noida 10.03.06, 14:57 Jakbyście mieli 10 tysięcy złotych, urlop i czas na decyzję do dziś wieczorem to gdzie byście pojechali? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
braineater Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:03 On Dżamajka wery najs ewrybady smołk cigars I żaden bilet powrotny nie wchodzi w grę. So long Poland and thanks for the fishes... Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:07 I co byś tam robił, że przez ciekawość zapytam? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:37 To co uwielbiam, czyli kompletne wielkie nic. usiadłbym sobie na chodniku, postawił talerzyk, uzebral na odrobine rumu i jakiegos batata i byłbym w pełni szczęsliwy Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:16 10000pln mam, ale it is not enough bo ja bym pata_taj, pata_taj to Patagonia popatrzec na te piekne krajobrazy na zywo Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:19 A czemu by nie wystarczyło? Z moich wiadomości wynika, że by wystarczyło :) Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:43 wystarczyloby? serio serio? hmm.. jak by tu wykombinowac urlop?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:46 No, bilet jakieś 4 tysiące (można zaleźć i taniej), a na miejscu to już jest cenowo podobnie jak u nas, więc te 6 tysięcy wystarczyłoby na dłuższy urlop... Odpowiedz Link Zgłoś
padma Re: zebrało mi się na podróże... 11.03.06, 14:05 E, marudzicie:) Ja byłam właśnie w sierpniu, bilet 399 euro. Plus opłaty oczywiście, ale wyszło 2500 w sumie, na miejscu samochód wynajęty w 4 osoby na spółkę i do tego benzyna za 1,8 zł litr:) Żyć nie umierać:) przez trzy tygodnie na horyzoncie można nie widzieć nic, nawet krzaka, o drzewie nie wspominając. No, chyba że nie zboczy w Andy:) Nawet sie nie zastanawiaj:) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: zebrało mi się na podróże... 11.03.06, 15:12 No właśnie. Mówiłam, że wystarczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
padma Re: zebrało mi się na podróże... 11.03.06, 23:37 A jeszcze o najważniejszym zapomniałam - wino z górnej półki to takie za 2-3 zł;))) Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:30 Hm... Ja to chyba przyziemna dość jestem, bo mając taką kwotę do dyspozycji, nawet z urlopem, nie wybrałabym się w podróż chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:34 A gdybyś jej nie mogła wydać na co innego? Tylko na podróż? Odpowiedz Link Zgłoś
eva.68 Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:44 Ostatnio mnie nachodzi, że chciałabym zniknąć cicho. Nie ważne gdzie (w sensie geograficznym). Sama. Na chwilę. Wybrałabym jakieś ustronne (bynajmniej nie odludne) miejsce w ciepłych (nie nadmiernie) krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Znam te tęsknoty.... 10.03.06, 16:53 Ot tak, pojechac do miasta jakiegoś sporego i malowniczego, pociągiem na przykład. W hotelu na uboczu pokój cichy wynająć, przez godzinę-dwie poznawać rozmieszczenie kurków z wodą w łazience, testować zawartośc tajemniczych flakoników z napisem "szampon do ciała' (co to, dla goryli on jest, czy co?), a potem na miasto odświeżonym wybiec. Chodzić po ulicach gwarnych, pić kolejne Guinnessy, o niczym nie myśleć..... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 15:53 Zabunkrowałbym się w Chorwacji. Z rowerem. Albo bez. I zostałbym tam przez dwa albo trzy tygodnie. O. Tak bym zrobił :-) m, .y. ---------------------------------- What is home without Pinezka's Potted Meat? Incomplete. wypielęgnowany harmider w duszy Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 16:09 Dwa marzenia, miejsce nowe i miejsce stare. Miejsce nowe: Mexico, stare: Indie. W obu koniecznie odwiedzanie dawnych znajomych, poznawanie nowych, tluczenie sie pociagami czwartej klasy, wiochy male i nieznane, dziczyzna spoleczna i czas na odciecie sie od zwiazkow z rzeczywistoscia codzienna. W obu przypadkach wydaje mi sie, ze podstawa nie tyle 1000e slotowek, co wola, przekonanie i odwaga rzucenia teg, co tu, chocby na miesiac. Jedyny istotny koszt to przelot, a i to poza sezonem, z przesiadkami w dziwnych miejscach i z podejrzanymi liniami lotniczymi da sie zalatwic nie tak drogo. Wasz nntpz Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Islandia. 10.03.06, 16:27 Zimno, wietrznie i ponuro. Tak jak lubię. Nie podają kolorowych drinków z parasoleczkami, nie można leżeć na leżakach i zagariać na sołnce. Ogólnie - bardzo przyjemnie . Nigdy nie byłem (chroniczna nieumiejętnośc zebrania w jednym czasie 10 tys. zł i urlopu), ale słyszałem od tych co byli. Podobnież narodowy trunek islandczyków nazywa się Czarna Śmierć. Bardzo obiecująco! Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa ja musialabym zrobic losowanie.... 10.03.06, 16:50 1. Indie. 2. Trip po Skandynawii - wszystkie kraje, ale to bym raczej na wiosne poczekala :) 3. Jerozolima. Ale juz bym nie wrocila. 4. Petersburg, Moskwa, a potem kolej Transsyberyjska. Odpowiedz Link Zgłoś
kawa_malinowa Re: ja musialabym zrobic losowanie.... 10.03.06, 16:51 5. Marakesz. Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 17:00 www.lemitours.pl/nasza_oferta/oferta_517.html :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 17:46 1. Norwegia i Finlandia; 2. Chile; 3. Kolumbia; 4. Argentyna; 5. Brazyla; 6. Indie; 7. San Francisco Oczywiście zadecydowałoby losowanie, bo 10 tys. nie jest znowuż taką obłędną kwotą. Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 17:46 noida napisała: > Jakbyście mieli 10 tysięcy złotych, urlop i czas na decyzję do dziś wieczorem > to gdzie byście pojechali? Zdecydowanie do ciepełka! Mam już dość paskudnie zimnej zimy i padającego od ponad tygodnia śniegu :( Ale nie wielkiego ciepełka, tylko takiego normalnego, chciałybym poczuć wiosnę... Nie wiem - Toscania, południowa Francja, jakaś Hiszpania... Eh, rozmarzyłam się ciut :) Albo może właśnie na Islandię? Bo tam mają mniej więcej 3-10 stopni bez względu na porę roku. Czyli teraz - ciepło! I na pewno nie ponuro, tylko tajemniczo, groźnawo i trollowato. I zawsze można się podgrzać w naturalnych gorących źródłach! Witaj w klubie drKrisku - to też moje stare niespełnione marzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Ano właśnie! 10.03.06, 23:29 beatanu napisała: > I na pewno nie ponuro, tylko tajemniczo, > groźnawo i trollowato. No! A nie, że nad uchem la kukaraczę ci grają, plaża roziskrzona słońcem, a dalej lazurowe morze o temperaturze piwa w lecie w PRL-u! I trzeba chodzić w krótkich spodenkach i wzorzystej koszulce, uczestniczyć w rozmaitych atrakcjach: jazda na osiołkach/wielbłądach/strusiach, robic zdjęcia i pić piwo Heineken albo Tuborg..... Serdecznie dziękuję! Wolę Islandię, księzycowy krajobraz wulkaniczny, stek ze zgniłego rekina oraz szklanę owego bimbru co ma 50% (lubię wysoki procentaż! Bez problemu golę czysty spirytus, i nawet się nie zakrztuszę....). A co! Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 19:28 Na wycieczkę to do czeskiej Pragi. Kocham to miasto. Gdyby to miała być ucieczka to na jakąś wyspę Francuskiej Polinezji. I... dymajcie się Leppery, Giertychy, Kurskie i inne Rokity! Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 20:31 hehehe, za pobyt w Chorwacji to na razie mi płacą (właśnie zaproponowali rezydenturę na ten rok), więc odpada :)) na pewno posiedziałabym miesiąc w Wiedniu albo w Lizbonie (a minha cara Lisboazinha...) znając siebie jeszcze by mi zostało, więc może jakiś tour dookoła Niemiec... (większe miasta/Schwarzwald/dolina Renu) wiem, wiem, tu Jamajka, tam Indie czy Brazylia a ja tu z Niemcami wyskakuję, ale co robić... de gustibus non autobus :)) pozdrawiam Kwiecienka i Nawrót Dobrego Humoru ----- Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy, wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 20:46 A ja bym sie wybrala do Australii i Nowej Zelandii. Na razie w kwietniu wyjezdzam do Calanque wiec musi wystarczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 20:44 Ja to tylko Indie. Gdybym mogla, jezdzilabym wylacznie do Indii, i to na poludnie (Kerala). Ale pewnie musialabym jechac sama, bo M. Indie chyba znudzily. Razem to Japonia (obawiam sie, ze 10000 mogloby nie starczyc na zbyt dlugo). Odpowiedz Link Zgłoś
