rzulw
09.02.03, 15:22
> konsultant: "poprosze Pana nazwisko"
> klient: "moje, czy zony?"
> kons.: "czy maja panstwo rozne nazwiska?"
> klient: "nie"
>
> "ja kupilem dzis karte tak-tak i nie zdazylem jej jeszcze zaktywowac, ale
> chyba ja zablokowalem".
>
> klient: "ja mam taki malutki problem"
> konsultant: "tak, slucham"
> klient: "zdeptalem swoj telefon"
>
> konsultant: "powinien pan wybierac numery bez zera, prosze pana"
> klient: "dokladnie tak robie"
> konsultant: "prosze podac mi wiec numer jaki pan wybiera"
> klient: "072..."
>
> konsultant: "prosze wyjac z aparatu karte SIM"
> klientka: "nie moge tego zrobic - rece mi sie trzesa"
>
> "czy komorka moze sama puszczac sms'y?"
>
> "ja kupilem ten telefon i co ja mam teraz zrobic?"
>
> "prosze pana, ja sie zalozylem z kolega i wlozylem swojego Simensa
M35 do
> szklanki z woda, i teraz nie chca mi go naprawic w ramach gwarancji"
>
> konsultant: "zeby zmniejszyc koszty na tym koncie moge jedynie
zasugerowac
> zmniejszenie ilosci wykonywanych polaczen"
> klient: "acha, a na czym to polega?"
>
> "gdzie ja moge zadzwonic, zeby kogos opieprzyc?"
>
> "prosze mi natychmiast podac lokalizacje mojego drugiego apararu,
wiem, ze
> jest to mozliwe, bo widzialem cos takiego na filmie SF"
>
> "prosze pana, ja slucham jak ktos mi sie nagral na poczcie glosowej i
staram
> sie odpowiedziec tej osobie, i krzycze "halo, halo!", ale ona mnie nie
> slyszy"
>
> "prosze mi powiedziec, jakie promocje bedziecie mieli we wrzesniu
przyszlego
> roku"
>
> "dlaczego Alcatel ma antenke z prawej strony, Siemens z lewej, a Nokia w
> ogole nie ma?"
>
> kons.: "prosze pani, w dniu dzisiejszym pani konto bylo mniejsze niz 10
pln"
> klient: "nie"
> kons.: "prosze pani, pani konto wynosilo dzis 2,46 pln, czyli mniej
niz 10
> pln"
> klient: "nie"
>
> "ja dostalem taki komunikat, ze w celu tam-tego to cos-tam. Co mam teraz
> zrobic?"
>
> "prosze pana, mam taki problem, ja nie wiem czy mam przyjemnosc z tym
samym
> panem...?"
>
> "prosze pana, mi chodzi o ten aparat motorola za 49 zllotych netto,
czy to
> jest cena brutto?"
>
> KLIENT: To tyknelo i nie odpowiada !!!!!!!!!
> - ???
> (po 15 minutach rozmowy doszedlem do tego, iz ten pan dostal smsa)
>
> KLIENT: Prosze pani ja wlasnie wrocilem do domu, nikogo tu u mnie nie
bylo,
> a tu okazalo sie, ze dzwoni moj kolega, ze ja niby do niego dzwonilem...
a
> przeciez telefon byl w domu...
> - na pewno prosze pana nikogo w domu nie bylo? moze dziecko?
> - nie, nie prosze pani, nawet myszki... czy to mozliwe, ze Teby telefony
> same do siebie dzwonily...?
> - fizycznie, nie prosze pana...
> - no to moze metafizycznie...?
> - moze... ale tego niestety nie jestesmy w stanie sprawdzic, bardzo mi
> przykro...
>
> KLIENT: Jak wyjade na HAWAJE to ten telefon bedzie dzialac?
> - tak
> - a ten z domu?
> - przepraszam czy pan chce zabrac tel. stacjonarny?
> - a ktory lepiej dziala ? (ludzie pomocy!!)
>
> KLIENT: panie mam problem! nie moge wejsc w moja sekretarke
>
> KLIENT: prosze moje saldo przelac na bank polski..." nr konta - podaje...
> - jakie saldo?
> - komorkowe prosze pana, komorkowe...
>
> KLIENT: dzien dobry, chcialbym rozmawiac z iwentyfikacja
> - z identyfikacja...
> - no! z tymi od pieniedzy!"
>
> KLIENT: "czy moglaby mi pani rozciagnac telefon na Niemcy..." (chyba
> chodzilo o roaming...??)
>
> KLIENTKA: "prosze pani a jak sie wysyla tego EMILA na komputer?"
>
> KLIENT: "przepraszam ale ile naszczekalem do wczoraj?" (pytanie o biezacy
> rachunek??)
>
> KLIENTKA: "prosze pani, ja bylam wczoraj na grzybach i pies mi zablokowal
> telefon i on teraz pisze, ze trzeba PUK wpisac..." (kurcze, inteligentny
ten
> pies, trzy razy PIN musial blednie wpisac...!)
>
> KLIENT: "ja tu mam taki aparat na karte, tego no ........., i on mi juz
nie
> dziala... nawet dodzwonic sie nie mozna"
> KONSULTANTKA: "a kiedy pan go ostatni raz zasilal karte??"
> KLIENT: "jakies pol roku temu..."
> KONSULTANTKA: "a widzi pan, .......... to przynajmniej raz na trzy
miesiace
> trzeba zasilac, zeby moc rozmawiac..."
> KLIENT: "aaaa... telefonik chce papu?"
> KONSULTANTKA: "... tak... trzeba dokarmiac go co jakis czas."
>
> KLIENT: czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?
>
> KLIENT: chcialbym uaktywnic krycie numeru...
>
> KLIENT: PROSZE PANI, WLASNIE MI SKRADZIONO KOMORKE,CZY JEST SZANSA,ZE
SIEONA
> ODNAJDZIE?...
>
> (the best!!!)
> KONSULTANTKA: w tej taryfie bedzie mial pan szczyt od siodmej do
> dwudziestej...
> KLIENT: to chyba po viagrze!
>
> Klient: Ile ja moge w sumie, ogolem, rozmawiac w ramach bezplatnych
minut?
> Konsultantka: A w jakiej jest Pan taryfie?
> Klient: Kielce Taxi... ale co to ma do rzeczy?
>
> Klient: Zaginela mi komorka, chcialbym abyscie ja zablokowali....
> BOK: To musi Pan wyslac do nas fax, ze Panu ukradli...
> Klient: Ale ja nie ma faxu...
> BOK: To bez roznicy jakim faxem nam Pan to wysle...
> Klient: Ale skad ja wezme ten fax...
> BOK: Juz panu mowilam. To bez roznicy jakim faxem nam Pan to wysle...
>
> Klient: Czy to z Pania rozmawialem przed chwila?
> BOK: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osob...
> Klient: A to w takim razie nie ma sensu, zebym Pani wszystko jeszcze raz
> tlumaczyl.
>
> (z cyklu pytania zbijajace infoliniste z krzesla)
> Klient: Dzien dobry chcialbym zlokalizowac gdzie teraz jest moja zona,bo
> dzwonilem do niej i mowila, ze jest w Szczecinie, a mialem wrazenie, ze
> pojechala jednak gdzie indziej, gdzies w rejony Wladyslawowa.
> BOK: Ale my nie jestesmy w stanie zlokalizowac panskiej zony...
> Klient: Pani ja bezczelnie kryje! Jak nie mozecie jej zlokalizowac jak ja
do
> niej przed chwila dzwonilem i ja zlokalizowalem?
>
> Klient: Dzien dobry chcialem sie dowiedziec ile kosztuje rozmowa do
> Zakopanego.
> BOK: W szczycie 1,75.
> Klient: Niee, nie, mnie chodzi o dolne miasto.
>
> Klient: Dzien dobry chcialem sie dowiedziec ile kosztuje rozmowa w sieci.
> BOK: 1 zl
> Klient: Ciekawe, to sie oszukujecie, mnie teraz wyswietlilo 0:33 (... to
byl
> czas trwania rozmowy...)
>
> (bez komentarza BOK"u)
> Klient: Witam, ja dzwonie, bo wlasnie jestem poza zasiegiem sieci, i
> chcialbym sie dowiedziec czy panstwo moga mnie polaczyc.
>
> (bez komentarza BOK"u)
> Klient: Dzien dobry. Przeczytalem wlasnie w gazecie, ze Panstwo moga mnie
> podsluchiwac nawet jak ma wylaczony telefon. Czy to prawda?
>