Dodaj do ulubionych

RING- nokaut:)

04.12.05, 00:46
Zasiadłem se ja, znany przeciez milosnik sportu, przed telewizorem
gdzie leciec mial dobry triller sportowy pt "Ring". W duzym skrocie, mial to
by film o kasecie z walki bokserskiej o mistrzostwo swiata zawodowców
pomiedzy jakims Japonczykiem a jakims Amerykaninem.
Walka podobniez prima sort ze az kibice ktorzy ja ogladali na tej kasecie
ledwo zipali z emocji.
Przygotowalem se czipsy i lemoniade, zalozylem cieple paputki i zaczałem lukac
no i w miare ogladania okazało sie ze TVN robi widzów w przyslowiowe bambuko.
Bo zamiast tego trilera o boksie nadali jakis film dla dzieci w okolicach
szesnastu lat. Mianowicie mówiono tam o szkodliwości przebywania w studni
dluzej niz siedem dni, o szkodliwosci przewozenia koni promami a takze
o szkodliwosci wlazenia do wanny z przedłuzaczem na szyi. I to wszystko
zajelo kolo dwóch godzin, czyli ze dwie dobre walki bokserskie.
Pojawila sie tez rzeczywiscie jaks kaseta w tym filmie ale zamiast dobrej
szermierki na piesci ukazano jakis misz masz z mrygającym ekranem.
Jako kibic sportu czuje sie lekko zniesmaczony ale widze ze TVN zamierza
juz mi to wynagrodzic nadajac dzis boks o 3.45. Dziekuje i czuwaj TVN:)!











Obserwuj wątek
    • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:14
      Mnie sie tam ta nauka jednak przyda. Juz nie bede wchodzic do studni z
      przedluzaczem na szyi na dluzej niz 7 dni, bo to sie moze niedobrze skonczyc w
      niektorych przypadkach;)
      • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:19
        tak jest:)
        po 6 dniach najpóźniej prosze wychodzic
        i nie włazic z całym tym zelastwem
        sam przedłuzacz wystarczy
        • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:22
          A slyszales pan o tym onym co sie z bagna wlasnorecznie reka za wlosy
          wyciagnal?;)))
          To jakbym ja nawet zapomniala, ze to juz wylazic trzeba, to ja tez mam taka
          reke, co sie nia idzie wyciagnac, chocby i ze studni;))
          W razie czego, znaczy;)
          • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:28
            o tej rece to cos słyszałem:)
            ale morał oczywisty jest taki ze trzeba wlosy
            hodowac, bo jak nie masz kłakow to nie idzie sie
            z bagna samemu wyciagnąc, tak:)?
            • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:32
              Chiba:) Chyba ze ma sie dosc luzna skore na czaszce. Ale wtedy to sie chyba
              jest buldogiem czy jak?;)
              • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:34
                trudno powiedziec
                mysle ze metoda wyciagania z bagna "na Józka Oleksego"
                wciaz czeka na swojego odkrywce:)
                • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:37
                  Ojeju jeju, przepraszam, ze tak panu zapaskudzilam watek, pan wybaczy.
                  Wybaczy?;)
                  • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:42
                    wybaczam bez problemu:)
                    w końcu poruszyliśmy tu ważne kwestie społeczne;)
                    niejeden forumowicz zagubiony w skomplikowanym swiecie
                    znajdzie tu użyteczną porade dla siebie:)
                    • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:42
                      Otoz to:) Niemniej dziekuje:)
                      • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:47
                        odpowiem staropolskim niemazaco

                        miło było z panią zamienić pare słow
                        co nie zdarza sie tu czesto:)
                        • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:48
                          watek polityczno - bokserski mie robio na forumie po nocy, zmory jedne.
                          • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:53
                            Pani kerowniczka nie narzeka tak?
                            Ogien podtrzymujem;)
                            • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:54


                              > Pani kerowniczka nie narzeka tak?

                              tak.
                              • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:57
                                a wlasnie
                                forumowy specjalista od podtrzymywania ognia - tecumseh
                                dawno sie nie pojawiał
                                • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:58
                                  nalezy zglosic w watku o Zaginionym Forumowiczu chyba?
                                  • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:02
                                    romy_sznajder napisała:

                                    > nalezy zglosic w watku o Zaginionym Forumowiczu chyba?


                                    jeszcze sie nie kwalifikuje:)
                                    mimo ze dawno nie pisał to jednak nie dosc dawno:)
                                • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:58
                                  Prosze mi z ust nie wyjadac, tak? Wlasnie mialam wspomniec o Tecumsehu:)
                                  • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:00
                                    druh sie najadl czipsow i dalej glodny:)
                                    • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:02
                                      a nie mieliscie wrazenia, ze tak zmienie znienacka temat - ze dosc przerazajace
                                      byly zwiastuny programu Nie Do Wiary miedzy fragmentami Ringu? Az obejrze....
                                      • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:03
                                        a jaki ma byc temat?
                                      • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:04
                                        Ja bylam w takim strachu, ze zadnego zwiastuna nie widzialam;)
                                        • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:05
                                          jak to u Trojanowskiego - jacys zmarli sie pojawiali zywym ludziom. ale nawet
                                          fajnie sfilmowane, tak mrocznie. pierwszy chcetny byl podobny do starszego
                                          Beksinskiego.
                                          • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:06
                                            Ale Ty pozniej spisz po ciemku jak obejrzysz o pojawiajacych sie zmarlych,
                                            Romy???
                                            • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:13
                                              mnie nie rusza zmarly w telewizorze. nic mnie nie rusza, oprocz cierpienia
                                              zwirzat. dlatego jestem srodze rozczarowana dzis. sama to sie nakrece ze
                                              hohohoho, ale z tivi nic. w dziecinstwie mnie ruszyl jeden wilm Zanudziego o
                                              tomaszu piatku, ktory pojechal w gory sie zabic i w koncu jak juz chyba nie
                                              chcial, to niechcacy wypadl przez okno.
                                              www.filmweb.pl/FilmDescriptions?id=1148#1148
                                              snilo mi sie to kilka tygodni.
                                        • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:06
                                          naprawde w strachu? a moze wiesz, po co byl motyw konski, bo ja za nic nie
                                          kumie. i kto dzwonil.
                                          • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:09
                                            Kto dzwonil. Cholera wie, pewnie Lada Samara. Jak mogla wiedziec kto ogladal
                                            kasete to chyba zatelefonowanie do tej osoby to juz byl maly pikus, nie?;))
                                            Te konie to chyba dlatego, ze ojciec trzymal Lade w stajni, na gorze w tym
                                            pokoiku i takie byly szczesliwe z jej towarzystwa, ze az wolaly sie utopic, brr.
                                            • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:14
                                              ale mnie sie wydaje, ze to byl meski glos. ale sie nie upieram.
                                              a konie to ja nie wiem. ta scena ze skaczacym do wody kuniem byla nicniewnoszaca
                                              do akcji. konie zmylaly.
                                              • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:16
                                                Tez mi sie wydawalo, ze byl meski. Ale mogl byc tez chrapliwy damski.
                                                Ale czy wychodzenie z telewizora odbierasz jako rzecz naturalna? Znaczy, czy
                                                Cie nie dziwi?
                                                • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:18
                                                  miesci sie w pomysle. i ma rece i nogi. taka konwencja straszenia. rzeczywistosc
                                                  wielowymiarowa. skoro we snie im slady robila na recach?
                                                  ale kunie?!
                                                  • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:20
                                                    Noz dziecko wew stajni mieszkalo, no.
                                                    A dla kogo sie stajnie buduje? Dla kuni, tak? Wiec jak sobie tam razem
                                                    pomieszkiwali, jak Pawel i Gawel to nawet kun sie bal.
                                                  • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:21
                                                    ale czemu w stajni?
                                                    najpierw hodowal kunie, potem przestal.
                                                    kunie sie topily. łaj?
                                                    ja mysle, ze tu byl jakis kunski watek w oryginale i zostal niedopracowany.
                                                  • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:23
                                                    a tak nie jest komedia, tylko material dla greenpeace!
                                                  • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:23
                                                    A dlaczego tam byla latarnia? Dlaczego nie mieszkali na nizinach? Albo gdzies w
                                                    gorach? No entourage taki dali to tego sie musieli trzymac.
                                                  • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:25
                                                    latarnia byla, bo jest charakterystyczna geograficznie. zeby wyspe mozna bylo
                                                    znalezc w albumie i potem w internecie w czytelni publicznej!
                                                  • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:27
                                                    no to my tez chodzmy spac, tak? ogien sie pali:):
                                                  • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:28
                                                    No to dobra, idziemy.
                                                    Pa, calusow 102:)
                                                  • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:30
                                                    papa.
                                                  • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:27
                                                    Bingo!
                                                    Kun tez jest charakterystyczny i wyglada szlachetnie. Druh dobrze mowil, jakby
                                                    facet hodowal prosieta albo owce to by wcale nie wygladalo. A kun dodatkowo
                                                    uchodzi za inteligentna bestyje, tak? I czujaca nieprawdaz. Wiec dlatego byl
                                                    kun, Romy.
                                                  • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:29
                                                    no, moze. dobra. charakterystyczny. na pewno. teraz tylko kunia pamietam:)
                                                  • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:20
                                                    pewnie rownie dobrze mogla to byc owca albo koza:)
                                                    ale kon efektowniej wypada na promie i stad go
                                                    zaangazowali:)
                                                    wyobrazasz se jakby tam owca sie miotała, to ludzie
                                                    by ze smiechu pospadali z krzesel i caly horror
                                                    by sie sypnał:)
                                                  • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:21
                                                    o! o! dobrze gada:)
                                            • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:15
                                              wiedziala, kto oglada kasete, bo jak ktos ogladal to ja wywolywal. ale nie wiem,
                                              nie wiem. szkoda ze nie nagralam, bo wydaje mi sie ze dzwonil czlowiek meski.
                                              • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:17
                                                moze miala jakiegos umyslnego co dzwonil w jej imieniu
                                                albo mutacje przechodziła i stad to wrazenie:)

                                                lece w kime bo sie wczesnie zaczyna robic a ten boks chcialbym
                                                o 4 obejrzec;)
                                                • romy_sznajder Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:19
                                                  no to dobranoc. znaczy kawalek doranocy. godzine i czterdziesci minut dobranocy:)
                                                • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:21
                                                  Pan to naprawde bedziesz ogladal?
                                                  Myslalam, ze to tak dla niepoznaki tylko;)
                                                  • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:23
                                                    no gdzie dla niepoznaki:)
                                                    Hopkins bedzie walczył,musze obejrzec:)
                                                  • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 02:24
                                                    Aha, o ludzie. No to dobranoc, ja nie moge!;)
                        • xemxija Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:49
                          forumowicz_pospolity napisał:

                          > co nie zdarza sie tu czesto:)

                          ale rozchodzi sie panu o TU czy o CZESTO??;))))
                          • forumowicz_pospolity Re: RING- nokaut:) 04.12.05, 01:52
                            podług kolejności wystepowania prosze rozszyfrowac:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka