Dodaj do ulubionych

małe i duże sukcesy

15.01.06, 09:28
Drodzy moi :)
a gdybyście tak zechcieli się podzielić z ludzkością tym co wam się udało,
wyszło w ostatnich czasach, nieważne jak dawno temu, ważne, że się z tego
cieszyliście, cieszycie... zadowolenie, duma... że ogarnęły was takie
pozytywne emocje, którymi promienieliście i które wam i otoczeniu dodawały
energii
zapodacie?
ukłony
HO
Obserwuj wątek
    • skrzydlate Re: małe i duże sukcesy 15.01.06, 16:36
      Udalo mi sie odzyskac dobre relacje z corką, po wielu perturbacjach powiedziala
      mi ze kiedy bedzie miala dzieci chcialaby byc taka mamą jak ja. Dla mnie to
      wielki sukces, bo sama borykalam sie z tym wszystkim. I jestem autorytetem dla
      osiemnastki!!!!
      • hedonista.oswiecony wielki respect dla Ciebie 15.01.06, 17:49
        aż się uśmiechnąłem na Twój sukces. Wiem, że to trudne ale b. ważne, żeby takie
        relacje mieć. Mojej do dorosłości jeszcze sporo brakuje, ale teraz kombinuję
        jak z nią gadać jak są jakieś kłopoty, żeby szukać rozwiązań jak coś w szkole
        nie tak, a nie tylko kara i inne takie bzdury
        ukłony i powodzenia
        • kusiciel_dusz Re: wielki respect dla Ciebie 16.01.06, 21:23
          Ja też gratuluje bo rozmowa z własnym dzieckiem nie należy do najprostszych,
          moja córeczka jest jeszcze malutka ale też chciałbym tak jak Ty aby w wieku 18
          lat powiedziała że super ze mnnie tata:)
          • hedonista.oswiecony Re: wielki respect dla Ciebie 16.01.06, 21:30
            w moim odczuciu jest tak, że trzeba wyrobić w dziecku przekonanie, że jak Ci
            coś powie to jej pomożesz, a nie opieprzysz... Nie jest to łatwe, w sposób
            naturalny poprawiamy bo chcemy dobrze, ale wychodzi źle. Powoli i cierpliwe
            kombinuję, żeby mówiła... Czasem lepiej czasem gorzej, ale trzeba się starać,
            nikt nie obiecywał, że będzie łatwo ;)
            ukłony
            • skrzydlate Re: wielki respect dla Ciebie 16.01.06, 23:11
              nie ma zasad - tak uwazam, kiedy ją rodzilam a potem syna bylam pelna idealnych
              rozwiazan na wszystkie sytuacje, na koniec okazalo sie ze najwazniejsze byc
              soba, zebyscie wiedzieli jak ja ja kiedys opie... am ;)))))))) no dzieci sa po
              to zeby nam pokazac ze zycia nie da sie zaplanowac, ze wsyztsko moze w jednej
              chwili stanąc do gory nogami... byl czas ze przestala chodzic do szkoly....
              no... zwalila jedna klase w liceum... ja w jej oczach bylam wrogiem numer jeden,
              nie ukrywam, ze mialam jej tak dosyc ze marzylam zeby sie wyprowadzila do
              ojca.... nie odzywala sie do mnie normalnie w ogole... wrzeszczala.. a teraz...
              jest ze mnie dumna i jestem autorytetem... to ja ją wspieram w męsko damskich
              bojach... i ciesze sie z nią z jej sukcesów... teraz... teraz leci do mnie z
              kazda rzecza, bo wie ze moze opowiedziec, tak jak konieta kobiecie, fajnie, bo
              mam ją... ale kopci... a tam.. to nie jest najgorsze...



              ale musze dodac, ze ja jestem nienormalna tak w ogole... hihiihi... no.. nie
              wiem jak to powiedziec, jestem soba konsekwentnie i do konca i w stosunku do
              nich tez... traktuje ich jak doroslych naprawde,, co jest w naszym kraju
              stosowane baaardzo rzadko w stosunku do mlodziezy... wiekszosc rodzicow jest
              opiekuncza ale i zaborcza... no i ja realizuje sie ostro w zyciu.. mysle
              egocentrycznie o sobie... w tym jestesmy podobne, mysle ze sie rozumiemy
              ;)))))))))))
              • hedonista.oswiecony słusznie 17.01.06, 08:54
                myślę, że trzeba pozwolić dzieciom żyć ich życiem, a chyba największy błąd to
                próba przeżycia ich życia za nie... aż pewnego dnia się buntują i mają nas
                dosyć. Moja ex na ten przykład za dużo wagi do kar przykłada i z każdego
                możliwego powodu od razu kara... przynajmniej tak to widzę. Się za bardzo nie
                wtrącam bo tylko mogę pogorszyć, wszak ciągle reaguje na mnie jak byk na
                płachtę... brrrr ;)

                Mnie się zdaje, że nawet jeśli dziecko nie odrobi lekcji czy dostanie pałkę to
                to jest bzdura ostatecznie. Poprawi i będzie ok. Ważne aby czuła się kochana i
                bezpieczna. Bo w życiu ważniejsze są emocje, które nas z innymi łączą niż to co
                miałem z fizyki w szóstej klasie z klasówki w połowie stycznia ;)

                ukłony
                • skrzydlate Re: słusznie 17.01.06, 19:03
                  Ponieważ jestem troche dziwaczna, nigdy nie wiedzialam czy moje dzieci odrobily
                  lekcje czy nie i czy dostaly pałke czy szóstke, o nie.. sorry, o szostach i
                  piatkach zawsze chetnie mowili ;)))) wszystkiego dowiadywalam sie z niejakim
                  zdziwieniem na wywiadowkach ale poniewaz nie mialam wpływu na te sprawy zbyt
                  duzego to nie lubilam wywiadowek, zreszta moje dziecka na ogół nie sprawialy
                  kłopotów wiec nie bylo po co chodzic... uwazalam ze to ich zycie, jakos nade mna
                  nikt nigdy nie stal.. okazalo sie ze nie bylo problemu, oczywiscie ze nie
                  odrabiali i lektur nie czytali chyba tez niektorych ale jakos na koniec dobrze
                  jest ;))))
    • hedonista.oswiecony żadnych sukcesów? 16.01.06, 21:17
      no Kochani, toż w hedonii nie przystoi się nie cieszyć ;)
      Bo ja już trafiłem 2 kontrakty i właśnie mi się szykuje prawdopodobnie
      następne :)

      A, i była żona pojechała z córą na ferie i dały mi kota na 2 tygodnie na
      przechowanie... co za postęp zaufania ;) Też sobie sprawię kota bo jest
      przeuroczy

      no dawajcie, co was cieszy mili moi?

      ukłony
    • kusiciel_dusz Re: małe i duże sukcesy 16.01.06, 21:19
      Bez wątpienia jest to moja córka, chwale się nią zresztą przy każdej możliwej
      okazji:)
      • hedonista.oswiecony Re: małe i duże sukcesy 16.01.06, 21:21
        a ile lat ma Twoje dziecię? Bo moje ma 9 :)
        • kusiciel_dusz Re: małe i duże sukcesy 16.01.06, 21:23
          moje w marcu skończy 3:)
          Zresztą widać na zdjęciu że jest malutka:)
          • hedonista.oswiecony Re: małe i duże sukcesy 16.01.06, 21:31
            ach... rzeczywiście chwalisz się na lewo i prawo :)
    • skrzydlate Re: małe i duże sukcesy 16.01.06, 23:15
      no to napisze ze sie strasznie ciesze bo poszlam na studia i robie to co
      uwielbiam - robie to o czym kiedys marzylam jako dziecko
      • kusiciel_dusz Re: małe i duże sukcesy 16.01.06, 23:43
        ale powiedz co robisz:)
        • hedonista.oswiecony no właśnie 17.01.06, 00:00
          co robisz?
          • skrzydlate Re: no właśnie 17.01.06, 19:07
            To jest wydzial nauczycielski co prawda ale przedmioty plastyczne: rysunek,
            rzeźba, malarstwo, grafika... takie ksztalcenie partystyczne i specjalnosc jakas
            taka cudaczna: techniki multimedialne... (innych nie bylo) .... moze sie uda
            pomagistrowac z malarstwa a jesli nei to zalatwie to filmem animowanym, kiedy
            robilam i lubie. Skoncze to to za cztery i pół roku dopiero. Ale mam fajny zasuw.
            Ja zawsze malowalam, a gdzies od 7 lat dośc intensywnie. To teraz papiera na
            rozum sobie wypracuje i sie troche poducze.
            • skrzydlate Re: no właśnie 17.01.06, 19:10
              Polna 40, Nanocafe, rog Plnej i Warynskiego przy stacji metra Politechnika,
              czwartek godzina 18,30, bede ja i paru znajomych, bo tam wisza moje martwe
              naturki z 2004, sztuk siedem, zreszta w nastepny czwartek tez bede, bo to sa
              moje spotkania czwartkowe, obrazki powiszą do konca stycznia, wiec do konca
              stycznia bede czwartkowac.
    • kasiab21 Re: małe i duże sukcesy 17.01.06, 00:10
      Zupełnie nie tak dawno bo 22 m-ce temu urodziłam ślicznych zdrowych synków!To
      jest mój największy sukces!
      • hedonista.oswiecony Witaj Kasiu :) 17.01.06, 08:50
        masz bliźniaki? Wow :) Wielkie wielkie pozdro dla Ciebie i synków. A jak tata?
        Szczęśliwy? Jeszcze tylko 9-ciu i będzie miał jedenastkę ;)
        • kasiab21 Re: Witaj Kasiu :) 17.01.06, 10:24
          Dzieki za pozdrowionka.Tatuś czuje sie fantastycznie,dodam że świetnie się
          spełnia w roli ojca.A co do liczby maluchów,planujemy jeszcze 5*2 (mamy
          Szymonka i Mateuszka,a apostołów było 12)
          • skrzydlate Re: Witaj Kasiu :) 17.01.06, 19:12
            :-) zdrówka zycze, ja zawsze chcialam miec czworo dzieciakow, teraz mam dwoje
            dzieci i dwa psy za to ;)
            • hedonista.oswiecony Re: Witaj Kasiu :) 17.01.06, 21:09
              też mam wpis, że więcej dzieci to więcej szczęścia... Czy jest ktoś kogo się
              kocha bardziej od dzieci? Może tylko wnuki ;)
              • skrzydlate Re: Witaj Kasiu :) 17.01.06, 23:01
                Wnuki? Wnuki sie uwielbia!!!! Sporo moich znajomych ma wnuki i widze jak słodko
                głupieją, to jest naprawdę zabawa - te wnuki, dzieci to odpowiedzialnośc i
                obowiązek, ktos powiedzial: dzieci możesz nie mieć, ale wnuki koniecznie!!! ;-)
                • hedonista.oswiecony :):):) 17.01.06, 23:16
                  już się nie mogę doczekać na wnuki ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka