Dodaj do ulubionych

Lalala... wakacje!!!

16.05.06, 13:50
Urabiałam małża 3 tygodnie i tak wykręciłam, że we wrześniu jadę na kochaną KRETĘ (czwarty raz - dlatego musiałam urabiać...) - przynajmniej wstępnie ustalone!! Normalnie nie mogę się doczekać. I nawet nie protestował w sprawie wypożyczenia samochodu na 2 tygodnie! I w sprawie totalnego zadupia, na które znów go ciągnę! Chyba zaraz oszaleję z radości!!!!!!
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: Lalala... wakacje!!! 16.05.06, 13:56
      O kurka, ale ci fajnie!!!
      Ja bym na totalne zadupie gdziekolwiek pojechała, ale nie tym razem.
      Kartkę przyślij!!
      • sonrie Re: Lalala... wakacje!!! 16.05.06, 13:58
        Się wie :) Najgorzej, że ja nie potrafię stamtąd normalnie wrócić... Zawsze po powrocie mam miesiąc depresji. Już się martwię.
        • conejito13 Re: Lalala... wakacje!!! 16.05.06, 16:55
          jezaaa, to sie nie martw!:) superancko bedziesz miala po prostu!:)
          dzisiaj wlasnie moj maz zrobil rezerwacje w fajniuchnym miejscu dla nas na
          vacaciones:) wysle wam strone:)
          • katimai Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 08:12
            dołujcie mnie dalej, śmiało ...:((
            :D
            • conejito13 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 08:41
              katimai, nie masz w tym roku wakacji, czy pozniej dopiero?
              • katimai Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 08:57
                nie miałam dwa lata temu, rok temu tez nie, i w tym roku tez dupa blada, i
                pewnie w nastepnym.. ehhh
                nie pale drugi tydzien - szlag mnie trafia najjaśniejszy, mam faceta, który
                doprowadza mnie do szału (pms;) i ...to jest najlepsze...przyjechała mamusia :))
                z pełną walizką nowych kurwa gadżetów :)) które mi kurwa rozwiesza na ścianach
                ( na nowych ścianach!!!) , jest 3 dzien a ja mam jej ochote krzyknąc ..AUT!!!!!

                a wy tu kreta, plaża, drinki z palemką :))
                no az mnie skręca

                dziekuje za uwage
                dowidzenia ;DDD
                • mami2 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 09:20
                  Kati, nie martw sie. U mnie podobnie. O przepraszam, spędziłam w zeszłym roku 8
                  dni z córką w Kołobrzegu. Z mężem jednak i całą czwórką nie byliśmy jeszcze
                  nigdy razem, dacie wiare? (z męzem ostatni raz w podróży poślubnej 6 lat temu)
                  Zawsze bierzemy jedno dziecko i jedno z nas z nim wyjezdza:( A w tym roku nie
                  pojedziemy nigdzie przez pieprzony remont! A w przyszłym pewnie tez nie bo
                  wzięliśmy raty i nie będzie z czego odkładac, poza tym mąż od wrzesnia zapisuje
                  sie do szkoły która będzie kosztowac 500 zł miesięcznie (troche poszerza
                  kwalifikacje). I kto mi teraz powie ze to jest kurwa normalne, żeby dwoje ludzi
                  pracowało na kierowniczych stanowiskach i musiało wybierac? Albo remont, albo
                  szkoła albo wakacje z rodziną??
                  • chloe30 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 09:49
                    Mami, to pomyśl jak to wygląda u dwojga ludzi nie na kierowniczych
                    stanowiskach. To jest dopiero masakra :(((
                  • sonrie Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 09:52
                    To nie jest normalne... Ten pieprzony kraj wszystkich wykończy. Ja wykonuję tzw. wolny zawód, ale kiedy w tym samym zawodzie (ba, pracując m.in. dla tej samej ogromnej firmy) siedziałam na etacie, nie było szans na nic - ani na remont, ani na wyjazd. A firma ogromna, wszędzie jej pełno, taki miła i dobra dla pracowników, taka troskliwa...
                    • conejito13 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 09:57
                      nie. to nie jest normalne.
                      a wiecie, jak to jest rozwiazane tutaj? pisze, bo to jeden z lepszych pomyslow,
                      jakie mieli hiszpanie.

                      wiec tak. pensje sie ustala roczne. dzielone sa nie na 12 a na 14 wynagrodzen,
                      przy czym owe dodatkowe dwa wynagrodzenia otrzymuje sie na koniec czerwca
                      (czyt. przed wakacjami) oraz w listopadzie (czyt. przed gwiazdka). no i to jest
                      super po prostu. dzieki temu z mezem mamy i remont i wakacje, bo te dwie
                      dodatkowe pensje czerwcowe wlasnie na nie przeznaczymy:):) gdyby nie to, nie
                      byloby pewnie wiekszych szans, a na pewno byloby nam szkoda. a tak... tej kasy
                      i tak nie liczylismy w wydatkach ani nigdzie indziej, wiec jest i jest super!
                      • chloe30 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:11
                        U nas w firmie jest podobnie. Tzn. w czerwcu dostaję o połowe większa wypłate,
                        to samo w grudniu.
                        Niestety - czerwcowa to kuźwa idzie na ubezpieczenie auta. I tak cud -
                        ubezpieczam 11 lipca, a 30 czerwca dostaje na to kasę i nie musze cały rok do
                        skarpety upychać na ten cel :)))
                        • conejito13 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:23
                          no wlasnie chloe, idzie na co idzie (mi tez nikt nie kaze jechac na wakacje za
                          ta kase), ale taka wlasnie extra pensja jest dobrze pomyslana, bo przed
                          wakacjami zazwyczaj sporo jest wydatkow.
                          i rzeczywiscie: u nas jest obowiazek wybrania calych wakacji w jednym roku. nie
                          przechodza na nastepny, rzadko za nie placa. zwyczajnie ludzie sa zobligowani
                          do brania ich. zreszta, nie znam nikogo, kto by nie wzial swoich wakacji...
                          zazwyczaj dni brakuje (mi zawsze:).
                          nawet gdybym miala siedziec w domu bralabym wakacje co roku.
                          • mami2 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:25
                            fajnie, ja mam jeszcze 3 dni starego urlopu + 26 za ten
                            ehhh
                  • conejito13 mami 17.05.06, 09:58
                    a czemu nigdy nie wyjechaliscie razem? ze wzgledu na kase czy lubicie
                    wypoczywac w pojedynke?
                    • mami2 Re: mami 17.05.06, 10:10
                      Tak, zazwyczaj jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Ale nie
                      tylko. Mieliśmy troche kłopotów z synem jak był malutki (był rehabilitowany).
                      Ciezko było z nim gdzies jeździc, teraz sie juz troche wyrobił, chociaz na
                      prawdziwych wakacjach jeszcze nigdy nie był. Jeździ tylko do babci na wies.
                      Gdybym miała kase na takie all inclusive dla czwórki to pewnie pojechalibyśmy
                      gdzies wszyscy razem. Chuj mnie strzela, że tak musi być!! Czasem myśle ze źle
                      gospodaruje pieniędzmi, ale naprawde ciezko,zeby starczyło tutaj na wszystko.
                      Ten pomysł z 14 wypłatami jest bombowy! Ale to trzeba miec mentalnosc
                      południowca, zeby zrozumiec ze człowiek ma tez potrzebe wypoczynku, inaczej, ze
                      własciwie zyje dniami w którcych naprawde moze wypocząc. W katolandzie nam to
                      raczej nie grozi...
                      • sonrie Re: mami 17.05.06, 10:14
                        Mami - dla mnie jedyne prawdziwe wakacje to te w dzieciństwie, u dziadków na wsi. Żadne kolonie ani Krety się nawet nie mogą równać :) A jak już wszyscy razem gdzieś pojedziecie to dopiero będzie super :)
                        • conejito13 Re: mami 17.05.06, 10:21
                          mami, pojedziecie! jeszcze pojedziecie:) moze nawet fajniej bedzie, bo
                          dzieciaki wieksze, wiecej uzyja. czasami takich najmniejszych nie warto nigdzie
                          zabierac, bo dla nich to samo u dziadkow na wsi co gdzie indziej.
                          • mami2 Re: mami 17.05.06, 10:29
                            Wiem ze jeszcze pojedziemy:) Nie narzekam az tak bardzo bo ja troche świata
                            zwiedziłam za młodu;) tylko chciałabym zeby dzieci tez mogły zobaczyc cos
                            więcej. Jeździmy czasem na takie lokalne wycieczki jak pogoda dopisuje no i jak
                            auto mamy sprawne bo sie cos kwasi ostatnio:/
                            i wiecie co? męczy mnie juz to moje narzekanie, naprawde nie mam takiej natury,
                            wolałabym powiedziec:jest super, wszystko gra, cięzko pracujemy i stac nas na
                            to zeby raz w roku z dziecmi gdzies pojechac. Naprawde bym chciała.
                            • conejito13 Re: mami 17.05.06, 10:58
                              mami, spoks.
                              wyobraz sobie, ze ja mam wakacje, takie same jak setki tysiecy hiszpanow, tutaj
                              na miejscu. to tak, jakbys pojechala na mazury czy gdzies tam w gory.rowniez
                              caly rok oszczedzania (bo przeciez kasa to moja miesieczna wyplata + miesieczna
                              wyplata meza). a przeciez my nie mamy dzieci... ani tez nie jedziemy do zadnych
                              luksusow (przesle ci maila:). ostatnio ogolnie wszedzie jest gowno. a wiesz,
                              kiedy bylam mala, to tylko z harcerzami wyjezdzalam. rodzicow nie bylo stac na
                              nic. ale za to jak 'doroslam', to sobie odbilam. nie masz obowiazku zabierac
                              dzieciakow w wieku lat np 10 nie wiem, na kanary czy do grecji:) pojada, beda
                              starsi, zaplaca sobie, moze stypendia gdzies dostana, moze na wakacje do pracy
                              i wtedy pozwiedzaja tez. mami, nie przejmuj sie dzieciakami. na pewno sa fajne,
                              dobrze im sie ulozy, jak w glowach beda mialy dobrze. ale wiem, bo sa momenty
                              (tez takie mam), kiedy mysli sie, ze nic sie innego nie robi tylko praca-dom-
                              praca + drobna przyjemnosc a caly rok zapierdalania ze hej. i to czasami jest
                              smutne, ale jakos pocieszam sie tymi wakacjami, chocby mialy byc tylko raz w
                              roku i tutaj, na miejscu:) trzym sie mami!:)
                              ps. a w ogole to remonty sa chujowe:( i to pewnie przez to...
                              • mami2 Re: mami 17.05.06, 13:52
                                Conejito
                                fajna z ciebie babka:)
                                szkoda ze tak daleko...
                                mami
                • conejito13 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 09:54
                  ja pierdziu, twoja mama trochu przegina, co? chyba byla niedawno... czy mi sie
                  zdaje? bosz... niech ci gwozdzi tylko w sciany nie wbija...:( bosz... nie
                  nawidze jak ktos mi przestawia i przeklada! rozumiem bol... jestem z toba:)
                  u mnie na cale szczescie sciany takie, ze bez wiertary nic sie nie da. matula
                  wiec...lezakuje na plazy:)
                  temperatury wzrosly.... wczoraj bylo 34 stopnie, dzisiaj juz jest ze 30.sci.
                  mowie wam, ledwo siedze. wszedzie klima i zaraz bede flikala. bosz... lato kwa
                  przyszlo. pms tez... bosz... oby do lykendu.
                  • katimai Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:36
                    była.. wróciła.. i dalej swoje ..
                    nawet misie nie chce pisac
                    szkoda słów, ehh....
                    • chloe30 Katimai 17.05.06, 10:40
                      Moja tez ma różne pomysły jakby mi tu życie i mieszkanie urządzić, ale z
                      mieszkaniem potrafię ja usadzić. Jak trzeba to ostro. Z życiem gorzej mi idzie,
                      ale pracuje nad tym.
                      Nie ma na nia sposobu??? Jakbyś porzy niej te wszystkie pierdoł wyrzucała??
                      Przykro by jej było, ale może skutek na raz następny byś miała?
                      • katimai Re: Katimai 17.05.06, 11:01
                        wiesz to jest tak, ja siedze w pracy a ona w tzw. miedzyczasie robi
                        rozpierdówke, wracam i chaty nie poznaje, z jednej strony nie chce sie
                        wydzierac bo juz i tak nie jestem ekstramiła, od kilku dni chuj mnie trafia i
                        nie moge wytrzymac sama ze sobą, siedze i licze kurwa do 10-ciu, 20-tu 100-u i
                        nic kurwa nie pomaga, chłop na mnie warczy że świnia jestem, mama tez juz pare
                        raz mi uwage zwrociła, wiec nie chce nakrecac full dymu - zwlaszcza ze w sobote
                        jedzie

                        ale na te kilka dni chcialabym zniknac , niech sobie siedzą i komplementy
                        prawią ale mnie nie angażują , (och...ale piekne obrazki, oo super to
                        zrobiles...) jakie kurwa obrazki - kawał gówna rozrysowany na szkle w
                        pomarańczowej ramce !!!

                        boszzz jakbym zajarała sobie...jednego..malutkiego... :DD
                      • conejito13 Re: Katimai 17.05.06, 11:01
                        katimai, ja cie moge troche zrozumiec, bo kiedy matula do mnie przyjezdza, to
                        jakos tak... dziwnie sie czuje w obowiazku czy jakos tak. moze zle sie wyrazam,
                        ale to takie dziwne uczucie. jednoczesnie chcesz, zeby bylo po twojemu (twoja
                        chalupa), a jednoczesnie, zeby rodzicielka byla zadowolona. eh...
                        wczoraj moja sie zapytala, czy cos mi jeszcze ma zrobic zanim wyjedzie,
                        zaproponowalam, zeby za mnie na plaze dzisiaj skoczyla (co tez uczynila:). sama
                        juz nie chce, zeby sprzatala, gotowala, prala, ale...wiem ze jej to sprawia
                        przyjemnosc a ja jakos przezyje.
                        przezyjesz, bedzie ok. a jak nie, to wybuchniesz i tez po sprawie:)
                        • katimai Re: Katimai 17.05.06, 11:12
                          heh jak wybuchnę to bedzie pozamiatane :DDD
                          lepiej przeczekac ;PP
    • edorka1 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 09:50
      Kreta we wrześniu jest ....cudna. Sonire, czy Ty chcesz, żebym umarła z
      żalu?????? Gdzie będziesz na tej Krecie????
      • sonrie Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 09:55
        W tym roku chyba okolice Kastelli, w samej zatoce Kissamos, ale na zadupiu - 3 km do miasteczka i nie ma autobusu, hehe :) Gramvoussa... Mniam :)
        • edorka1 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:00
          Normalnie mnie skręca. Niezapomnij odwiedzić Cafe Vafe w Chanii - kojarzysz tą
          historię?????

          Ευτυχώς που ξέχασα
          να μεγαλώσω... :).
          • sonrie Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:03
            Dwójka szalonych Polaków na Krecie? To ta? :))
            • edorka1 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:04
              Ta :))). Było o nich swojego czasu co nieco w Duzym Formacie, mają tu też swoje
              forum, gdzie mozna sobie poczytać na bieżąco co u nich słychac :)))
              • sonrie Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:09
                Pamietam, że najpierw miało być Fragocastello :) Strasznie im zazdroszczę...
                • chloe30 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:10
                  Gdzie to forum?? Kurcze, jak to czytałam, to śmiejcie się ze mnie, poryczałam
                  się, że ktos sobie tak fajnie marzenia realizuje. Gdzie to forum, co u nihc???
                  • mami2 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:11
                    To chyba było: mIeszkając na południu, czy jakos tak. Na prywatnych chyba.
                  • sonrie Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:12
                    Ja też się poryczałam. I wczoraj, jak tę Kretę wydębiłam, to się poryczałam... :)
                  • edorka1 Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:13
                    serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3268005.html - Duży Format i artykulik
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35748 - forum Wyjechac na Południe
                    • sonrie Re: Lalala... wakacje!!! 17.05.06, 10:25
                      80 tys. euro za dom do remontu... Stosunkowo tanio. W Chanii zarabiają w biurach ok 2,7-3 tys. na rękę. Mnóstwo odliczeń od podatków... Kuszące :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka