figurka_z_porcelany
21.09.06, 22:06
Przy okazji wizytowania USA przez Prezydęta Najjaśniejszej, wreszcie, po
długim braku tegoż na wizji - POKAZAŁ SIĘ w telewizorni. Posłuchałam kilku
jego wypowiedzi dla dziennikarzy. Uderzyło mnie to, że nigdy nie mówił do
kamery ani nawet nie patrzył na dziennikarza, tylko wzrok miał utkwiony
gdzieś w ziemię. Ale to mały pikuś. Jego WYMOWA. Składnia i sens zdań
jeszcze jak ci mogę, ale sposób mówienia przypomina późnego ś.p. Sekułę. A
nawet JP II. Lech parę lat temu mówił zupełnie wyraźnie (opieram sie na moich
spotrzeżeniach z czasów, kiedy był jeszcze Ministrem Sprawiedliwości), a
teraz mówi wręcz tragicznie. I prawie w ogóle nie pokazuje się publicznie.
Wygląda to, jakby miał jakieś poważne problemy natury neurologicznej na
przykład. Awantury w koalicji odsuwają na szczęście dla PIS uwagę opinii
publicznej od Prezydęta, ale tak wiecznie nie bedzie. Cosik mi się
prezydętowa kondycja mocno nie podoba i podejrzana wydaje....