Dodaj do ulubionych

bosz.......

05.10.06, 12:02
wlasnie przlazl jakis z rodziny naszych szefow, ktory pracowal tutaj
wczesniej. normalnie mowie wam, moze sie zaliczac do wiesniakow totalow:(
bosz....... nie dosc, ze brzydal, to kurwa tanimi kawalami wali. do laski,
ktora siedzi na przeciwko mnie: mam dziewczyne, ktora jest podobna do ciebie,
normalnie klon. jak sie z nia kocham to mi sie ty przypominasz (??????????).
bosz........:(((((((((((((( ludzie z kasa, ale bez klasy:( najgorszy typ.
Obserwuj wątek
    • mieszkowamama Re: bosz....... 05.10.06, 12:03
      Fu, aż tu mi nim zaśmierdziało ;)
      • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 12:15
        ja pierdole: tekst: u mnie w rodzinie jestesmy wszyscy duzi, i wszystko mamy
        duze, rozumiesz? - to do dziewczyny na przeciwko. bosz, co za swiniak.
        wyobrazacie to sobie?? jezu, jak ja nienawidze takiego kurwa pierdolenia o
        bosz...... dziala mi na nerwy a zadna feministka walczaca nie jestem. ale takie
        prosie, bo wie, ze ma tutaj jeszcze troche powera:(:( co za koszmar. do pokoju
        szefa (z boku) wlazl nawet nie pukajac. no koszmar. kompletnie nie podobny do
        swoich braci ciotecznych (naszych szefow). tamci super wychowani a swinskie
        teksty to nie wiem, moze w pieleszach domowego ogniska, nie wiem, ale ten...:(
        to normalnie obciach na maksa:( miec takiego szefa, to normalnie wziac tepa
        zyletke i sie pociac.
        • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 12:18
          przechodzila recepcjonistka: brzydka jak noc zreszta a ten do niej: kiedy
          pojdziemy se poruchac (pegar un polvo). dziewczyny??????????????? a wszyscy
          przyklaskuja i sie smieja pod noskiem:( normalnie obrzydliwosc bierze!:( ja
          pierdole, jakby to byla amerykanska firma to normalnie zaplaciliby takie
          odszkodowanie, ze amok. czasami zaluje.
          • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 12:26
            polazl.
            ostatnie spostrzezenie: tylko ja uwazam za nienormalne jego zachowanie. reszta
            panienek sie wyraznie cieszyla jak je obmacywal, pytal o seks i insynuowal.
            podobno nie mam poczucia humoru i podobno 'on taki jest'. ja pierdole??!!! co
            to w ogole znaczy: ON TAKI JEST?? czy gdyby jakis facet na ulicy je zaczepil z
            takim tekstem to tez uwazalyby go za normalny??? baby to sa jednak kurwa
            glupie. i zasluguja: na nizsze pensje, na gorsze traktowanie i na ponizanie a
            nawet na to, zeby je napierdalac od czasu do czasu po ryju. to jest
            nieporozumienie jakies normalnie...
            • sonrie Re: bosz....... 05.10.06, 12:30
              I dlatego jestem feministką, bo nie lubię, gdy jakiś ON TAKI JEST :)) I chętnie
              bym mu dała w tego głupiego ryja. Rany!!! Może to był ten słynny hiszpański
              maczo z bożej łaski? :)
              • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 12:45
                ja tez tego nienawidze!!:(((( ale wiecie, nie ten facet mnie tak dobil jak ONE.
                wszystkie chichrajace sie i che che che, cha cha cha na kazdy beznadziejny
                tekst, obrazajacy je od stop do glow. normalnie glupie sa, no po prostu kurwa
                glupie jak but. macho, rzeczywiscie, z bozej laski:(:( gruby ryj, swinia taka
                normalnie, obrzydliwy. wielki taki, bleeeeeeeeee........ jak siorbal kawet to
                normalnie myslalam, ze pawia puszcze (juz kilka dni 'czysta' jestem, to nawet
                byloby usprawiedliwione). i one teraz na mnie wszystkie najezdzaja, ze sie nie
                znam, ze to fajny w ogole chlopak i ze to, TO JESZCZE NIC. jak mozna w ogole
                sobie pozwolic na TAKIE traktowanie??? nie moglabym pracowac z takim
                czlowiekiem. przysiegam wam, ze nawet chocbym miala chleb z woda jesc, to
                szukalabym czegos innego. a tu wszyscy cichusienko, wszystko pieknie ladnie:(:(
                ludzie sobie czasami sami zasluguja na brak szacunku. a te dziewczyny to juz
                calkiem:( jak inni je maja szanowac jak one siebie same nie szanuja? no jak??
            • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 12:32
              ja jestem normalnie kretynka. po co w ogole otwieram gebe??? teraz ja jestem
              glupia i nie mam poczucia humoru i nie znam sie na ludziach. to taki dobry
              chlopak, wspanialy wprost. a tutaj jest przeciez jak w rodzinie!:((((
              dziewczyny, normalnie sie zagotowalam. one uwazaja, ze to jest NORMALNE i MA DO
              TEGO PRAWO, bo pracowal kupe lat. a tak naprawde to chodzi o to, ze jest bratem
              ciotecznym szefow i pracowal, ale go wywalili stad, bo nie robil roboty. ale
              kurwa niektorym to wszystko wolno. normalnie jakbym nagle sie znalazla wsrod
