daria13
12.06.06, 13:46
Nie wiem jak u Was, ale u mnie od dwóch dni pogoda idealnie wakacyjna i stąd
moje myśli wędrują już w stronę wyjazdów wakacyjnych.
Moje wakacje zapowiadają się nader atrakcyjnie; wyjeżdzam na 24-dniowy turnus
do Sanatorium Uzdrowiskowego w Gołdapi (Mazury, prawie pod granicą). Wyjazd
jest ufundowany przez ZUS, przy czym jest też przymusowy, o tyle, że jeśli z
niego zrezygnuję, zostaną mi odebrane jakieś bliżej niesprecyzowane
świadczenia, tak mnie straszą w oficjalnym piśmie-skierowaniu. Choć
lokalizacja może i przyjemna, no i perspektywa ucieczki od codzienności też
zła nie jest, to czuję się jak staruszka i jestem pelna obaw, co do
towarzystwa, bo istnieje duże niebezpieczeństwo, że będę musiała dzielić
pokój z jakąś uroczą damą. A jak nie będzie się jej zamykać buzia i zanudzi
mnie opowieściami ze swojego życia? Albo jak każe mi gasić światło o 22? Albo
jak będzie głośno chrapać? Już się boję.Pozostaje mi mieć nadzieję, że będzie
można dopłacić za pojedynczy pokój. Nie dzieliłam z nikim obcym pokoju od
czasów kolonijnych.
Po sanatorium wracam do pracy i obawiam się, że nie będę miała odwagi prosić
o jakikolwiek urlop po ponad czterech miesiącach nieobecności. Także wakacje
jawią mi się uroczo.
A jak u Was?
Pozdrawiam:)