Dodaj do ulubionych

tolerancja

02.10.06, 18:39
to ja moze taki nieczatowy temat zaproponuję. dużo sie o niej mówi, oczywiscie
wszyscy jestesmy bardzo tolerancyjni, nie oburzają nas geje i mieszane pary.
ale ostatnio zauwazam, ze najmniej tolerancyjni są własnie ci, którzy wydają
sie byc najbardziej otwarci. każdy kto ma inne zdanie niż oni jest tak
popularnym dzis moherem. wszystko co odbiega od ich standardów zachowań jest
"be". strasznie mi to przypomina prawdziwe "mohery" ale nazwanie tak tych
"nowych" zaowocowałoby wielkim oburzeniem i zgorszeniem.
jak człowiek jest otwarty to jest otwarty na wszystko, a jak ma umysł ciasny
to zawsze sobie znajdzie tych "złych", którzy sa wszystkiemu winni.
jesli rozumiecie co mam na mysli, bo ja sama tak nie do konca jestem pewna czy
sie jasno wyraziłam.

Obserwuj wątek
    • justysbytomianka Re: tolerancja 02.10.06, 19:14
      Madziu zawsze miałam o sobie zdanie,ze jestem tolerancyjna. Otwarta na inność,
      że mogę czegoś nie rozumieć, lub sie nie zgadzac ,ale zawsze moge podyskutować
      i wysłuchać.
      I taka "prawdziwkowata" byłam. do dnia w którym Boży palec wyznaczył mi próbę:)
      mojej tolerancji:)
      Jak to pieknie Szymborska napisała :) " ...tyle wiemy o sobie ile nas
      sprawdzono"
      Stałam na przystanku autobusowym, gdy podeszła do mnie piekna wysoka
      dziewczyna.Długie włosy , ostry makijaż , futerko , torebeczka i z usmiechem
      szczerym i radosnym zapytała
      Pani profesor mnie nie poznaje?
      przygladałam sie uwaznie, ale żadna uczennica nie kojarzyła mi sie z ta buzią
      i wówczas ta piękna dziewczyna powiedziała
      - ja jestem Szymon B......ski zklasy III C
      Zatkało mnie, ja super tolerancyjna, otwarta na dialog nie potrafiłam zdania
      wydusić. Na szczęscie nadjechał autobus i wybawił mnie z tego niezrecznego
      położenia.Do dzisiaj jestem na siebie wsciekła :> że nie potrafiłam pokonać
      zaskoczenia i wykrztusic z siebie
      - Szymonie i tak bywa,że zmieniamy nie tylko szkoły, środowisko, poglady ale
      czasami i płeć.No to teraz tu mówię :(tolerancja jest wazna ale w praktyce:(
    • vivalabeer Re: tolerancja 03.10.06, 11:07
      Toerancja jest bardzo trudna w "zastosowaniu". Nigdy nie wiadomo, jak
      zareagujemy na konkretną sytuację, dopóki się z nią nie zetkniemy. Owszem,
      możemy mieć jakieś wyobrażenie, co będzie, ba, czasem jesteśmy tego pewni, ale
      tylko do momentu...
      "Człowiek nie zna siebie i jest potworem nie wiedząc o tym" /A.F./
      • magdajeden Re: tolerancja 03.10.06, 11:29
        ale mi nie chodzi o dyskusję na temat tolerancji. nie chodzi mi o tolerancję
        wzgledem "innosci". zainteresował mnie problem tolerancji osób, którym wydaje
        sie własnie, ze są tolerancyjni, nowoczesni, współczesni, nie są moherami, nie
        są oszołomami, nie są tłukami itp mozna mnożyc okreslenia w nieskonczonosc. a
        przy okazji obrzucają antonimami wymienionych okreslen kazdego kto śmie sie z
        nimi nie zgodzić.
        to jest nowa tolerancja teraz.
        • vivalabeer Re: tolerancja 03.10.06, 11:31
          tolerancja jest, albo jej nie ma. Nowa czy stara...Jeden pieron
          • alinka64 Re: tolerancja 03.10.06, 11:35
            vivalabeer napisał:

