chwilą dzwoniłem i ją zlokalizowałem?

      - Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do Zakopanego.
      - W szczycie 1,75.
      - Nie, nie, mnie chodzi o dolne miasto.

      - Witam, ja dzwonię bo właśnie jestem poza zasięgiem sieci, i chciałbym się
      dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć.

      - Dzień dobry. Przeczytałem właśnie w gazecie, że Państwo mogą mnie podsłuchiwać
      nawet jak mam wyłączony telefon. Czy to prawda?
    • kamilar Re: Coś wesołego 04.12.05, 20:46
      Grupa myśliwych wynajęła mały samolot, aby zabrał ich w zalesione tereny. Dwa
      tygodnie później pilot przyleciał, aby ich zabrać z powrotem. Rzucił okiem na
      zwierzęta, które ustrzelili i powiedział: „Ten samolot nie zabierze więcej niż
      jednego dzikiego bizona. Będziecie musieli resztę zostawić.” „Ale w tamtym roku
      pilot pozwolił nam zabrać do samolotu dwa bizony tej wielkości” -
      zaprotestowali. Pilot powątpiewał, ale w końcu rzekł: „No cóż, jeżeli
      zrobiliście to w zeszłym roku, myślę, że i teraz się uda.” I samolot wystartował
      wraz z trzema osobami i dwoma bizonami. Ale nie mógł wznieść się na odpowiednią
      wysokość i rozbił się o sąsiednie wzniesienie. Mężczyźni z trudem wydostali się
      z wraku i rozejrzeli się. Jeden myśliwy powiedział do drugiego: „Jak myślisz,
      gdzie jesteśmy?” Ten dokładnie spojrzał wokół i odpowiedział: „Myślę, że
      jesteśmy około dwie mile na lewo od miejsca, w którym rozbiliśmy się rok temu.”
    • kamilar Re: Coś wesołego 04.12.05, 20:55
      Ogłoszenia parafialne

      1. Cała wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu który na okres wakacji
      zaprzestał swojej działalności.

      2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku.

      3. W każda środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną do nich
      dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.

      4. Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i zaakceptował
      ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.

      5. W niedzielę ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór odśpiewał
      hymn "klaskajmy wszyscy w dłonie".

      6. Na wspólnej wieczerzy było jak w niebie - brakowało wielu z tych, których się
      spodziewaliśmy.

      7. Z tablicy ogłoszeń: "Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle? Przyjdź i
      posłuchaj naszego organisty".

      8. Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbęda się chrzty.
      Dzieci będą chrzczone z obu stron.

      9. W czwartek o 16.00 wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej.

      10. W środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Kowalska zaśpiewa
      "Połóż mnie do łóżeczka" razem z wikarym.

      11. W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w
      każdy piatek po południu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka