Dodaj do ulubionych

Opowiem Wam moja historie...

12.06.06, 19:02
Sorry,ze tutaj,sorry ze tak...
Musze sie wygadac/wypisac a nie mam komu...
Mam lat 23 i kilka zwiazkow,mniej lub bardziej udanych za soba...
Jestem z Dziewczyna od prawie roku,ale wiekszosc tego czasu (9 z 11 m-cy)
spedzilismy z dala od siebie. Ja pracuje za granica(tam sie poznalismy) a Ona
konczy szkole w Polsce. Na poczatku bylo super,wiadomo zauroczenie te sprawy.
Potem byla pierwsza klotnia.Mala,bo mala ale w glowie zostaje... Spotkalismy
sie na urlopie w Polsce,wszystko ladnie pieknie... Pozniej znowu mala
klotnia,urlop i wszystko ok... I tak kolejne dwa razy... Ona teraz przyjezdza
do mnie na stale a ja tego nie chce:( Ostatnie dwa miesiace ani razu nie
pomyslaelm,ze sie ciesze,ze bedzie fajnie,ze tesknilem... Nie wiem czy
odleglosc nas od siebie tak oddalila czy nie zdolalismy sie zbyt dobrze
poznac... Jedno jest pewne - NIE KOCHAM JEJ! Mimo wszystko naklaniam Ja do
przyjazdu tutaj,bo wiem ze ma problemy finansowe i to Jej bardzo pomoze...
Chcialbym skonczyc ten zwiazek,ale nie potrafie... WIem,ze Ona sie domysla,ze
czeka Nas powazna rozmowa,ale nie wiem czy wie jak powazna... Nie chce Jej
zranic a wiem,ze tak sie stanie,jezeli zerwiemy.Darze Ja ogromnym
szacunkiem,dlatego chce byc z Nia szczery.Szanuje,ale nie kocham... Nie moge
byc z Nia szczery tez z innego powodu... Otoz chwilowo mieszka ze mna Jej
Kolezanka. Do tej pory znalismy sie tak sobie albo nawet slabiej.ALe teraz
mieszkajac razem sila rzeczy poznalismy sie lepiej... Znalazlem w Niej
cechy,ktorych brakuje mi u mojej Kobiety... Jest swietna Dziewczyna,super
kumplem,z ktorym mozna sie posmiac,porozmawiac,konie krasc... Ciezko to nawet
nazwac przyjaznia,bo dla mnie to duze slowo. Nie jest tez to milosc,ale jest
to Dziewczyna,w ktorej moglbym i - nie ukrywajac - chcialbym sie zakochac...
Wczoraj przelezelismy kilka godzin w nocy na plazy rozmawiajac o
zyciu,jakbysmy znali sie cale zycie... Z nikim nie rozmawia mi sie tak dobrze
i tak otwarcie.
Sam nie wiem co robic,jestem rozerwany wewnetrznie...
Plakalem po raz pierwszy od wielu lat...
Z bezsilnosci,tej cholernej bezsilnosci...
Obserwuj wątek
    • ewaaa06 Re: Opowiem Wam moja historie... 12.06.06, 19:29
      porozmawiaj z każda z osobna i powiedz kazdej z nich co do nich czujesz i czego
      pragniesz. po co kogokolwiek oklamywac lub robic sobie nadzeje - nie znajac
      marzen drugiej osoby?
      • skorpionica11 Re: Opowiem Wam moja historie... 14.06.06, 09:47
        pogadaj z nia szczerze bo nie ma sensu abys ty sie meczyl i ona tez
        wiadomo ze takie rozmowy sa ciezkie, ale lepiej jak najszybciej powiedziec jej
        ze nie chcesz byc nią
        • askastar Re: Opowiem Wam moja historie... 15.06.06, 11:03
          mysle podobnie jak dziewczyny-szczerosc to podstawa
          ale mysle,ze powinienes swojej dziewczynie pzred wyjazdem nakreslic co ja moze
          czekac-bo byc moze w takiej sytuacji ,mimo klopotow, nie bedzie chciala
          przyjechac.a jak juz bedzie-moze byc za pozno-ty jej powiesz co ci lezy na
          sumieniu, a jej sie swiat zawali-bedzie sama w obcym miejscu, bo gwarantuje,ze
          nie bedzie chciala byc rowniez u ciebie-a z dnia na dzien miejsca nie
          znajdzie.dopiero jak to wyjasnisz,porozmawiaj z ta druga dziewczyna.
          bezsilnosc to straszna rzecz-tez wiele razy byla przyczyna mojego placzu
          pozdrawiam:-)
          • graga21 Heja! 18.06.06, 03:20
            Sluchaj askastar









































          • graga21 Heja! 18.06.06, 03:33
            Askastar pisze CI i nie wierz w jakies tam szczerosci dziewczyn. Ja takze
            kiedys Kiedys bylam dziwczyna i b.db wiem, czym kieruja sie dziewczyny...
            Nie wierz im, bo one graja na Twoich uczuciach tak samo, jak Ty grasz na ich.
            Przed soba masz CALE zycie i nie 'zmechac' je sobie z powodu jakichs tam
            wyrzutow.
            Nie wolno! Tu chodzi o ZYCIE, o Twoje zycie.






































            • askastar Re: Heja! 18.06.06, 19:17
              hmm,nie bardzo cie rozumiem-"kiedys bylam dziewczyna" piszesz...czy cos sie w tej kwestii zmienilo?
              poza tym, to nie ja mam ten problem,ja tylko sie wypowadalam do aitora tego watku
              pozdrawiam:-)
    • pchelka_81 Re: Opowiem Wam moja historie... 27.06.06, 18:51
      Jak potoczyła się twoja historia ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka