Dodaj do ulubionych

Kajdanowicz - Fakty

30.01.06, 12:00
W sobotnich Faktach ten kretyn mnie po prostu wkurwił. Tak naciskał
reporterkę będącą w Katowicach "Czy są ofiary" mialam wrażeniem, że
koniecznie, koniecznie ON kutas jeden chce to podac jako pierwszy, że są
zabici, chociaż było oczywiste, że tacy będą.
A wczoraj znowu prowadził główne wydanie i wreszcie miał możliwośc
powiedzenia tego NIUSA, tylko czemu kurwa wyglądał jakby się uśmiechał???

Telewizja to hieny. Chociaż ja wczoraj siedziałam przyklejona do ekranu, więc
jak to jest - oni są hieny bo są, czy dlatego, że my też???
Obserwuj wątek
    • conejito13 Re: Kajdanowicz - Fakty 30.01.06, 13:45
      tak... ciekawe pytanie.
      kiedy w madrycie, prawie rok temu w marcu, podlozyli bomby w metrze, bylo
      mnostwo rannych, zabitych, wielu narodowosci, mysle, ze wiecej bylo kamer
      telewizyjnych tam niz na koronacji krolewskiej albo innym wydarzeniu
      politycznym czy spolecznym. ludzie chyba lubia patrzec na tragedie on-line. ja
      nie. kiedy to sie wydarzylo (o polskiej tragedii nie pisze, bo nie mam polskich
      programow), obejrzalam jeden dziennik i tyle. dowiedzialam sie co i jak bylo,
      kto odpowiedzialny (na poczatku sklamali co do winowajcow). reasumujac,
      programy 24-godziny non-stop relacje z 'pola bitwy', zakrwawione twarze,
      reporterzy zadajacy idiotyczne pytania, tropiacy sensacyjki, w programach tylko
      poszkodowani, ich smutne historie (lub ci, ktorzy ocaleli), zaginieni, zabici,
      odpowiedzialni, niewinni, prawda, falsz. nie chcialam brac udzialu w cyrku.
      dziekuje:(
      jest chyba popyt na takie sceny byc moze dlatego, ze w naszym pokoleniu tak na
      prawde zadnej tragedi nie bylo, nie przezylismy wojny, piekla, niczego. wiec to
      jest 'podniecajace', cos innego, cos nowego. i ci 'wspolczujacy' reportezy.
      okropnosc! pchaja sie nieproszeni. co inne podanie informacji a co innego
      sterczenie tam caly dzien, szukanie marnej sensacji, robienie zdjec
      poszkodowanym, przepytywanie ze wszystkiego po sto razy. nie bawi mnie to.
      przeszlam tutaj podobny bunt i stwierdzilam, ze najlepszym rozwiazaniem jest
      nieogladanie nagminne, to im napedza widownie. tutaj mialam przez tydzien non
      stop 'tragedia live'. bosz...
      rodzinom wspolczuje bardzo!
      a tv...umiaru troche plizz!
      • chloe30 Re: Kajdanowicz - Fakty 30.01.06, 15:03
        Ale jedno co jest pozytywne - nic nie wiem, co się dzieje na świecie i okazuje
        się, że w ogóle mnie to nie interesuje. Wisi mi co wyprawia Hamas, czy Szaron
        zdrowieje, co powiedział dupek Bush.
        Normalnie oglądam, dociera, czasem wkurza.
        A teraz nie ma, nie dociera i jest ok.
        Czyli co - mam rzucic mój nałóg, czyli oglądanie wszelkich programów
        informacyjnych, będę spokojniejsza?
          • conejito13 Re: Kajdanowicz - Fakty 30.01.06, 17:06
            no wlasnie. nie chcialam tego tak wprost, ale takie sa moje wnioski. ze
            wszystkich tragedi robia on-line i live. jakby byl to koncert albo teatr.
            ostatnio sama sie uodpornilam na wiadomosci z iraku, bo ilez mozna sie
            przejmowac wojna tam gdzies... i to jest najsmutniejsze ze wszystkiego.
            obojetnosc. nic gorszego nie ma! nie ogladam, nie denerwuje sie. mam to w
            doopsku. jesli nie, musialabym caly dzien brac uspokajacze. a nie mam zamiaru
            sie szprycowac niczym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka