Dodaj do ulubionych

sprzęt rtv i agd

27.06.06, 21:54
1, stary tv czarno - biały, którego nazwy nawet nie pamiętam, z przyciskami
topornymi obok ekranu, z boku miał okrągły przełącznik do zmieniania kanałów
(chyba całych dwóch wtedy)
2, potem nastał olbrzymi rubin - kolorowy! ozcywiście bez pilota, gdyby ktoś
pytał,
3, pralka "frania"
4, potem z trudem na jakieś talony rodzice zakupili pralkę automatyczną, ale
nie była używana, bo szkoda; do dziś pamiętam, jak szorowałam jeansy
szczoteczką żeby je doprać :-(
5, lodówka "minsk"
6, magnetofon "kapral", kuzyni i znajomi mieli "grundig"
7, aparat fotograficzny "ami" i "smiena"

u babci pamiętam tarę, ale nie miałam okazji na niej prać, byłam zbyt mała :-))
Obserwuj wątek
    • disarono Re: sprzęt rtv i agd 27.06.06, 22:19
      Pierwszy telewizor czarno-biały, potem rodzice kupili kolorowego "Rubina",który
      bardzo często się psuł;(
      Starsza siostra miała magnetofon taki leżący (chyba Grundig, ale nie jestem
      pewna), potem Kasprzak z pomarańczowym przyciskiem hehe
      Ja miałam walkmana czerwonego plastikowego i czarnego "jamnika"
    • luccio1 Re: sprzęt rtv i agd 29.06.06, 20:43
      1. radio "Volksempfänger" - czyli kołchoźnik niemiecki: fale długie i średnie,
      głównie jednak przeznaczony do odbioru stacji miejscowej na falach średnich -
      za mojej najwcześniejszej pamięci obsługiwał Kraków. Jego głośnik dawał
      niepowtarzalny efekt przy odtwarzaniu hejnału, jeszcze lepszy przy
      fanfarówce "błękitnej sztafety".
      Działa do dziś - odbieram nim m.in. program RAI 1 nadawany z Mediolanu
      (oczywiście udaje się to tylko w nocy, między 22 a 6 rano dnia następnego).

      2. radio "pionier" - model w dużej drewnianej skrzynce, ze skalą rozciągniętą w
      poziomie pod głośnikiem. Kiedyś służył słuchaniu "Wolnej Europy" - dziś jeszcze
      można nim łapać rozmaite programy na falach krótkich (np. Pekin nadający po
      rosyjsku).

      3. radio "boston" - heterodyna w wielkiej skrzyni, już z zakresem UKF
      (strojenie na UKF osobnym pokrętłem i osobna skala do tego), z możliwością
      podłączenia przewodowego równocześnie adapteru (dwoma banankami) i magnetofonu
      (poprzez wtyk, bodaj pięciożyłowy) - teoretycznie można było przegrywać płytę
      na taśmę, odsłuchując nagranie "po drodze". W domu służył głównie jako
      wzmacniacz końcowy do adapteru WG 56 (z wkładką UK 8 z dwiema igłami
      szafirowymi: dla płyt szybkoobrotowych osobno [zielony przycisk w główce
      ramienia] i osobno dla długogrających [przycisk czerwony] - model z własnym
      wzmacniaczem to było popularne "bambino"), a to dzięki specjalnemu głośnikowi
      niskotonowemu. Działa do dziś, na tzw. "ciężkim chodzie".

      4. radio "krokus" - odbiornik tranzystorowy zasilany dwiema zwykłymi bateriami
      płaskimi łączonymi szeregowo, co dawało napięcie 9 V na wejściu; trzy zakresy,
      w tym fale krótkie od 25 m poczynając. Kupiony 40 lat temu, 20 lat temu zepsuł
      się nieodwołalnie i wyrzuciłem go.

      5. pralka SHL - na chodzie od 1958 do 1988 roku, więc równo 30 lat; w r. 1988
      zastąpiona automatem, wyleciała do suszarni między inne graty - i tam ją
      zostawiłem wyprowadzając się.

      6. pralka automatyczna "foron" prod. NRD - ładowana od góry; pełny program
      oprócz wirowania, którego nie było - "zamiast" Mama używała osobnej
      wirówki "światowid".
      Gabarytowo zawalała pół łazienki. W początkach lat 90. zastąpiona
      automatem "zanussi", którego głębokość wynosiła mniej niż pół forona - oddana
      znajomym, jeszcze w dobrym stanie.

      7. "mikser" czyli robot kuchenny "komet RG" produkcji NRD, kupiony podczas
      wakacji w r. 1968. Działa do dziś - oprócz "kubka do kruszenia" (młynka do
      kawy).
      • luccio1 Re: sprzęt rtv i agd 01.07.06, 12:01
        Zapomniałem o lodówkach:

        1) "Foka", bez zamrażalnika, skrzynia wysokości kuchenki, dobrze nadająca się
        na blat do odstawiania różnych rzeczy (stał tam m.in. garnek kamienny, w którym
        kisiło się mleko) - za to "wyjeżdżająca" na kuchnię tak, że znacznie zawężała
        wejście; przepracowała 23 lata: od 1965 do 1988 r.;

        2) "Pamir" z zamrażarką (oczywiście "sdiełano w SSSR" - główny szczyt
        tytułowego pasma góskiego nazywał się podówczas "Pik Kommunizma"); pracował od
        1988 do 2000 roku, z tym, że od początku szwankowała instalacja rozmrażania
        zamrażalnika; jeszcze działający oddany do parafii dla ubogich;

        3) "Swijaga" (produkcja jw., nazwa od rzeki uchodzącej do Wołgi powyżej Kazania
        [Tatarstan, dawniej Tatarska ASSR] - z tym, że fabryka, w której ją zmontowano,
        znajdowała się w Rydze, co symbolizuje "braterską przyjaźń i współpracę narodów
        ZSRR") - skrzynia jeszcze wyższa niż "Pamir"; kupiona w r. 1989 jako "rezerwa",
        służyła mi przez rok 2000/2001, potem oddana znajomym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka