maika7
06.07.06, 17:04
Hm.. moje dzieci stoją własnie na krawędzi gniazda i probują samodzielnych
lotów. Przed nami kolejna proba. W domu na dwa tygodnie zostaje nastolatek.
Przyjeżdżają do niego znajomi. Wolna chata. Rodzice i siostra 200 km od domu.
Eeeee... tak tylko chciałam napisac o mojej ciekawości podszytej lekkim
niepokojem o te loty... i miękkie lądowania.
Dorastaliście łagodnie czy burzliwie?
M.