Dodaj do ulubionych

Ciąża a motocykl

17.05.06, 01:10
Pewnie za taki wątek na e-mamie dostałabym lincz od ludzi,ale tutaj
zapytam.Czy któraś z Was jeździła motocyklem będąc w ciąży?
Przyznam,że niedawno pośmigałam sobie śmiało,mimo,że byłam wtedy chyba w 15
tygodniu.Jechałam bez brawury,normalnie.Znam dziewczyny,które jako plecaczki
jeżdziły w ciąży nawet na zloty i inne wycieczki.Ale to jednak
ryzyko.Pytam,bo zastanawiam się nad jeszcze jedną wycieczką,tylko dużo
dłuższą.Oczywiście pomijam kwestie indywidualne,tzn.samopoczucie,problemy
dotyczące samej ciąży.Wiadomo,że ewentualny wypadek może być straszny w
skutkach,ale jazda jednak korci.Tym bardziej,że gdy brzuch będzie już duży to
wtedy nici z jazdy.A potem jak urodzi się młody to będzie już późna jesień.No
i dzień po porodzie czy cc też się nie pojeździ.Czyli pozostanie czekać do
kolejnej wiosny.
Hmmm,nie bijcie,ok?
Obserwuj wątek
    • goha66 Re: Ciąża a motocykl 17.05.06, 06:56
      :) Jeździłam prawie do końca 3 miesiąca ciąży i jak tak popatrzę wstecz to do
      głowy mi nie przyszło, że może przytrafić mi się jakaś gleba ... O tym, że
      nieodwołalnie przesiadam się na długie trasy do furacza zadecydował powrót spod
      Rzeszowa, poprostu wytelepało mną okrutnie na dziurach i uznałam, że to może
      być zagrożeniem dla mojej kruszynki... Krótsze, podmiejskie jazdy pewnie bym
      robiła nadal, ale dosłownie dwa dni po wypadzie rzeszwskim małżon zaliczył
      niegroźną glebę (uślizg koła na szynie) i potraktowałam ten jego upadek jako
      przestrogę...
      Nie będę moralizowała - zrobisz to co uznasz za słuszne. Jedyne co mogę
      napisać "od serca" to to, że mając 23 lata nie widziałam problemu w jeżdżeniu
      podczas ciąży, natomiast teraz już bym nie ryzykowała :)Pozdr. i czekam na
      maila w sprawie naszywek ;)
      • yamasz Re: Ciąża a motocykl 17.05.06, 08:39
        ciekawe kiedy wyjdą R1 i giksery ze wklęśniętym z przodu bakiem na brzuszek. :]
        jak dobrze że ciąża mi nie grozi... przynajmniej moge śmigac i smigać ;D
        moja mama opowiadała że jeździła na wsk 175 cross jak była w ciąży. więc skoro
        można śmigać, to czemu nie? ;}
        PZDR Yamasz
        :::Puści klame, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
      • goha66 Re: Ciąża a motocykl 17.05.06, 16:49
        maila odebrałam :) dzięki Inga ;)
    • evik3 Re: Ciąża a motocykl 17.05.06, 10:21
      Do końca ciąży ale jako pasażerka w koszu :D

      Ostatnia jazda była 3 dni przed porodem i miałam nadzieje, że szybciej urodze.

      Jako plecaczek tak do 3 miesiąca chyab. Później mialam już obawy
      • cien1100 Re: Ciąża a motocykl 17.05.06, 14:27
        A mój kolega specjalnie hoduje brzuch,żeby miał co na zbiornik wrzucić.

        Tak jakoś mi się skojarzyło:)
    • horneta Re: ja nie jeździłam 18.05.06, 21:41
      Osdtatni kurs zrobiłam w dzień wizyty u lekarza. To znaczy jak już miałam
      pozytywny wynik testu to jeszcze jeździłam ale po pierwszej wizycie u gina juz
      nie. W sumie to lekarz powiedział mi wówczas, że w I trymestrze takie wstrząsy
      związane z jazda nie sa wskazane, podobnie jak fitness. No a jak minał I
      trymestr to juz wstrętna jesień była.
      Za to wsiadałam na moto niecały tydzień po porodzie ;-))) ;-p
      • jopi76 Re: ja nie jeździłam 21.05.06, 17:14
        Witam
        Tak czysto teoretycznie to w I trymestrze należy uważać, bo maluszek jest bardzo
        wrażliwy na długotrwałe wstrząsy(obojętnie jakie-może to być jazda pociągiem,
        samochodem, na moto...)-dłuższe podróże są niewskazane
        ale nie można też uogólniać bo każda mama czy maluszek jest inny-jednemu
        zaszkodzi niewielki wysiłek a drugiemu nic nie będzie nawet po kilkugodzinnej
        jeździe
        Pozdrawiam-Aśka
    • japoniec49 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:17
      Głupio się przyznać(to dotyczy mojego wieku), mam dorosłą córkę, która też
      jeździ i powiem tak: jeśli sie dowiem, że jest w ciąży to założę blokadę na
      koło jej motocykla i klucz wywalę do Wisły, aby jej nie przyszło do głowy żeby
      się przejechać. Nie chodzi tu o szkodliwość samej jazdy, ale przecież doskonale
      wiemy co się dzieje na drogach, po co się w tym szczególnym czasie narażać.
      Jeżeli decydujesz się na dziecko - to trzeba mysleć głównie o nim. Wiem, że to
      nie łatwo, bo sam jeżdżę i kocham motocykle ale... trzeba wybrać. To tylko
      kilka miesięcy.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie przyszłą mamę
      • cien1100 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:20
        Masz córkę, która jeździ?!?! Poznaj mnie z nią:)))
        • yamasz Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:25
          Drogi Cieniu, nie uważasz, że za stary z Ciebie piernik? noo, ale ja to co
          innego ;p
          PZDR Yamasz
          :::Puści klamę, ruszy i na horyzncie zniknie:::
          • cien1100 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:32
            Kobiety wolą dojrzałych mężczyzn, a nie małolatów co mają fiu-bździu w głowie.
            Nie masz szans:P
        • japoniec49 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:28
          Cieniu, czyż byś został porzucony?
          • japoniec49 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:29
            Cholera, gorąco się robi od kandydatów
          • cien1100 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:34
            Nie, ale trzeba mieć kogoś na boku, bo co sąsiedzi powiedzą. Nieudacznik jaki,
            czy co;)
            • japoniec49 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 22:36
              Ja myślę, że ona na "zapas" się nie nadaje, zbyt przebojowa jest
              • cien1100 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 23:21
                Ble, ale brzydkie słowo "zapas".

                Pozdrów ją ode mnie:)
                • japoniec49 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 23:28
                  Dziękuję, pozdrowię.
                  Czasami tu zagląda, ale nie chce się ujawnić.
                  • cien1100 Re: Ciąża a motocykl 21.05.06, 23:39
                    Zagląda? O cholera, to teraz będę miał przechlapane już u dwóch kobiet na tym
                    forum;)
                    Hmm, nie tylko na forum.
                    • yamasz Re: Ciąża a motocykl 22.05.06, 09:37
                      hjehjehje, dobrze Ci tak! :] widzisz, trzeba było sie pilnować. A teraz zostaje
                      mi tylko Ciebie współczuć za to co będziesz miał jak sie Gosia dorwie do tego
                      wątku :D
                      PZDR Yamasz
                      :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
                      • goha66 Re: Ciąża a motocykl 22.05.06, 10:44
                        yamasz napisał:
                        ...zostaje mi tylko Ciebie współczuć za to co będziesz miał jak sie Gosia
                        dorwie do tego wątku ...

                        kłamczuch :D ja nie widze "współczucia", a raczej żądzę krwi ... Gosia pokaż
                        się wreszcie w tym wątku i udowodnij proszę, że nie taka kobieta straszna jak
                        ją motocykliści opisują ;D
                        • aprilia33 Re: Ciąża a motocykl 22.05.06, 11:21
                          Odpuszczam jednak...
                        • malagocha79 Re: Ciąża a motocykl 22.05.06, 12:52

                          no cóż, nie to jak mieć kogoś na boku ;))
                          trzeba będzie się zacząć rozglądać za jakimś młodszym, przystojnym
                          plecaczkiem....


                          a wtedy cień zostanie tylko cieniem.....
                          • japoniec49 Re: Ciąża a motocykl 22.05.06, 14:40
                            hihihi, no i po romansie:), a tak pięknie miało być:)).
                            • malagocha79 Re: Ciąża a motocykl 22.05.06, 16:23

                              jak nie ten, to będzie następny, ;P romansów nigdy za dużo ;)
                              • cien1100 Re: Ciąża a motocykl 24.05.06, 16:32
                                E tam, od razu romansów. Naoglądłaś się za dużo seriali brazylijskich.
                                • malagocha79 Re: Ciąża a motocykl 24.05.06, 17:39

                                  dobrze, że nie jestem twoja żoną ;PP
    • cruk Re: Ciąża a motocykl 24.05.06, 21:15
      moja ciaza zaczela sie we wrzesniu i akurat na jej poczatku wyjechalam autem do
      Portugalii :-) 4000km, mielismy na miejscu motocykl, ale nie zdecydowalismy sie
      pojezdzic, miejscowi wciaz po "porto" ;-) po paru wypadkach wolelismy nie
      ryzykowac. PLywalam za to kajakiem, na bodyboardzie etc.

      Na moto wsiadlam 4tyg. po porodzie. Z perspektywy wiem, ze pewnie bym nie
      jezdzila w ciazy nawet wczesnej - swiadomie - na motocyklu. Znam dziewczyny
      ktore w pierwszych miesiacach i na nartach jezdzily, lataly ile wlezie
      samolotami etc. Ich decyzje i ich ciaze.

      Mi napiety tryb zycia i nieoszczedzanie sie zawodowe (biuro prasowe i dzial PR
      duuuzej korporacji) spowodowal ze od 25tyg. ciazy musialam duzo odpoczywac a
      koncowke lezec (na szczescie w domu), bo ciazy grozil przedwczesny porod. Dzis
      wiem, ze inaczej bym siebie i Malego Czlowieka traktowala wiedzac jakie moze to
      miec konsekwencje. Z milosci do Maluszka a nie samochodow zrezygnowalam tez w
      marcu ubieglego roku z wylotu na targi moto w Genewie. Nadrobie kiedy indziej.
      Targi i moto nie zajace, nie uciekly.
      • schwarzerkater Re: Ciąża a motocykl 23.06.06, 11:40
        Witajcie,
        ja zaczelam robic prawko na motor ponad osiem lat temu, brakowalo mi tylko paru
        godzin jazdy, noi egzamin. wtedy dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy. Na
        poczatku nie uwazalam tego za przeszkode, w koncu duzo mi nie zostalo. Ale
        lekarz odradzal jakakolwiek jazde motorem. Jednak decydujacy byl wypadek mojej
        dalekiej kuzynki, ktory mial miejsce tydzien pozniej. Jechala ona jako
        pasazerka, kiedy jej maz wpadl w poslizg. Niby nic tragicznego, poobijali sie
        porzadnie, a M. stracila dziecko, o ktorym nawet nie wiedziala !!!. Dopiero w
        szpitalu lekarz powiedzial jej, ze byla w ciazy. Tak mi to wlazlo na psychike,
        ze nie odwazylam sie wiecej w trakcie ciazy wsiasc na motor.
        Teraz troche zaluje, mialabym juz prawko w kieszeni. Jakos nie moglam sie
        zebrac w ciagu tych lat, zeby dokonczyc co zaczelam, no ale nie wszystko
        stracone. Mam nadzieje, ze jeszcze w tym roku nadrobie zaleglosci.
        Pozdrowienia
    • mamic Re: Ciąża a motocykl 20.07.06, 16:14
      Generalnie z mojej wiedzy wynika, że niestety jazda w ciąży nie jest zbyt
      dobrym pomysłem. Ze względu na niebezpieczeństwo wypadku to jasne, ale mogą
      wystąpić dośc niemiłe powikłania. Po pierwsze organizm przyszłej mamy działa na
      trochę innych zasadach, po drugie wibracje długotrwałe, jak również nagłe
      wstrząsy (wiecie jak u nas wyglądają drogi) mogą wywoływać przykre dolegliwości
      (te pierwsze szczególnie) ale również do odklejenia łożyska (te pierwsze razem
      z drugimi na dłuższą metę, lub te nagłe praktycznie natychmiast). Zdarzają się
      niestety poronienia i nie jest to przypadek incydentalny. Jeden z moich
      znajomych lekarzy położników motocykl nazywa wytrząsarką, co jest dośc wymowne.
      Nie dotyczy to zresztą tylko motocykli, jazda samochodzem też nie jest zbyt
      przyjazna maleństwu, ale jednak bezpieczniejsza dla niego. Latanie samolotem od
      ok 5 miesiąca też lepiej odłożyć między bajki, bywa niedobrze.
      Lepiej więc oddac brzuszek pod opieke przyszłego tatusia, tez może byc
      przyjemnie:)
      PZdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka