Gość: Bizon
IP: *.abo.wanadoo.fr
19.10.01, 13:55
Bizon po dluzszej internetowej przerwie,
poyslal:"pewnie od Samanty mi sie oberwie,
szybciutko wiec limeryk,
jeden a moze cztery, k-
obiecina niech sie rozerwie".
Witaj Mila ! Poslusznie melduje, panie oberleutnant, ze znowuz jestem. Kto tak
mawial, Koteczku ? Ufff, to byla dosc dluga przerwa spowodowana przez Koty i
Okolicznosci, nie ostatnia zreszta w ciagu najblizszych 2 miesiecy, ale o tem
potem. Zapomnialem zapytac Cie dlaczego nie jadasz wolowiny. Chodzi Ci o
chorobe wscieklych krow ? Biedactwo Ty moje ! Ja jestem juz tak wsciekly i
popierdolony, ze zadna cholera nie da mi rady a co dopiero jakis tam glupi
prion.
Jak Twe szanowne samomoczopoczucie ? Mam nadzieje, ze wszystko ok, czego zycze
Ci w drugich slowach mego listu. Dzis wieczorem sle obiecany mail...
Pozdrawiam tez wszystkich internetowych przyjaciol, ktorzy z wrodzona im
niedyskrecja zajrza tu, choc watek nie do nich adresowany. Ale dobrze
zrobiliscie, dobrze... Witajcie wiec lub zegnajcie, jesli jak zawsze wybywacie
na week-end