magdajeden
02.10.06, 18:39
to ja moze taki nieczatowy temat zaproponuję. dużo sie o niej mówi, oczywiscie
wszyscy jestesmy bardzo tolerancyjni, nie oburzają nas geje i mieszane pary.
ale ostatnio zauwazam, ze najmniej tolerancyjni są własnie ci, którzy wydają
sie byc najbardziej otwarci. każdy kto ma inne zdanie niż oni jest tak
popularnym dzis moherem. wszystko co odbiega od ich standardów zachowań jest
"be". strasznie mi to przypomina prawdziwe "mohery" ale nazwanie tak tych
"nowych" zaowocowałoby wielkim oburzeniem i zgorszeniem.
jak człowiek jest otwarty to jest otwarty na wszystko, a jak ma umysł ciasny
to zawsze sobie znajdzie tych "złych", którzy sa wszystkiemu winni.
jesli rozumiecie co mam na mysli, bo ja sama tak nie do konca jestem pewna czy
sie jasno wyraziłam.