              bydla:( nie wyobrazam sobie pracowac z takim czlowiekiem i MUSIEC smiac sie z
              jego dowcipow. no, ale ja jako polka i tak jestem uwazana za dziwaczke, wiec co
              tu duzo gadac... albo do innego traktowania jestem przyzwyczajona.
              • chloe30 Re: bosz....... 05.10.06, 12:54
                Kurde, i to jest to za co prałabym po mordzie i patrzyła czy równo puchnie.
                Ale u mnie to działa już wczesniej, od tych przysłowiowych gwizdów na ulicy -
                dla mnie takie same traktowanie jak rzucanie oblesnych tekstów.
                • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 12:58
                  of kors, tylko ze na ulicy, to nie znasz gnoja, nie bedziesz sie na kazdego
                  wkurwiala po drodze (choc wkurw zostaje), ale tutaj, przychodzi taki matol,
                  robi z siebie wielkiego szefa, szpanuje niby:((((((((
                  acha, zaprosil 'swoje dziewczynki' na obiad dzisiaj. i wszystkie ida! naprawde
                  chyba dziewczyny lubia byc z facetami, ktorzy ich nie szanuja. a czasami sie
                  zastanawiam, jak funkcjonuja takie zwiazki, ogolnie. nie moge sobie wyobrazic.
                  a tu prosze: 5 dziewczynek idzie z takim chujkiem na obiadek dzisiaj;) o szok!
                  nie wiem czemu sie tak zapienilam, ale chyba na nie, nie na gnoja, bo swinia
                  jaka jest, kazdy widzi, ale one kurde to przyjmuja za standard!! we wlasnym
                  najblizszym otoczeniu. a potem nie daj boze ktos na ulicy przeklnie czy jak to
                  wielka obraza majestatu! na obcych chlopow, a tutaj przyjdzie, po ryju ich
                  spierze a one jeszcze pupcie nadstawiaja. o fuck:( teraz tylko do siebie mam
                  zal, ze gebe otworzylam. zawsze ta jadaczka klapne nie wiadomo po co.
                  • chloe30 Re: bosz....... 05.10.06, 13:01
                    A otwieraj jadaczke jak najczęściej. Może co dotrze do pustych głów.
                    A swoja droga - w Polsce też sie takie zdarzają co lubią jak je podszczypywać,
                    ale chyba w tych południowych krajach to ogólnie przyjety obyczaj?
                    Taka kultura maczo choćby i maczo był prosiakiem i cienkim ciulem????
                    • chytra_hydra Re: bosz....... 05.10.06, 13:10
                      a mnie się kiedyś zdarzyła taka historia:
                      stałam ja sobie przy biurku. przyszedł taki jeden ciul wzrostu siedzącego psa i
                      aparycji tegoż, okropny, głupi oraz tępy jak rura wydechowa... i o, wyobraźcie
                      sobie, ni stąd ni z owąd, klepnął mnie po tyłku, bo chciał żebym coś tam mu
                      sprawdziła w papierach... bardzo powoli się odwróciłam, spojrzaam w tę obleśną,
                      zadowoloną z siebie gębę na poziomie moich oczu (160cm, dodam) i spokojnym
                      głosem, nachylając się nieco w jego stronę powiedziałam:
                      - jeszcze raz zrobisz coś takiego, a dostaniesz po tej tępej gębie tak, że w
                      kosmos wypierdolisz....
                      chłopię się spłoniło, przestraszyło i kurcgalopkiem wypadło z pokoju... od
                      tamtej pory bał się mnie jak ognia...;)
                      • chloe30 Re: bosz....... 05.10.06, 13:13
                        Hehe Hydra, ja bym sie odwróciła z prędkością światła i dała w ryj, zanim
                        zdążyłabym pomyśleć czy to prezes czy dostawca.
                        • chytra_hydra Re: bosz....... 05.10.06, 13:14
                          a ja wolałam uważać, bo strasznie mam konkretny cios... bym gnoja zabić
                          mogła...;)
                          • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 13:41
                            ja wymiekam normalnie:( jak mozna byc kurwa taka glupia gesia??? i jeszcze sie
                            z tego cieszyc???!! a tak co do hiszpanow ogolnie, to ja oprocz tego jebaka
                            lesnego w zyciu tutaj nie spotkalam sie z takim chamstwem! a w otoczeniu mamy
                            troche panow. co innego zarty takie normalne, mozna sobie czasem pogadac nawet
                            i o dupie, ale kurwa to, to juz kompletne przegiecie paly!:( ale to wszystko
                            przez to, ze to firma rodzinna i wszyscy tu sa z rodziny albo przynajmniej
                            wtrynieni przez kogos z rodziny, albo przyjaciele krolika. no wiecie o co
                            idzie. i powiedziec cokolwiek komus,to grozi smiercia. czasami naprawde bym
                            chciala, zeby ten obled z 'sexual harassment' sie rozprzestrzenil troche na
                            kraje europy pd.
                          • katimai Re: bosz....... 05.10.06, 13:54
                            może to taka hiszpanska natura tych kobiet, ?
                            lafiryndostwo mają we krwi ?

                            a my sie nie znamy ?

                            ja zawsze na teksty takich chamów to wujka staszka stosuję

                            po gebie jeszcze nie prałam :))
                            • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 16:14
                              a teraz wszystkie szczesliwe wrocily z obiadku;) bosz.... niepojete to dla
                              mnie. jeszcze jestem zagotowana, choc juz mniej, bo w sumie, co ja sie bede
                              denerwowac! chlopu mojemu opowiedzialam i nie wierzyl. nie wszyscy sa tacy, nie
                              wszystkie kobiety tu sa takie, widocznie te wytresowane, albo baly sie i
                              dlatego tak przyklaskiwaly. ale ja wam mowie, gdybym miala pracowac z takim
                              mongolem, wolalabym poszukac czegos innego. nie ma bata. nie moge pracowac z
                              ludzmi,ktorych nie szanuje.
                              • chloe30 Re: bosz....... 05.10.06, 16:17
                                conejito13 napisała:

                                >. nie ma bata. nie moge pracowac z
                                > ludzmi,ktorych nie szanuje.


                                Zdanie trochę na wyrost Conejito :)
                                Prosiaczke swoja szanujesz?
                                Albo te koleżanki co się dały po tyłkach macać?
                                Nie trzeba wszystkich szanować, zdarzaja sie różne egzemmplarze. Zbyt piekne by
                                było żeby sami fajni w robocie :)
                                • sonrie Re: bosz....... 05.10.06, 16:39
                                  Conejito, może przynajmniej jadły obsikane pomidory... Na przykład przez rolnika
                                  z Galicji :)
                                  • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 17:18
                                    nie wiem, ale odkad moja kumpela kiedys mi nakazala myc pomarancze przed
                                    obraniem ich (ma racje!, ale ja tego nie robilam wczesniej) podajac obrazowy
                                    przyklad, ze taki co zbiera je najpierw sie pogrzebie po jajkach, w nosie
                                    podlubie a potem pomaranczke wsadzi do koszyczka;)
                                    nie wiem, co zarly. jak on placil, to pewnie dobrze, bo kasy maja w brod
                                    swiniaki. takie juz zycie jest nie fair:( tak czy siak, nie dziwie sie ze juz
                                    sie rozwiodl i to chyba nawet dwa razy. on kobiet nie szanuje! no, ale kaska
                                    przyciaga...;) bleeee...
                                • conejito13 Re: bosz....... 05.10.06, 17:13
                                  nie nie, chodzi mi o szefa. nie o wspolpracownikow. ci mi leza pokotem. serio.
                                  ale gdybym miala miec szefa, ktory jest takim wiesniakiem i czlowiekiem, od
                                  ktorego niczego kompletnie sie nie moge nauczyc to zueplnie odpada. moj szef
                                  przynajmniej, majac klase inzyniera, czasami potrafi cos tam mi przekazac a
                                  genrealnie ma jedna zalete: siedzi sobie u siebie w gabinecie i zachowuje sie
                                  jak szef: wydaje polecenia, nie spoufala sie, jest correct w stosunku do mnie i
                                  nie wykracza poza swoje kompetencje w stos. do mnie. nie wysyla mnie np. do
                                  pralni, po zakupy prywatne czy na poczte wysylac swoje prywatne listy czy
                                  dokonywac oplat co wiem, ze sie zdarza:(:( o to mi chodzi. a prosiaczki nie
                                  szanuje, ani tych 'dziwek' tez nie. ale one tylko ze mna w pokoju siedza, nie
                                  mam z nimi nic wspolnego. no co ty, jakbym chciala z samymi fajnymi pracowac,
                                  to bym swoja firme jednoosobowa utworzyla:))))))) hehehehe... mnie tylko idzie
                                  o glownego, mojego jedynego szefa. reszta to przyboczniaki:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka