Gość: patison
IP: 217.153.34.*
18.01.03, 15:05
Pamiętasz, gdy byłeś młody
Lśniłeś jak słońce
Lśnij dalej szalony diamencie
Naraz w twych oczach jest coś
Jak czarne dziury w niebie
Lśnij dalej szalony diamencie
Wpadłeś w krzyżowy ogień
Dzieciństwa i gwiazdorstwa
Rozwiałeś w pył
Chodź tu celu dalekich śmiechów
Chodź tu obcy, legendo, męczenniku
I lśnij
Dosięgłeś tajemnicy zbyt wcześnie
Wyłeś do księżyca
Lśnij dalej szalony diamencie
Zagrożony nocnymi cieniami
Ukazany w świetle
Lśnij dalej szalony diamencie
Zmarnowałeś swoje przywitanie
Z przypadkową precyzją
Rozdeptałeś w pył
Chodź tu szaleńcu, jasnowidzu
Chodź malarzu, kobziarzu, więźniu
I lśnij