Dodaj do ulubionych

Znacie jakąś dobrą powieść historyczną?

23.06.06, 20:27
Tak pytam, bo mam ochotę jakąś przeczytać, a o żadnej nie słyszałem...

Zna ktoś z Was coś może?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 23.06.06, 21:29
      "Ja Klaudiusz"?
      • stephen_s Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 23.06.06, 21:33
        OK, ale coś nowszego? :)

        I nie musi być to "wysoka" literatura historyczna :) Może być i jakaś sensacja w
        realiach historycznych itd...
    • e_wok Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 23.06.06, 22:22
      "Q taniec smierci" Blisset (spoldzielnia pisarska, co najmniej szesciu
      gostkow) - czasy kontrreformacji
      "Smierc w Lizbonie" Petera Wilsona, II wojna swiatowa, kupowanie na boku
      wolframu w Portugalii przez nazistow, klimat troche "tygryskow", troche
      opowiesci mafijnej
      "Rodzina Borgiow" popluczyny po Mario Puzo, sygnowane jego nazwiskiem
      posmiertnie, na postawie szkicow i notatek, wciagajace, ale jednak w tle cos
      nie do konca gra.
      "Wojna generalow" Davida Irvinga, no to jest ksiazka! Zaczyna sie przybyciem
      Eisenhauera do Wielkiej Brytanii, pertraktacje i zakulisowe zabiegi przy
      tworzeniu armii alianckiej, ladowanie w Normandii, Ardeny, cala ofensywa az do
      kapitulacji Niemiec. Ksiazka historyczna, ktora czyta sie jak najlepsza powiesc
      sensacyjna, zachodzac w glowe, jak to sie stalo, ze Niemcy przegrali te wojne,
      bo zwazywszy na to, co wyprawiali alianccy dowodcy, powinno sie stac zupelnie
      inaczej.
      "Zagadki XX wieku" Woloszanskiego, dwa tomy. Miejscami kuleje, kiedy
      postawa "hurra afera!" przewaza u autora nad pragnieniem rzetelnosci.
      "Imie rozy" i to niezaleznie od tego, czy sie ogladalo film czy nie.
      Szczegolnie polecam osobom watpiacym, po kodopodobnych bzdetach, ze jednak da
      sie napisac spiskowa historie na najwyzszym poziomie literackim.
      "Jesien sredniowiecza" - bardzo wciagajaca, chociaz stricte historyczna.
      "Dzieje dawnego Izraela" nie pamietam autora, seria PIW, nie do kupienia
      niestety, moze w bibliotece mozna trafic. Bardzo pozyteczna lektura dla
      katolikow :-)
      • stephen_s Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 23.06.06, 22:32
        Dzięki :) Tylko powiedz, co z tych książek to powieści, a co literatura faktu?

        Acha, a "Imię rózy" czytałem :) Świetne, aczkolwiek uważam, że bardziej
        "kodopodobne" jest "Wahadło Foucaulta" :)
        • e_wok Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 25.06.06, 21:03
          Powiesci, oprocz Imienia Rozy to: Smierc w Lizbonie, Rodzina Borgiow i Q taniec
          smierci.
          • stephen_s Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 25.06.06, 22:52
            Dziękuję :)
    • kann2 Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 24.06.06, 14:49
      Jest taki autor Steven Saylor, który pisze powieści kryminalne, akcja których
      toczy się w realiach starożytnego Rzymu.

      ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?PHPSESSID=1151153118a3924c241e&c=1&restart=1&fraza=Saylor+Steven&kat=
      • stephen_s Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 24.06.06, 15:33
        Dziękuję, rozważę, aczkolwiek nie znoszę starożytnego Rzymu :)
        • kochanica-francuza Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 25.06.06, 23:06
          stephen_s napisał:

          > Dziękuję, rozważę, aczkolwiek nie znoszę starożytnego Rzymu :)
          >
          To może było od razu tak pisać?
    • diabollo Niezła recenzja książki historycznej 24.06.06, 23:06
      stephen_s napisał:

      > Tak pytam, bo mam ochotę jakąś przeczytać, a o żadnej nie słyszałem...
      >
      > Zna ktoś z Was coś może?
      >

      Jeszce tego nie czytałem, ale znalazłem fajną recenzję w ostatniej "Polityce" o
      historycznej książce Ludwika Stommy "Polskie złudzenia narodowe".

      Autor recenzji nakreśla kilka mitów narodowych, z którymi Stomma się rozprawia.
      Na przykład, że Polacy są mniej okrutni niż inni, bardziej tolerancyjni i
      dzielniejsi. Słynny mit o "państwie bez stosów". Stomma się tylko pyta, że skoro
      stosów nie było to gdzie smarzyli się np. Żydzi z Łowicza i Sochaczewa albo
      czarownice z Lublina?
      Stomma pisze: "Nie nurzajmy się w przyjemnym wspominaniu <<państwa bez stosów>>,
      gdyż takiego państwa w Europie nie było, a jeśli już znajdzie się jakiś wyjątek,
      to napewno Rzeczypospolita nim nie będzie".

      Stomma rozprawia się z mitem Konstytucji 3 maja, "która w swoim tekście wcale
      znowu tak nowoczesna nie była. O wiele bardziej nowoczesna i zgodna z duchem
      czasu była konstytucja Księstwa Warszawskiego nadana w 1807 r. przez Napoleona,
      a nawet - o zgrozo - konstytucja Królestwa Polskiego podpisana przez cara
      Aleksandra I w 1815."
      "Podnoszenie Konstytucji 3 maja do rangi przykładu dla Europy i świata, drugiego
      po konstytucji USA, jest już pretensją śmieszną i - co gorsza - demaskującą
      polski kompleks każący widzieć historię jako jakowyś konkurs, w którym nadajemy
      sobie samochwalczo miejsca na podium."

      Ciekawie pisze Stomma o Narodzie Polskim, że na niego "składają się równoprawnie
      narodowcy, katolicy, komuniści, liberałowie, zamieszkujący Polskę Białorusini,
      Niemcy, Żydzi, masoni, chłopi, arystokraci, tkaczki, murarze, prostytutki,
      księża, byli księża, heideggeryści, postmoderniści, hetero- i homoseksualiści,
      niekarani i opryszkowie, etc, etc. Ojczyzna i naród są pojęciami, których nie da
      się zawłaszczyć."
      "Tym bardziej należy wyrwać się ze stosowanego często dzielenia Polaków na tych
      prawdziwych i tych, którzy są Polakami nie całkiem, na tych, którzy posują do
      dzisiaj narzucanych norm moralnych i norm słuszności historycznej, i tych,
      którzy w nich się nie mieszczą".

      "Mit określa świadomość społeczną we wszystkich bodaj wspólnotach narodowych i
      państwowyc. Polacy nie są w tym względzie wyjątkiem, acz wychowanie mityczne
      przybiera u nas specyficznie natrętne i nieraz karykaturalne formy budujące
      podwaliny dla samozadowolenia zbiorowego. Dlatego też warto, z mitami owymi
      polemizować i świętości szargać. Nie ma w tym żadnego masochizmu ani tym
      bardziej <<antypolonizmu>>. Gdy przywracami proporcje, okazuje się bowiem, że
      Polska jest krajem normalnym tak w jasnych, jak i w ciemnych stronach swojej
      przeszłości. Nie ma się czego wstydzić, ale nie ma też powodu do samouwielbienia
      i zadęcia".

      Ode mnie: krótko mówiąc chodzi o to aby myśleć nawet wtedy kiedy chodzi o historię.

      Kłaniam się nisko.
      • stephen_s Re: Niezła recenzja książki historycznej 25.06.06, 00:43
        Dziękuję, aczkolwiek chodziło mi o POWIEŚC ;)))
        • pereop Re: Niezła recenzja książki historycznej 26.06.06, 09:03
          Trzy książki Corneliusa Ryana:
          Najdłuższy dzień
          O jeden most za daleko
          Ostatnia bitwa - (najmniej znana - co nie znaczy, że gorsza od dwóch w/w
          pozycji)
          • nauma Re: Niezła recenzja książki historycznej 26.06.06, 10:38
            Właśnie miałem to samo wpisać :)
            Steph, nie lubisz Rzymu, więc może Gravesa "Herkules z mojej załogi" - bardzo
            swobodna ale piekielnie wciągająca interpretacja wyprawy po złote runo?
            Polecam też Łysiaka i jego tytuły napoleońskie, od trzymającej się historii
            takiej pozycji, jak "Empirowy pasjans" po political fiction "Szachista".
          • gumpel Re: Niezła recenzja książki historycznej 03.07.06, 09:21
            Rayan jest rzeczywiście doskonały. Tyle, że to literatura faktu, nie powieści.
      • forumisko złudzenia 11.07.06, 00:22
        "Polska jest krajem normalnym tak w jasnych, jak i w ciemnych stronach swojej
        przeszłości. Nie ma się czego wstydzić, ale nie ma też powodu do
        samouwielbienia i zadęcia".

        Czy wobec powyższego, do "normalności" należy istnienie "złudzeń narodowych"
        czy nie?

        • diabollo Re: złudzenia 11.07.06, 18:10
          forumisko napisał:

          > "Polska jest krajem normalnym tak w jasnych, jak i w ciemnych stronach swojej
          > przeszłości. Nie ma się czego wstydzić, ale nie ma też powodu do
          > samouwielbienia i zadęcia".
          >
          > Czy wobec powyższego, do "normalności" należy istnienie "złudzeń narodowych"
          > czy nie?
          >


          Odpowiedź w cytowanym tekście. Przeczytaj jeszcze raz uważnie.
          Kłaniam się nisko.
          • forumisko Re: złudzenia 11.07.06, 18:35
            Nie widzę.
            Jeśli już wyrugują z naszego narodu te "złudzenia narodowe" to co się wtedy z
            nami stanie?
    • lynx.rufus UWAGA! - ponizej link do pozycji intrygujacej 26.06.06, 15:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29137&w=42971652
    • herbarium Re: Znacie jakąś dobrą powieść historyczną? 26.06.06, 21:54
      A musi być niedawno wydana? Bo mnie się kojarzy sporo fajnych, ale raczej
      starszych. Na przykład wszystko, co napisał trochę zapomniany Julian
      Stryjkowski.
      Z niedawno wydanych... trudno powiedzieć, czy to historyczne, czy po prostu
      osadzone w określonych realiach, ale bardzo mi podszedł Carlos Ruiz Zafon i
      jego "Cień wiatru" - wczesne lata pięćdziesiąte w Hiszpanii.
    • luzer Polecam "Królów przeklętych" Maurice'a Drouona 01.07.06, 15:09
      Masz zapewnioną lekturę na lato. Siedem powieści, które wciągają jak chodzenie
      po bagnach. :))


      www.histmag.org/archiwalia/mag41/H04x02.htm
    • gumpel Imprimatur secretum, veritas mysterium. Unicum ... 03.07.06, 09:44
      Seria pisana przez dwoje włoskich dziennikarzy Ritę Mondi i Francesco
      Sortiego "odkrywająca" kulisy gier politycznych na przełomie XVII i XVIII
      wieku. "Imprimatur" poświęcony jest czasom Ludwika XIV ("wyjaśnia" m.in. kulisy
      wiktorii wiedeńskiej Sobieskiego. "Secretum" kręci się wokół wojny o sukcesję
      hiszpańską. Kolejne mają być wydawane w miarę pisania. Rzecz intrygująco
      dobrze udokumentowana. Autorzy spędzili ponoć sporo czasu w różnych
      europejskich archiwach. Napisane ... po mojemu ... nie najlepszym językiem (w
      pierwszej osobie jak Egipcjanin Sinoe). Ale na wakacje lektura właściwa.
      Pozdrawiam
      G.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka