28.12.05, 21:45
"Stereotyp przez to, że bierze się nie z wiedzy, lecz z emocji, jest bardzo
niebezpieczny. Utrudnia nam rzeczywiste dotarcie do drugiego człowieka,
rzeczywiste zrozumienie jego racji - z tego względu jest takim bardzo
rozpowszechnionym złem"
Ryszard Kapuściński.

Poczytałam sobie parę wątków na tym forum... i aż mną zatrzęsło od nadmiaru
stereotypów. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • skorpion_2005 Re: Stereotyp 29.12.05, 01:12
      Moje doświadczenia życiowe skłaniają mnie do stanowczej tezy:
      większość spraw ma się tak jak wygląda.
      Oczywiście możemy ubierać nasze działania w racjonalizacje, projekcje.
      Doszukujemy się drugiego (i kolejnych) dna, bo to ma stanowić o naszej
      przenikliwości, wiedzy i inteligencji.
      Z drugiej strony, zasób stereotypów, przezwanych dla niepoznaki archetypami i
      toposami jest wyznacznikiem naszej kultury.

      Ad personam:
      Posiłkowanie się stereotypami nie jest ci Miio obce. W innym wątku żeby
      bezpowrotnie pogrążyć adwersarza posłużyłaś się taką figurą:
      >wypowiedź ... słyszałam ... z ust członków ... LPR ...Młodzieży Wszechpolskiej

      Zatem szlachetny cel uświeca środki?
      • miia1 Re: Stereotyp 29.12.05, 02:22
        Rozgryzłeś Skorpionie moje intencje, zgodnie z Twą zasadą, iż rzeczy mają się
        właśnie tak jak wyglądają. I wiesz już z całą pewnością, że zamierzałam
        bezpowrotnie pogrążyć adwersarza.
        Jednak, pozwolę sobie moje intencje wyłuszczyć. Użyłam pewnego porównania, gdyż
        takie mam po prostu skojarzenie z tą retoryką. Liczyłam raczej na śmiałą ripostę
        popartą argumentami... a nie na to, że interlokutor poczuje się pogrążony, w
        dodatku bezpowrotnie. ( Jak widać głęboko się nie pogrążył bo aparat mowy
        jeszcze funkcjonuje i to całkiem nieźle)
        Co do posiłkowania się przeze mnie stereotypami, cóż, z pewnością
        niejednokrotnie się nimi posługuję. Tak to już jest. W tym, co napisałam nie
        znajdziesz mojego buńczucznego stwierdzenia, że jestem od nich wolna. Wytykaj mi
        je zatem, z uwagą przemyślę.
        Cel natomiast Skorpionie .. ja wiem czy taki znów szlachetny... przecież ja
        tylko wyrabiam normę Stachanowca na tym forum, jak widać... niemrawy wątek nieco
        ożył.
    • proces7 Re: Stereotyp 29.12.05, 01:30
      miia1 napisała:

      > Poczytałam sobie parę wątków na tym forum... i aż mną zatrzęsło od nadmiaru
      > stereotypów. Co o tym myślicie?

      No ale może sprecyzuj. Bo nie wiem, do czego się mam odnieść. Stereotyp nie musi
      mieć pejoratywnego wydźwięku, jak sądzę.
      Aha i pośpiesz się, zanim dostaniemy stereotypowej biegunki.
    • justysbytomianka Re: Stereotyp 29.12.05, 08:37
      Stereotypy :) tkwimy w nich po uszy :( choc bardzo sie staramy aby było
      inaczej:)bronię sie mocno od "zasiedziałych" na stałe zdań na temat dowolny:))
      trochę pomaga mi praca z ludźmi Młodymi ,a oni robią zamęt i chaos i jak
      przeciąg wymiatają pokryte pleśnią słówka :)ale nawet "mała czarna" , którą
      piję rano na lepsze myślenie lub "mała czarna" w która wciskam dużą czarna by
      smuklej wyglądała to tez sa stereotypami :) i jak sie z tego wyrwac ?
    • proces7 Re: Stereotyp 29.12.05, 21:06
      Jeśli pytasz miia, co o tym myślimy, to powinnaś sprecyzować, bo z tego co widzę
      to rzucasz temat "Stereotyp", a wcale nie masz ochoty na ten temat niczego
      pisać. Ale rozumiem to, tak jak dla mnie motywem przewodnim i intencją
      otwierania tego Forum, był "seks". Potem wszedł temat "czat". Początkowo Forum
      znajdowało się w kategorii "Kobieta", teraz zaś w dziale "Towarzyskie". I sądzę
      też, że to dobrze, że Forum dostosowuje się do nas, a nie my do niego.
      Mam w moim umyśle zakodowanych masę stereotypów. Niektóre z nich są na pewno
      krzywdzące innych, inne zaś nawet zabawne. Oczywiście zmieniam je i weryfikuję.
      Lubię też być konkretny i napiszę, jakie sam wyznaję stereotypy, niektóre
      oczywiście. Jedne są pewnie dowodem na moje zacofanie, inne zabawne. Jest tego
      cała masa, ukazują one moje fobie, lęki, ale najczęściej są po prostu efektem
      mojego wygodnictwa. Oto kilka spośród szerokiej ich gamy:
      1)Sądzę, że Arabowie, czy Hindusi nie są dobrymi partnerami w interesach. Nie
      ufam im. Stąd unikałem takich z nimi. Czy w ten sposób kogoś krzywdzę,
      dyskryminuję? Nie sądzę, zawsze mogłem kupić ich towary przez holenderskich,
      chińskich, czy brytyjskich pośredników.
      2)Uważam, że czatowe kobiety są grubsze od nieczatowych (średnio o 7 kg). To
      oczywisty nonsens, ale jest mi tak wygodniej przyjąć.
      3)"Ford jest gówno wart". Dawno temu miałem fiestę, wcale nie był taki zły. Ale
      nigdy dziś nie kupiłbym forda, choć to na pewno stereotyp niesprawiedliwy wobec
      Ford Motors, no ale myślę, że korporacja ta ma to raczej w dupie.
      4)Maklerzy, agenci, akwizytorzy chcą mnie okraść. Bajerują, że robią cos dla
      mojego dobra, a chodzi im tylko i wyłącznie o ich prowizje. Nawet w prywatnych
      kontaktach z przedstawicielami takich profesji zachowuję czujność.
      5)Katolicy uważają kazanie podczas mszy za sprawę nieistotną i wcale nie
      słuchają. Inna rzecz, że w naszym kraju usłyszeć ciekawa prelekcję księdza, to
      rzadkość. Kiedy mieszkałem za granicą, patrzyłem w ogłoszenie w gazecie, kto w
      danym kościele ma kazanie i tym się sugerowałem. Nie miało to dla mnie
      znaczenia, że to kazanie u katolików, luteranów, czy metodystów. Płeć
      wygłaszającej prelekcję osoby też nie miała znaczenia. Choć, wiecie, kobieta
      miała jednak większe szanse, że zaszczycę ją moja frekwencją.
      6)Jestem przekonany, że w każdej kwestii mam rację i jestem najmądrzejszy. Z tym
      jednak walczę z sukcesami. Ale to najtrudniejszy stereotyp do pokonania. Życie
      nie przekornie cały czas przekonuje do tego.
      7)Wszystkie koleżanki i przyjaciółki mojej pierwszej żony to idiotki. Nie ma
      szans pokonania tego stereotypu.
      8)Cała masa innych życiowych uproszczeń, wynikająca z mojego wygodnictwa,
      lenistwa, czy choćby z tego, że sporo spraw jest zupełnie marginalnych.

      Dyskutowaliśmy tu o homoseksualistach. Powiedzmy sobie szczerze, że nie ma to
      znaczenia dla nich, że ja mam sobie jakiś tam ich obraz. Sądzę, że mają silne
      lobby na świecie, że lubią rozgłos i afiszowanie się ze swoją innością. Mam
      czasem wrażenie, że nastaje taka moda i jazzy jest odwiedzanie klubów gejowskich
      przez heteroseksualnych. Modne jest mieć znajomych w "branży". We mnie
      wyobrażenie seksu faceta z facetem budzi obrzydzenie. Całkiem inaczej wygląda
      sprawa z lesbijkami. Ze stereotypami żyje się wygodniej. Powiem też, że na
      przykład słuchanie innych, podróże, otwartość na nowości, mogą w znacznym
      stopniu przełamać stereotyp. Do tego świat jest w ciągłym ruchu i same podmioty
      objęte naszym stereotypem się zmieniają.
      Pamiętacie niemiecki stereotyp Polaka? Kaum gestohlen, schon in Polen ...? Dziś
      to już zupełnie nieaktualne, ale w przeszłości było to zapewne uciążliwe, gdy
      europejskie żandarmerie odkręcały polskim turystom tablice rejestracyjne i
      grzebały w bebechach samochodów, by sprawdzić, czy niekradziony. I kilka
      kwadransów mogły to nawet czynić, podczas gdy lokalni drobni przemytnicy i
      złodziajaszki przepływali sobie bezboleśnie samochodami w tym ruchu tranzytowym.
      • miia1 Re: Stereotyp 29.12.05, 21:21
        Dzięki proc..
        Ja też mam parę takich na podorędziu. Oto pierwsze z brzegu:
        1) Unikam facetów z wąsami i brodami, mając głębokie przekonanie, iż mają coś do
        ukrycia.
        2)Uważam, że Niemcy nie mają za grosz poczucia humoru, choć znam tylko jednego
        Niemca, w dodatku o poczuciu humoru graniczącym z pur nonsensem, lecz w ogóle
        nie przeszkadza mi to tak właśnie o tej nacji myśleć.
        3)Nie cierpię garsonek i unikam pań w nich chodzących, z góry spisując je na
        straty. Ta awersja jest dość silna i trudno mi się z nią zmierzyć.
        4)Ludzi nie potrafiących czasem siarczyście zakląć traktuję podejrzliwie i z
        dystansem.
        Nędzna ta moja "tolerancja";)
        • sprawa7 Re: Stereotyp 02.01.06, 22:51
          1)Nie jestem facetem, nie mam brody ani wąsów.
          2)Nie mam za grosz niemieckiego humoru.
          3)Cierpię w garsonce i nie unikam pań.
          4)Nie klnę siarczyście i nie mam dystansu.
          Co o mnie myślisz, mieszczę się w jakimś stereotypie?;-)
          • miia1 Re: Stereotyp 02.01.06, 23:12
            Trudna sprawa (sic!) ;)
            • sprawa7 Re: Stereotyp 02.01.06, 23:13
              Nie taka znowu trudna ;-D
              • miia1 Re: Stereotyp 03.01.06, 02:06
                I nie nudna.
                • miia1 Re: Stereotyp 08.01.06, 19:04
                  Pisałam we wstępie o stereotypach na tym oto forum. Proszę zatem uprzejmie:

                  • Re: Feministki
                  "grzes_wies 08.01.06, 15:23 + odpowiedz

                  Całkowicie wyzwolonym kobietom proponuje prace na platwormach wiertniczych,
                  walkę ze szczurami w angielskich kanałach, zawody strongmenów , zostanie dawcą
                  spermy , a także pracę przy wyrębie lasu :)
                  Pozdrawiam"

                  Takie wypowiedzi uważam za stereotypowe i ciasne, ale to oczywiście moja
                  subiektywna ocena.
                  • skorpion_2005 Re: Stereotyp 08.01.06, 22:26
                    A niektóre wypowiedzi w wątku o którym wspomniałaś, to po prostu farma
                    stereotypów:

                    "
                    Re: Feministki
                    Autor: renebenay
                    Data: 28.12.05, 01:28
                    ...
                    Ja sie obawiam ze,dzieki kosciolowi a
                    szczegolnie Rydzykowi obraz feminizmu jest tak fatalnie przedstawiany,fakt ze
                    kosciol zawsze byl przeciwny prawom kobiet a ksieza tylko potrafia wyuczone
                    formulki gadac przy wycwiczonej mimice.Podobnie jest z masonami bo oni nigdy
                    nie poddali sie kosciolowi."
                    • miia1 Re: Stereotyp 08.01.06, 22:46
                      No fakt, tym bardziej, że w obrębie samego Kościoła również ścierają się różne
                      poglądy i wizje. A że Rydzyjko swoje trzy grosze wrzuca, to chyba nie zaprzeczysz?
                      Ale to temat na inny wątek chyba...
                  • proces7 Re: Stereotyp 13.01.06, 03:05
                    miia1 napisała:

                    > Takie wypowiedzi uważam za stereotypowe i ciasne, ale to oczywiście moja
                    > subiektywna ocena.

                    Traktowanie wypowiedzi grzesia jako stereotypowe i ciasne to też stereotyp. Taki
                    drobny, forumowy, który tu budujesz. Nie lubisz wiejskich, swojskich chłopaków?
                    Nadęta, pseudoarystokratyczna bździągwo?
                    • miia1 Re: Stereotyp 13.01.06, 03:14
                      Lubię wyłącznie nadętych, pseudoarystokratycznych buców. Najlepiej odrobinę
                      zdemoralizowanych, z lekką nutą dekadencji. Takich, co "w kasynach i lupanarach
                      Zachodniej Europy rozmieniali swój talent na drobne";)
                      • proces7 Re: Stereotyp 13.01.06, 09:54
                        Co Ty możesz wiedzieć o europejskich kasynach...? Na Ursynowie nie grają w
                        ruletkę, czy Black Jacka. Arystokratyczna Paniusia z herbami rodowymi z Różyca.
                        A miałem Cię zabrać do Campione di Italia, albo choćby do Wiesbaden, które
                        pewnie tylko z książek znasz.
                        • miia1 Re: Stereotyp 15.01.06, 03:55
                          Podróbę mi na tym Różycu opyliłeś proc. Zegarek z dewizką po pradziadku też
                          jakiś lewy i z tombaku. Lepiej Ci zakłady w 3 karty szły.
                          Ale jak się na pyzach dochrapiesz tekturowej walizki, to pojedziemy do Pruszkowa
                          na hazard, a do Zielonki na piknik trabantem. Kocyk mam;)
                          • proces7 Re: Stereotyp 18.01.06, 17:41
                            Nigdzie z Tobą nie jadę moją bryką made in GDR. Endemiczna bżdziągwo praska z
                            wągrami;-).
                            • miia1 Re: Stereotyp 18.01.06, 18:52

                              Tylko nie endemiczna!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka