14.12.05, 18:06
Moj 3 letni pobyt u Niemca dobiega konca. Posprzatalem po sobie w labie, a
teraz wlasnie jestem po totalnym czyszczeniu biurka z papierow i komputera z
plikow. Nawet tapete ustawilem taka, jaka byla 3 lata temu jak tu
przyjechalem. Przez 3 lata stekalem, ze chce wracac, a teraz jakos smutno.
Juz od przyszlego tygodnia bede w domu. Dziwnie.
Obserwuj wątek
    • conejito13 Re: Powrot 14.12.05, 18:11
      zawsze mowie, ze zyczenia sie spelniaja! i po co bylo majaczyc??? nie lepiej
      bylo zyczyc sobie czegos innego?:):)
      eh, gregor... a masz kompa w domu i neta? bo to wazne:)
      • gregor_1976 Re: Powrot 14.12.05, 18:15
        Kompa mam. Neta nie mam. I to jest problem, bo by sie przydal do pisania pracy
        TEZ :))) Jak dostane robote, to se zaloze, a jak nie to dupa blada.
        • andorinha Re: Powrot 14.12.05, 19:10
          > to jest problem, bo by sie przydal do pisania pracy
          > TEZ :)))

          to ty nie napisales jeszcze? to czemu wracasz? Nie mow ze podle Pifke (tak sie
          tu z wyrazna niechecia mowi o Niemcach) nie placa za pisanie? :-)
          i co zamierzasz, kiedys rozmawialismyo roznych mozliwosciach...

          ja tez jade do Warszawy! juz w piatek :-) Wlasnie koledzy z pokoju oskarzyli
          mnie ze chcialam sie wymknac cichaczem i ustalili ze jutro idziemy pic Puntsch.
          Mysleli ze jade dopiero po poniedzialkowej imprezie swiatecznej :-)
          • gregor_1976 Re: Powrot 14.12.05, 19:23
            Czy nie napisalem? Hahahahaha! Nie zaczalem nawet!!! Pifke (ze tez wczesniej
            tego nie znalem!) normalnie placa, ale nie moja szefowa. Jakos niespecjalnie
            idzie jej zdobywanie pieniedzy,wiec kilka osob musi odejsc. Ja juz chcialem sie
            wyniesc,wiec sie nawet ciesze. Ale jedna z kolezanek bedzie musiala zaczynac po
            roku doktorat od poczatku w Düsseldorfie, bo tutaj nie ma dla niej pieniedzy...
            Zreszta caly ten uniwersytet taki jest nie za bardzo "user friendly". A co
            dalej? Mam cos na oku w Polsce, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Jedno, w
            Warszawie, mi nie wyszlo. Jesli nie wyjdzie, to na razie zajme sie pisaniem
            pracy, i poszukam czegos za granica znowu...
            Puntsch - czyli Eierpuntsch? Rewelacja :)
            • andorinha Re: Powrot 14.12.05, 23:42
              >czyli Eierpuntsch?
              oj chyba rozne mamy kregi kulturowe ;-) czyzby to bylo z jajkiem?!?!

              ja to i tak raczej Gluehwein wybieram.

              Trzymam kciuki za ta Polske, bo chyba naprawde chcesz wrocic...

              A Pifke jest raczej obrazliwe i uzywane tylko w Austrii.

      • gregor_1976 Re: Powrot 14.12.05, 18:16
        A ty w domu siedzisz? Czy w robocie? Jak to drugie, to won do domu!
        • r.kruger Re: Powrot 14.12.05, 18:25
          Coś pisała o robocie głupiego w którą ją wrobiono i że jutro się pojawi
          Ciekawa jestem czy się przystosujesz na nowo czy uciekniesz z Kaczogrodu
          • gregor_1976 Re: Powrot 14.12.05, 18:43
            Kruger nie strasz... Jak mnie Kaka wkurwi to znowu pewnie gdzies pojade.
            • conejito13 Re: Powrot 15.12.05, 09:14
              kaka to po hiszp. znaczy gowno (znaczy kupa:). czyli trafnie. wszystko sie
              zgadza:)
              gregor, to pewnie z toba trzeba bedzie teraz stara metoda korespondowac, czyli
              poprzez list pisany, eh?? ej, do czego to dochodzi... zamiast w przod to w tyl;)
              • gregor_1976 Re: Powrot 15.12.05, 12:04
                Ty sie nie smiej - po przyjezdzie tutaj odkrylem w sobie epistolografa i do
                wybrancow pialem listy tradycyjne, to duzo fajniejsze! Tylko reka odzwyczajona
                boli jak cholera. Jak ja robilem notatki na studiach???
                • conejito13 Re: Powrot 15.12.05, 12:50
                  no nie?? ja tez sie zastanawiam... i nie tylko notatki. wszystko! nie mialam
                  kompa w domu nawet do pisania prac. dopiero do magisterki pozyczylam od kumpeli
                  na trzy miechy, napisalam i jej oddalam (za to w robocie mialam, ale pracy mgr
                  w robocie bym nie napisala:). a reszta wszystko recznie przez cale 5 lat!
                  dopiero na 4 roku nam zrobili obowiazkowo, ze wszystkie prace musza byc na
                  komputerze pisane. wczesniej nie. a ja mialam kiedys manie przepisywania
                  wszystkiego dwa razy, tzn. robilam notatki na brudno a potem w domu pisalam na
                  czysto, zeby moc sie przygotowac do egzaminow, bo bazgrole jak kura pazurem i
                  sama siebie nieraz nie potrafilam odszyfrowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka