grzespelc
04.05.06, 09:33
Normalnie padam ze śmiechu. Przeczytajcie:
"Mężczyzna, który zmienił płeć, jako kobieta ma prawo pójść wcześniej na
emeryturę. Zdaniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu
odmowa byłaby dyskryminacją ze względu na płeć.
Sarah Margaret Richards przy swoich narodzinach w 1942 r. została
zarejestrowana jako osoba płci męskiej. W związku ze zdiagnozowaniem dysforii
płciowej w maju 2001 r. poddała się operacji zmiany płci. W lutym 2002 r.
złożyła wniosek o przyznanie świadczenia emerytalnego, począwszy od dnia
swoich sześćdziesiątych urodzin. Sekretarz stanu ds. pracy i emerytur
Zjednoczonego Królestwa oddalił ten wniosek, gdyż na Wyspach mężczyźni
przechodzą na emeryturę w wieku 65 lat. Do określenia płci służy tam akt
urodzenia, którego nie można zmienić.
Sarah Margaret Richards złożyła skargę na tę decyzję. Sprawa trafiła do ETS.
Rozpatrywano ją na tle dyrektywy w sprawie stopniowego wprowadzania w życie
zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zabezpieczenia
społecznego (79/7/EWG).
Trybunał orzekł wczoraj, że prawo do tego, by nie być dyskryminowanym ze
względu na płeć, jest jednym z podstawowych praw człowieka. Odnosi się to
także do dyskryminacji, która ma podłoże w zmianie tożsamości płciowej danej
osoby.
Odmowa uznania tej zmiany jest nierównym traktowaniem w rozumieniu dyrektywy.
Państwa UE nie mogą więc powoływać się na prawo krajowe regulujące zasady
nabywania prawa do emerytury w różnym wieku przez kobiety i mężczyzn.
Szczególnie gdy płeć ubezpieczonego określa się na podstawie aktu urodzenia."
He, he, chcesz wczesniejszej emerytury? Już wiesz, co robić!
:))))))))))))))))))))))))