amelia1985
24.08.06, 22:24
Witajcie dziewczyny:)
Otóż chciałabym pokrótce opisać mój problem, żeby uzyskać jakieś rady albo wskazówki:) Więc...zauroczyłam się. Niebyłoby w tym nic strasznego gdyby nie to że ...mam chłopaka.Żeby przybliżyć mój problem napisze że mam 22 lata,mój chłopak ma 27lat,jesteśmy razem od 1,5 roku. Zauroczyłam sie w pracy, pracuje w sklepie. A facet w kórym sie zauroczyłam ma ok 40 lat, czarne włosy,zarost, szczupły i do tego policjant:)Ale to też jest troszke z drugiej strony,bo gdy go spotykam usmiecha sie,prawi komplememty,mówi ze mam ładny uśmiech. Ostatnio jak cos u mnie kupował prosił o nr tel, potem spotkanie, proponował kawe, puszczał oczka, mówił ściszonym głosem i cały czas patrząc tak na mnie jak facet patrzy na kobiete. Potem kiedy indziej przyszedł, strasznie ucieszył sie na mój widok, stale sie uśmiechał, patrzył, powiedział że kiedys odwiezie mnie do domu, bo mieszka niedaleko.
Wiem, że to straszy facet, ale niemam pewności czy ma żone, dzieci, czy jest rowodnikiem czy starym kawalerem.
Mój problem jest taki że mi sie on strasznie podoba, ale niemam zamiaru sie z nim wiązać czy zrywac dla niego z moim chłopakiem, bo akurat sie mi sie wspaniale układa w związku. Tylko problem polega na tym, że wciąż zadaje sobie pytanie : czy tak musi być, ze będą c z kims podoba nam sie ktoś inny ? Bo jak widze tego faceta czuje w sobie takie ciepło, motylki myśle kiedy przyjdzie,myśle czy sie odezwie. Od zawsze podobali mi się strasi mężczyźni bo uosobniali poczucie bezpieczeństwa, mądrość itp. Ale wiem, że nigdy bym niechciała sie z takim związać na stałe bo wiem że "krótka" byłaby przyszłośc, bo wiadomo - starszy.
Co mi podpowiecie ? Czy wy tez tak macie ? Zauroczenie to takie miłe uczucie ale często pojawia się w nieodpowiednim momencie... :(