wesola_kicia
10.03.06, 09:33
Na zakończenie roku szkolnego dzieci dają nauczycielce różne prezenty.
Nauczycielka wiedząc gdzie pracują rodzice dzieci, zgaduje co jest w środku
bez otwierania. Jako pierwszy pudełko dał Marek, którego rodzice pracują w
kwiaciarni. Pani potrząsnęła pudełkiem:
- Czy to są kwiaty?
- Skąd pani wie? - odpowiedział zdumiony Marek
Jako druga prezent dała Marysia - jej rodzice pracują w sklepie ze słodyczami.
Nauczycielka potrząsnęła pudełkiem:
- Czekoladki?
- Skąd pani wie?
Następnie prezent dał Jasiu, syn właścicieli sklepu monopolowego. Niestety
pudełko trochę przeciekało. Pani polizała:
- Wino?
- Nie - Jasiu potrząsnął głową.
Nauczycielka skosztowała ponownie:
- Koniak?
- Nie. Świnka morska!