Gość: samanta
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
19.11.02, 19:06
Najprawdziwszej prawdy o Malym Ksieciu nikt nie zna oprocz mnie ! Saint-
Exupery byl na haju kiedy pisal ksiazke i wszystko mu sie popier.....W
kapeluszu byly wlosy z jego liniejacej peruczki ,a on w kokainowym zwidzie
zobaczyl baranka . Waz boa zjadl wyimaginowanego baranka ,ale co
smieszniejsze mial potem calkiem realna zgage .Maly Ksiaze zlitowal sie nad
durnym gadem i dal mu tabletki(reni) na nadkwasote .Poza tym nie wiem czy
wiecie,ze maly Ksiaze byl wegetarianinem i najnormalniej w swiecie zjadl
swoja roze ...Odbija mu sie nia do dzisiaj niestety.Trudno tylko wyczuc czy
spowodowane jest to wyrzutami sumienia czy lekko trujacymi wlasciwosciami
wyzej wspomnianej rozy. Och...na temat milosci Malego Ksiecia do rozy dlugo
moglabym opowiadac ,bo w ksiazce same bzdury sa powypisywane...Z tymi
wulkanami to tez niezle jaja byly ,ale to juz innym razem....