            > tolerancja jest, albo jej nie ma. Nowa czy stara...Jeden pieron

            Tolerancja, jaka jest każdy widzi, jak sobie to forum poczyta ;)
          • magdajeden Re: tolerancja 03.10.06, 12:02
            to i ja wiem, ale obserwuję tę "nową tolerancję" i nie moge wyjsc z podziwu, ze
            jednak jest inaczej niz mi sie wydawało do tej pory.
            • vivalabeer Re: tolerancja 03.10.06, 12:07
              "Inaczej" znaczy lepiej, czy gorzej? Czy tak po prostu "inaczej" i już? ;)
              "Toleruję inaczej"... ;)
              • magdajeden Re: tolerancja 03.10.06, 12:10
                inaczej to znaczy tak:
                ja mam prawo nietolerowac innosci. ty - nigdy. jesli masz w jakimkolwiek temacie
                inne zdanie niz ja - jestes zwykłym moherem.

                tak własnie wyglada nowa tolerancja.
                • proces7 Re: tolerancja 03.10.06, 13:55
                  Mnie się wydaje, że Ciebie rozumiem, magda. Chodzi Ci o tolerancję dla
                  nietolerancji. Konkretniej: powinniśmy tolerowac tych, którzy mają lęk czy fobię
                  przed gejami, Żydami, seksem analnym, oralnym. Nie ufają ludziom niewierzącym,
                  nie dotkną chorego na HIV i takie tam..
                  Mają do tego prawo, tak jak miliony ludzi boi się pająków, lotu samolotem czy
                  wysokości. Niekoniecznie trzeba to leczyć. Jeśli czlowiekowi nie utrudnia to
                  życia, ani on sam nie utrudnia życia innym, to ma prawo do nietolerancji dla
                  tolerancji.
                  Dobry temat, magda.
                  • magdajeden Re: tolerancja 03.10.06, 14:45
                    o jessso czy ja faktycznie tak jakos pokretnie pisze?!
                    to moze tez, niech bedzie.
                    ale moze przykład jakis wymysle, bo sama zaczynam sie w tych tolerancjach gubic.
                    religia w szkole. jest. trudno czy dobrze nie ma znaczenia,ale jest. rodzice
                    mają wybór (dajmy na to) czy posyłac dziecko na religie czy posyłac na etykę. i
                    tolerancja polega według mnie na tym, ze to dziecko posyłają lub nie i koniec. a
                    nie:
                    1. posyłają i plują na tych, którzy nie posyłają, nazywając ich Jehowami,
                    Żydami, komuchami (niepotrzebne skreslic)
                    2. nie posyłają i w imię tolerancji (co to kurwa, za panstwo wyznaniowe, jest!)
                    nazywają tych co posyłają moherami, rydzami, kaczystami.

                    a ja bym w swej naiwnosci chciała, zebysmy tak koło siebie żyli spokojnie,
                    zebysmy sobie wzajemnie do łóżek nie zaglądali (ani pani z opcji A gejom, ani
                    pan z opcji B rodzinom wielodzietnym)
                    ot co.


                    lęki i fobie z założenia utrudniają życie, proces, wiec powinno sie je leczyć.
                    ci co mówią, ze zupełnie im ich lęki/fobie nie przeszkadzają kłamią, bo sie boją
                    pozbyc swojego balastu.
                    a poza tym, zwróc uwagę, ze osoba z lękami/fobiami jesli nie jest
                    wyrzutkiem/samotnikiem zawsze w jakis sposób związana z innymi więc te jej l/f
                    zawsze utrudniają życie innym

                    przykład kolejny:
                    boje sie pająków. fobia. niby nic, ale przeszkadza to osobom w moim otoczeniu -
                    muszą zabijać te potwory na moje wyrazne życzenie, zdarza mi sie wydobyc z
                    siebie niartykułowany dzwiek - straszę bliskich.
                    itp
                    • miia1 Re: tolerancja 03.10.06, 15:09
                      Mam nieodparte wrażenie, że to nieco akademicka dyskusja. Rozumiem, o co chodzi
                      magdzie, ale szczerze przyznam, że szukając konkretnych przykladów w swoim
                      otoczeniu jakoś ich nie znajduję. Może ja mam szczęście po prostu, nie wiem.
                      Telewizora jakość szczególnie nie oglądam, bo może tam znalazłabym tę pokrętną
                      tolerancję, o jakiej mówi magda.
                      A tak na marginesie, kiedy mowa o moherach, zwykle odbywa się to w kontekście
                      pewnej obłudy, jaką słowo "moher" oznacza. Obłudy oznaczającej relatywizm
                      moralny, dewotyzm, ciasnotę umysłu. Obłudy osób wycierających sobie gęby
                      wartościami w zestawieniu z zerową miłością bliźniego. Nie spotkałam się
                      osobiście nigdy z określeniem "moher" w stosunku do osoby wierzącej, tylko
                      dlatego, że jest wierząca, praktykująca itd.
                      "Moher" to pewien zbiór cech, oznaczający to co wymieniłam, plus zaściankowość,
                      zaciekłość i właśnie brak tolerancji. To słowo oznacza pewne zjawisko społeczne
                      wg mnie. I to zjawisko może mi się nie podobać, bowiem najbardziej tolerancyjnym
                      osobom ma prawo nie podobać się np. głupota.
                      • magdajeden Re: tolerancja 03.10.06, 15:17
                        dobrze, trudno.
                        prosze bardzo. to jest forum, które generuje moje spostrzeżenia.
                        ale nie wiem czy komukolwiek sie bedzie chcialo wgłebiac w wątki.
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11207
                        takie mam odczucia w tym temacie i juz.
                      • proces7 Re: tolerancja 03.10.06, 16:04
                        miia1 napisała:

                        > "Moher" to pewien zbiór cech, oznaczający to co wymieniłam, plus zaściankowość,
                        > zaciekłość i właśnie brak tolerancji. To słowo oznacza pewne zjawisko społeczne

                        Tak, miia, a "feminizm" to pewien zbiór cech, oznaczający brak szacunku dla
                        rodziny, żądanie dla legalizacji aborcji, brak tolerancji dla matek karmiących
                        dziecko naturalnie piersią. To pewien zbiór cech, które charakteryzuje obłuda,
                        brak poszanowania dla życia, dla partnera, wierności małżeńskiej i drwiny z
                        czyichś odmiennych pogladów. To zjawisko, które zmierza do likwidacji liberalnej
                        gospodarki i powrotu kołchozów i gospodarki centralnie sterowanej.
                        I takie zjawisko może mi sie nie podobać, bowiem osobom tolerancyjnym, ma prawo
                        nie podobać się na przykład głupota.
                        • miia1 Re: tolerancja 03.10.06, 17:13
                          Tak procu, feminizm to oczywiście pogląd, wyrażający się w całkowitym proteście
                          przeciwko karmienia piersią! Któremu to mówimy stanowcze NIE!
                          Wiadomym jest powszechnie, że feministki już zakładają kołchozy tu i ówdzie,
                          podobnie jak marsjanie.
                          Uwielbiam Cię....
                          • miia1 Re: tolerancja 03.10.06, 17:14
                            karmieniU * oczywiście
                    • proces7 Re: tolerancja 03.10.06, 15:57
                      magdajeden napisała:

                      > lęki i fobie z założenia utrudniają życie, proces, wiec powinno sie je leczyć.
                      > ci co mówią, ze zupełnie im ich lęki/fobie nie przeszkadzają kłamią

                      A po co taka "moherową" damę leczyć z wenerofobii (to lęk przed chorobami
                      wenerycznymi). Po co leczyć z leku przed lotem samolotem (awiofobia) kogoś, kto
                      nigdy nie ma zamiaru opuszczać swojej wioski i chodzi tylko do knajpy na piechotę?
                      Pewnie niebawem leczenie z homofobii będzie obowiązkowe, jeśli Jewropa uzna ją
                      za chorobę społeczną, jak gruźlicę.
                      • magdajeden Re: tolerancja 03.10.06, 16:08
                        no chociazby po to, żeby nie lazła z rózańcem pod sejm i nie pluła na gejów
                        paradujacych sobie po warszawce. po co ma sie kobiecina stresowac?
                        no z samolotami masz rację, pewnie nie warto leczyc. chociaż nigdy nie wiadomo,
                        jak sie zycie potoczy - i taki na przykład pan Jarosław musi teraz latać. bo
                        wstyd krajowi ta jego fobia przynosi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka