nekroskop88
01.03.06, 16:08
Mocna whisky według receptury sprzed wieków
Szkocka destylarnia Bruichladdich odtwarza recepturę sprzed wieków na whisky
tak mocną, że jeden z XVII-wiecznych pisarzy ostrzegał, iż wypicie więcej niż
dwóch łyżek tego trunku może się skończyć śmiercią.
Miłośnicy whisky, gotowi zaryzykować, będą jednak musieli poczekać co
najmniej 10 lat. Bruichladdich zajął się produkcją czterokrotnie destylowanej
whisky, zawierającej 92 proc. alkoholu, "wyłącznie dla zabawy" - mówi
dyrektor destylarni Mark Reynier.
Whisky destyluje się zwykle dwukrotnie, a zawartość alkoholu w tym trunku
osiąga od 40 do 63,5 proc.
Bruichladdich odtwarza recepturę na napój zwany po gaelicku "usquebaugh-
baul", czyli "niebezpieczna woda życia". W 1695 roku pisarz Martin Martin
ostrzegał, że ta woda życia jest tak mocna, iż ma wpływ "na wszystkie członki
ciała". Za maksymalną dawkę uznał dwie łyżki; gdyby ktoś wypił więcej, "po
chwili przestałby oddychać".
Dyrektor Reynier postanowił to sprawdzić, wypił trzy łyżki i ... przeżył,
choć przyznał, że na chwilę dech mu zaparło.
Bruichladdich, założona w 1881 roku, zamierza wyprodukować ok. 5 tys. butelek
supermocnej "wody życia". Za skrzynkę (12 butelek) trzeba będzie zapłacić ok.
400 funtów szterlingów. Zamówienia można składać już teraz, ale na dostawę
trzeba poczekać - whisky musi leżakować w dębowych beczkach co najmniej 10
lat.
onet