inna-bajka
08.01.06, 21:58
Zawsze mnie zastanawiało to określanie, kiedy na spotkaniu dwoje ludzi
milknie. Czy peplanie o dupie maryni lub o pogodzie jest lepsze od milczenia ?
Czy komuś się wydaje, że przez wypełnianie czasu zlepkiem słów, jest w stanie
zaimponować ? A może warto docenić w ludziach powściągliwość i minimalizm w
mówieniu. Pojedyńczo padające myśli chyba są ważniejsze od
wypełniaczy "krępującej ciszy ."