padma Re: zebrało mi się na podróże... 11.03.06, 23:40 O, to ja mogę z Tobą:) Mój ze mną już też nie chce tam jeździć, on taki zdecydowanie bardziej arktycznie nastawiony:/ Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 00:15 A ja z Tobą mógłbym choćby do laotańskiej chaty. Tylko co ja żonie powiem?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 00:33 jak mąż taki arktycznie nastawiony to ja mogłabym go zabrać na przykład na odświeżenie wspomnień ze Skandynawii :) wtedy Ben-oni zabierze Cię do Laosu żonie Bena-oni na pewno znajdziemy jakieś towarzystwo tylko najpierw trzeba określić jej preferencje klimatyczne, oczywiście :) pozdrawiam Kwiecienka i Potencjalne Podróże Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 00:57 Prowansja lub Bretonia. Tam by chciała. A razem chcielibysmy do Portugalii.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 01:09 Prowansja wydała mi się zbyt turystyczna Bretania zato super, taka tajemnicza, surowa, z ciekawą odmienną kulturą i folklorem (fantastyczne tańce, stroje, odlotowe napisy w tym ichnim języku) - polecam ale to oczywiście tylko moje skojarzenia :) Potugalię polecam zawsze i wszędzie E viva Portugal, sempre no meu coração! pozdrawiam Kwiecienka na Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
padma Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 11:53 O, mi taka opcja pasuje, Skandynawię objechałam starym autokarem w 8 miesiącu ciąży, w rekordowych upałach, jakoś niezbyt mnie tam ciągnie znowu;) Laos może być:) Odpowiedz Link Zgłoś
marquis Re: zebrało mi się na podróże... 10.03.06, 23:12 Jeśli wyjazd miałby być juz teraz, to do jakichś cieplejszych krain, w sumie już mi wszystko jedno, byle uciec od ponurego nieba, śniegu, deszczu, chłodu... Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 12:24 Na ksieżyc, ewentualnie na Marsa. Odpowiedz Link Zgłoś
noida nie chcę Cie martwić... 12.03.06, 22:31 Ale 10 tysięcy może nie wystarczyć ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 20:03 Ja bym pojechala przede wszystkim do Argentyny. W nastepnej kolejnosci sa: Japonia, Indie, Szwecja i Barcelona. A jeslibym mogla zrobic "counry hopping" to skoczylabym na jakis koncert muzyki klasycznej do Wiednia, do muzeum Muncha do Oslo, na kolacje do Wenecji, na balet do Petersburga, a noc spedzilabym w lodowym hotelu w Finlandii... Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu o hotelach lodowych 13.03.06, 08:25 Uprzejmie informuję, że od 16 lat hotel lodowy istnieje również w Szwecji. Sama nie byłam, bo 1. zimno 2. drogo, ale od znajomych wiem, że to niezapomniane przeżycie :) link: icehotel.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
quarantina Re: zebrało mi się na podróże... 12.03.06, 20:54 Swego czasu, w którymś ze swoich felietonów, Leszek Talko opisał pewną wioskę w Finlandii. Do tej wioski przeprowadzili się ludzie, którzy mieli dosyć życia w mieście. Zupełnie zmienili styl życia. Sami zajęli się kształceniem swoich dzieci (kilkoro z nich było nauczycielami). Większość uprawiała wolne zawody, które pozwoliły na zmianę otoczenia, wielu zrezygnowało z dotychczasowych zajęć. Połączyło ich nomen omen "talko", specyficzne podejście do życia: wielka życzliwość połączona z bezinteresowną pracą na rzecz społeczności. Urzekła mnie ta opowieść. Myślę, że chociaż nie pamiętam nazwy tej wioski, kiedyś tam dotrę:) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu wioska w Finlandii 13.03.06, 08:35 quarantina napisała: > Swego czasu, w którymś ze swoich felietonów, Leszek Talko opisał pewną wioskę > w Finlandii. Właśnie przekopałam najbliższy stos z przeczytanymi i nieprzeczytanymi gazetami w poszukiwaniu tego reportażu, który - przynajmniej tak mi się wydaje - zachowałam... Nie znalazłam niestety, ale pamiętam to uczucie radości po przeczytaniu tekstu: czyli jednak można w ten sposób! Czyli jeszcze są tacy ludzie! Serce rośnie... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: wioska w Finlandii 13.03.06, 08:47 serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3072151.html tekst zakluczykowany już, ale jest data publikacji, więc moze odnajdziecie w papierówkach:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: wioska w Finlandii 13.03.06, 08:51 braineater napisał: > serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3072151.html > tekst zakluczykowany już, ale jest data publikacji, więc moze odnajdziecie w > papierówkach:) Jesteś niesamowity! Dzięki :) Odpowiedz Link Zgłoś