Dodaj do ulubionych

sprawa nr 3

23.04.09, 09:29
Rodzina, mieszka na Okęciu. Chce sie wyprowadzic ze względu na hałas
lotniczy, ale nie może sprzedać domu z braku chętnych. No, chyba że
za dużo niższą cenę.
Żeby móc się wyprowadzić, zaciągneli kredyt na budowę nowego domu,
który z trudem spłacają.

Luty 2008 - złożenie sprawy do sądu z wnioskiem o odszkodowanie z
tytułu utraty wartości nieruchomości. Pozew został wycofany celem
uzupełnienia jego treści.

Październik 2008 - ponowne złożenie pozwu do sądu z wnioskiem o
zwolnienie z kosztów sądowych.

Listopad 2008 - postanowienie sądu o ustaleniu kosztów sądowych na
poziomie 4,5 tys. zł. Zażalenie na postanowienie sądu: rodzinie
trudno byłoby poniesc takie koszty, ponieważ obciążeni sa spłatą
kredytu.

Kwiecień 2008 r. - ponowne postanowienie sądu, utrzymujące w mocy
poprzednią decyzję.

Rzopatrywanie sprawy rozpocznie sie dopiero po wpłaceniu przez
powoda kosztów sądowych.

Obserwuj wątek
    • kojot66 Re: sprawa nr 3 13.10.09, 15:55
      Sprawa nr 3 została wycofana z sądu. Rodzina nie była w stanie
      pokryć kosztów wpisu sądowego. Głównie z powodu konieczności
      równoczesnej spłaty kredytu na budowę nowego domu. Sąd, ustalając
      wysokośc wpisu sądowego, nie uwzględnił obciążeń wynikających z
      konieczności spłaty kredytu, i naliczył wpis od pełnych dochodów
      powoda.

      Sprawa ta ilustruje bardzo dobrze pułapkę, w jakiej sie znaleźli
      mieszkańcy oou. Sprzedać nieruchomosć trudno, osiągnąć
      satysfakcjonującą sume jeszcze trudniej. Jesli nie godzisz się na
      zycie w ponadnormatywnym hałasie, możesz to zrobic tylko całkowicie
      na własny koszt. Odszkodowanie uzyskać jeszcze trudniej, a koszta
      sprawy sądowej często przekraczają mozliwości osób poszkodowanych.

      Stowarzyszenie mieszkańców OOU wniosło do Rzecznika Praw
      Obywatelskich propozycję ustalenia jakiejs jednolitej, na rozsądnym
      poziomie, wysokości wpisu sądowego, tak, by obywatele mniej zamozli
      równiez nie byli pozbawieni mozliwości ubiegania sie o odszkodowanie
      z tytułu oou. Rzecznik odmówil interwencji, głównie z powodu obawy
      przed nieuzasadnionymi pozwami rozmaitych oszołomów, zwabionych
      niskim wpisem sądowym. W ten sposób jednak, jak widać, wylał dziecko
      razem z kapielą. Oszołomom może i utrudniono dostęp do sądu (choć
      chyba nie wszystkim, w każdym razie na pewno nie harcownikom
      politycznym różnej maści), ale przy okazji pozbawiono dostepu do
      sądu wielu obywateli poszkodowanych, ale niezamoznych. Sąd i dostep
      do prawa stały sie w ten sposób dobrem elitarnym, tylko dla bogatych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka