zonaty i młodszy facet

20.08.06, 19:39
Własciwie to i on i ja mamy swoje zwiazki...nie najlepsze skoro się do siebie
zbliżylismy...Doszło do tego ze zaczelismy planowac wspolną przyszlosc...a
wlasciwie to on planowal...i kiedy wydawalo sie ze jest juz blisko, zaczely
sie schody...
najlepiej byloby z siebie zrezygnowac, ale on robi wszystko by do tego nie
doszlo...mnie jednak brakuje juz nadziei,a nie chce angazowac sie bardziej...
czasami mysle,ze te trudnosci ktore sie pojawily to wymowka...ale po co wtedy
za wszelka cene nie dopuszczac do rozstania...czy ktos z was ma jakies
wytlumaczenie takiej sytuacji, a moze wlasne doswiadczenia? Bede wdzieczna za
opinie...musze z kims o tym pogadac...
    • ppoblocki Re: zonaty i młodszy facet 20.08.06, 20:04
      Nie rozumiem? Oboje jedziecie na dwa fronty? Na hu'j? Nie mozecie skoczyc z tym
      co Wam nie pasuje?
      • broonek Re: zonaty i młodszy facet 20.08.06, 20:28
        ja tez nie rozumiem ... ludzie lubia strasznie komplikowac sobie zycie
    • asia1911 Re: zonaty i młodszy facet 20.08.06, 22:30
      może spróbuj pójść za głosem serca,
      posłuchaj uważnie co Ci podpowiada,
      trudności można przezwyciężyć, trzeba się tylko postarać,
      jeśli naprawdę się kochacie to chyba warto:-)
      Powodzenia.
    • bishop997 Re: zonaty i młodszy facet 20.08.06, 23:15
      Jest to grbszy problem chcecie a boicie się.....ja was rozumiem oboje w stałych
      związkach (stabilne życie) a tu rewolucja ...ciężki temat...może jeszcze trochę
      poczekajcie....Pozdrawiam
    • merlin30 Re: zonaty i młodszy facet 23.08.06, 17:18
      Ja też Was doskonale rozumiem ale nie wiem czy to jest miejsce na rady i opinie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja