tripis
12.06.06, 20:36
wczoraj polazlem z moja lepsza cwiartka na podgorze na spacer sentymentalny
Bylo cudnie. Na plantach Nowackiego mile spotkalem m.in'a albowiem abba
ojcowie na spacerach z nastepcami tronu, a potem przysiadlem na wiklu Wilgi i
Wisly dalem dospac radosci mojego zycia co zaliczala popoludniowa drzemke i
tam ku wlasnemu zaskoczeniu zrobilem pol "wisienki" z lokalnym podgorskim
dziadkiem-zulem gaworzac milo o dzieciach i wnukach...
ech, sa chwile, za ktore warto sie meczyc...
wiem,
ze pisalem juz o tym na spamforum, ale w moim wieku to wybaczalne...