Dodaj do ulubionych

zaczynam expatować :)

03.01.06, 11:09
Witam,
juz 5 stycznia wyjeżdżam na pół roku do Pune w Indiach, na staż managerski.
Forum Chaladii było po części zachętą do podjęcia wyzwania. Jeszcze raz dzieki
wszystkim piszącym za wciągające, świetne historie. Naprawdę inspirują :)

pozdr.
Paweł

p.s. wczesniej wpisywałem się tu jako rasta69.
Obserwuj wątek
    • survey06 Re: do odwaznych swiat nalezy 03.01.06, 18:23
      Gratuluje i zycze powodzenia.

      Tylko prosze uwazac na Hindusow. Bardzo szybko sie ucza i sa mistrzami w
      wyciaganiu wszystkich nowinek i uzytecznych dla nich wiadomosci, ktore
      nastepnie ... "puszczaja w obieg" jako wlasne know-how.


      San Donato Milanese; 03-01-2006
    • chaladia Re: zaczynam expatować :) 03.01.06, 20:34
      Gratulacje i już czekamy na reportaże z życia expatów na Subkontynencie
      Indyjskim.
      Jeśli chodzi o rady Surveya, to ja raczej sugerowałbym skupienie się na
      uważaniu na zdrowie. W porównaniu z suchym i sterylnym przez swoją
      nieurodzajność Bliskim Wschodem Indie są istną wylęgarnią wszelkich zakażeń,
      jadowitych i kąsających stworów, epidemii itd itp. Ale - do odważnych świat
      należy!

      Powodzenia!
    • pam_pa_ram_pam Good Luck! 04.01.06, 16:53
      Odważny jesteś...
      Indie to jest coś, czego bym się chyba bał. Może nie z powodu choróbsk, gadzin
      i robalstwa, jak pisze chaladia, ale przede wszystkim ze względu na
      umierających z głodu na ulicach pariasów. Nawet jak się wie, że oni nie robią
      nic, by się uchronić od tego losu, gdyż w ich rozumieniu taka śmierć jest
      najbardziej zaszczytną, to jakoś głupio żyć z pełnym żołądkiem wśród
      umierających z głodu.
      • skawel Re: Good Luck! 11.01.06, 06:12
        Odważny jesteś...
        > Indie to jest coś, czego bym się chyba bał. Może nie z powodu choróbsk,
        gadzin
        > i robalstwa, jak pisze chaladia, ale przede wszystkim ze względu na
        > umierających z głodu na ulicach pariasów. Nawet jak się wie, że oni nie robią
        > nic, by się uchronić od tego losu, gdyż w ich rozumieniu taka śmierć jest
        > najbardziej zaszczytną, to jakoś głupio żyć z pełnym żołądkiem wśród
        > umierających z głodu.

        no coz taki jest swiat. trzeba starac sie go zmienic, a tego nie da sie zrobic
        tak od razu. roznica miedzy pelnym zoladkiem w polsce i indiach jest taka, ze
        nie widzimy nedzy na codzien. ale czy to cos zmienia? nedza dalej istnieje.
        ludzie dalej umieraja. jest wiele organizacji charytatywnych walczacych z
        bieda. mozna i nalezy je wspierac. mozna takze pojechac do indii i wydawac tam
        swoje pieniadze lub pracowac przyczyniajac sie do rozwoju kraju.
        indie to kraj kontrastow. pracuje w wielkim koncernie, w nowiutkich biurach o
        standardzie europejskim. pracownicy jezdza niezlymi samochodami, kierownicy
        jeszcze lepszymi markami, ktorych moglyby wywolac uczucie zazdrosci u naszych
        managerow.
        nie widzialem slumsow z bliska, znajomy wolontariusz mam mnie tam zabrac. juz
        same ulice w starszych dzielnicach to koszmar ale to nie znaczy, ze mam sie
        czuc glupio. glupio jest zyc w nieswiadomosci. glupio byc biernym. kilka
        zlotych ma w tym kraju wielka wartosc. doslownie kilka zlotych przelanych na
        konto organizacji charytatywnej zamaist rzucone zebrakowi to naprawde duza
        suma, wydana bardziej efektywnie.
        jasne, ze obawiam sie chorobstw. chyba jednak bardziej przed wyjazdem niz
        teraz. Gandhi kiedys napisal, ze strach jest wrogiem rzeczywistosci, strach
        zawsze wyolbrzymia prawdziwy stan rzeczy. wiem, ze te slowa moga brzmiec
        nieprawdopodobnie ale bylem przygotowany na wiekszy szok. oczywiscie biore
        poprawke na miasto Puna, czystsze i bardziej przyjazdne cudzoziemcom oraz na te
        tylko kilka dni, spedzone w Indiach.

        pozdr.
        pawel

        p.s. zalozylem tez bloga www.skawel.blox.pl , zapraszam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka