20.10.06, 11:29
O tym Moersie to wrzucic na @gazetowego czy tu na Forum? Wlasnie przegladam
co tu o nim pisza bo sama prawie nic o nim nie wiem.
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Brajnu 20.10.06, 11:50
      tu, tu:)

      P:)
      • stella25b Re: Brajnu 25.10.06, 12:01
        Walter Moers geniusz ironii, upadly aniol czy tylko cynik? Swoja dzialanosc
        literacka rozpoczal w latach 80- tych tworzac dla dzieciej publicznosci
        serial „Käpt’n Blaubär“ ukazujacy sie w „Programie z myszka“. Ten
        sympatyczny „wiekowy“ niebieski niedzwiedz gawedziarz, zrobiony na kukielke
        muppeta opowiadal swoim wnukom wlasne przygody. Pomysl nie byl najnowszy bo
        Käpt’n oraz jego trzej wnukowie w kolorach czerwonym, zoltym i zielonym
        przypominali disneyowskiego Donalda Ducka i jego siostrzencow. Jednak Käpt'n
        BlaubärMoersa raczyl swoich sluchaczy zmyslonymi historiami, ktore pod koniec
        programu wyjatkowo zawiedzeni wnuczkowie, rozszyfrowywali jako klamstwa
        wielkiego kalibru. Juz ten dzieciecy Käpt’n Blaubär byl symbolem moersowskiego
        widzenia swiata, skrzywionych prawd w fantastycznych opowiesciach doroslych,
        rozwinietych w jego pozniejszej prozie.
        Dalsze lata 80- te przyniosly mu slawe najwybitniejszego niemieckiego autora
        komiksow. Jednak na uznanie krytykow przyszlo mu troszke poczekac. „Das kleine
        Arschloch“ jedna z jego najbardziej znanych komiksowych serii, obecnie juz
        sfilmowana, nie zachwycila wydawcow i jedynym wydawnictwem ktore postanowilo
        pokazac ja swiatu byl Eichborn Verlag z ktorym autorem wspolpracuje do
        dzisiaj. „Das kleine Arschloch“ to cykl o „starym malenkim“ w ktorym Moers z
        typowym mu cynizmem i przede wszystkim gra slow obnaza polityczna anarchie i
        bolaczki naszego spoleczenstwa. Komiks ten stal sie ironiczna wizytowka Moersa,
        ktory zaszywajac sie w swoim ogromnym mieszkaniu w Hamburgu-Eppendorfie,
        kompletnie uciekl od publicznego zycia. Ostatnie prasowe zdjecia Moersa licza
        juz sobie 10 lat, nie bierze udzialu w zadnych spotkaniach literackich, prawie
        nie udziela wywiadow, a na pytania fanow odpowiada jedynie przez
        email. „Süskind polnocy“ jak nazywa go prasa konsekwentnie unika rozglosu,
        ktory spadl na niego po stworzeniu komiksu „ Adolf“.
        Nowym bohaterem Moersa zostal Adolf Hitler o ktorym to sam Moers powiedzial w
        wywiadzie udzielonym swemu wydawcy Wolfgangowi Ferchel, :“ W Niemczech mamy
        tylko 2 miedzynarodowe Popikony: Papieza i Adolfa Hitlera. Kosciol ma licencje
        na papieza. Hitler pozostal wolny. Nic wiec dziwnego, ze ludzie rzucaja sie na
        niego jak sepy. A tak powaznie, to glownym powodem dlaczego ja go wybralem, byl
        fakt, ze mozna go latwo narysowac. Kropka, kropka, przecinek, kreska i juz masz
        gowniana twarz.“
        Komiksowy cykl o Adolfie przyniosl mu miedzynarodowa slawe. „Adolf“ pojawil sie
        po francusku, angielsku, dunsku, szwedzku i stal sie komiksowym bohaterem lat
        90- tych. W czasie kampanii reklamowej poprzedzajacej pierwsze
        wydanie „Adolfa“ w Niemczech pojawily sie plakaty z napisem: Czy mozna zartowac
        sobie z faszyzmu? Nie. Nawet trzeba“.
        „Adolf“ ze wzgledu na swoj historyczny charakter okazal sie prowokacja na
        wielka skale. Faktem jest, ze wczesniej juz Hollywod z „Wielkim dyktatorem“ lub
        z „Byc albo nie byc“ sportretowaly Hitlera jako postac komiczna i pomysl Moersa
        nie byl juz pod tym wzgledem nowatorski. Jednak Moers ukazal Hitlera jako
        czlowieka przegranego, ktory po 40 latach ukrywania sie w kanalizacji wychodzi
        na ulice i analizuje swoje bledy. Komiksowy Adolf rozpoczyna nowe zycie, ktore
        wcale nie rozni sie od jego starego, gdzie znow zlorzeczy Zydom, kloci sie ze
        swoim sztabem dochodzac do konkluzji:“ Nowa wojna swiatowa bylaby dla mnie nowa
        szansa. Z drugiej strony, swiatowa wojne juz prowadzilem, to nie jest zadne
        wyzwanie“. Ten komiksowy „Führer“ jednak nie smieszy wszystkich tym bardziej,
        ze Moers wprowadza w jego zycie osoby swiata wspolczesnego, Matke Terese,
        ksiezna Diane, ktore uwiklane w miedzynarodowa afere staja tematem dyskusji o
        granicach dobrego smaku. Jednak glowny cel Moersa, degradacja wielkich
        nazistow i sprowadzenie ich do smiesznych postaci zostal osiagniety i przez
        krytykow zauwazony.

        O tym jak to krytycy bardziej cenia Moersa jako pisarza niz tworce komiksow
        nastapi chyba dopiero jutro.
        • kubissimo Re: Brajnu 25.10.06, 12:05
          ja strasznie zaluje, ze Käpt'n BlaubärMoers nie jest przetlumaczony na polski.
          ponoc jest znakomity
          • stella25b Kubi 25.10.06, 12:16
            Ty chyba mowisz o ksiazce? "Die 13 1/2 Leben des Käpt'n Blaubär. Moers
            faktycznie nazwal swojego bohatera z tak samo jak misia z programu dla dzieci.
            Bohater ksiazki jest o wiele mlodszy.
            • kubissimo Re: Kubi 25.10.06, 12:20
              o tym wlasnie mowie
              zawsze jak jestem w Berlinie, to mam ochote pozyczyc od mojej przyjaicolki, ale
              wiem, ze moj niemiecki jest za slaby, zeby sie z tym zmierzyc. Zwlaszcza ze to
              ponoc jest rowniez mocno pokrecone jezykowo. ehhh
              • stella25b Re: Kubi 25.10.06, 12:23
                kubissimo napisał:

                > o tym wlasnie mowie
                > zawsze jak jestem w Berlinie, to mam ochote pozyczyc od mojej przyjaicolki,
                ale
                >
                > wiem, ze moj niemiecki jest za slaby, zeby sie z tym zmierzyc. Zwlaszcza ze
                to
                > ponoc jest rowniez mocno pokrecone jezykowo. ehhh

                To jest wlasnie mocna strona jego powiesci. Gra slow- w tym jest poprostu
                mistrzem.
          • stella25b Kubi 26.10.06, 13:08
            Pociesze Cie. Wlasnie znalazlam wiadomosc, ze:

            13 1/2 życia kapitana Niebieskiego Misia

            Książka ukaże się w przekładzie Ryszarda Wojnakowskiego nakładem gdańskiego
            wydawnictwa słowo/obraz terytoria pod koniec 2006 roku, ok. 700 stron.
            (wydanie oryginalne: Die 13 1/2 Leben des Käpt'n Blaubär, Eichborn Verlag,
            Frankfurt am Main, 1999)
        • braineater Re: Brajnu 25.10.06, 12:07
          Syuper dzieki:)
          Okazuje sie, że Blaubara to nawet kiedys ogladałem w polskiej tv i faktycznie
          zdrowo to trzepniete było:)

          P:)
          • stella25b Re: Brajnu 25.10.06, 12:17
            Gdybys potrzebowal linkow to daj znac. Duzo tego jest.
            • braineater Re: Brajnu 25.10.06, 13:00
              o, linki bardzo chetnie tylko w jakimś języku nie mieckim, bym poprosił, bo nic
              z mieckiego nie fersztyjen:)
              P:)
              • stella25b Re: Brajnu 25.10.06, 13:32
                No niestety Cie nie uszczesliwie. Mam jedynie w jezyku Gothego.
                • stella25b Re: Brajnu 26.10.06, 12:49
                  Ciag dalszy:
                  Moersowi jako autorowi komiksow zarzuca sie czesto toporny humor, banalne
                  teksty i prymitywne rysunki, ktore czesto nie zachwycaja czytelnikow. Inaczej
                  jest jednak z jego powiesciami. Tu podbija on publicznosc, obojetnie czy
                  dziecieca czy juz pelno-letnia nie tylko fantazja ale doskonale dopracowanymi
                  szczegolami opisow i barwnym niekonwencjonalnym jezykiem.
                  Na tzw. Cykl zamonski skladaja sie 4 powiesci : „Die 13½ Leben des Käpt'n
                  Blaubär“, „Ensel und Krete, Ein Märchen aus Zamo-nien“, „Rumo & Die Wunder im
                  Dunkeln“ i „Die Stadt der Träu-menden Bücher“. Nastepna ksiazka tego cyklu ma
                  sie ukazac zima na przelomie 2006/2007 i nosi tytul „Der Schrecksenmeister“.
                  W jednym z nielicznych wywiadow ktore udzielil Moers, zapytany, „czy zgadza sie
                  z opinia krytykow, ktorzy sa zdania, ze jego ksiazki nie sa przeznaczone na
                  lekture dla dzieci“? Odpowiedzial: „Mysle, ze tymi krytykami sa najczesciej
                  rodzice, ktorym bardziej chodzi o zachowanie spokojnej nocy, niz o ich dzieci.
                  Sam nie mam dzieci wiec w tej kwestii moge sobie dokonywac luznych przemyslen.
                  Nie znajduje jednak w moich ksiazkach rzeczy ktorych nie moglyby czytac dzieci“.
                  Stworzony przez Moersa fantastyczny kontynent Zamonie jest miejscem przebiegu
                  akcji jego 4 powiesci. W Zamonii, gdzie inteligencja jest choroba przewlekla i
                  zarazliwa, przezywa swoje przygody znany juz dzieciom Käpt’n Blaubär. W tej
                  powiesci Moers odmlodzil mocno swojego bohatera bo przeciez czynow heroicznych,
                  katastrof i prawie-katastrof nie przezylby osobnik w starszym wieku. Ta powiesc
                  pelna basniowych opisow jest przepelniona zagadkami slownymi, kalamburami
                  ktore w inteligentny sposob zmuszaja starszego czytelnika do przemyslen czy aby
                  jest to ksiazka rzeczywiscie przeznaczona dla dzieci.
                  Druga z zamonskiego cyklu powiesc „Ensel und Krete“ juz swoim przekreconym
                  tytulem (w orginale Hensel und Grete czyli Jas i Malgosia) wskazuje, ze nie
                  bedzie tu chodzic tylko o mila lekture lecz o zjadliwa satyre uderzajaca w
                  wydawnictwa, krytykow i swiat zwiazany z „obrobka“ ksiazki. W powiesci tej
                  wprowadza Moers narratora, zamonskiego pisarza Hildegunsta von Mythenmetz,
                  ktory w momentach najwiekszej grozy dla dwojki bohaterow, opowiesc przerywa aby
                  wtracic wlasne zdanie, niekoniecznie zwiazane z akcja powiesci.
                  Trzecia powiescia nawiazujaca do zamonskiego cyklu jest „Rumo & Die Wunder im
                  Dunkeln“ w ktorej Moers ironizuje na temat antyku, wladzy i polityki
                  spolecznej, przewracajac do gory nogami swiatowa literature z Shakespearem,
                  Tolkienem i germanskimi legendami wlacznie.
                  Ostatnia ksiazka tego cyklu jest „Die Stadt der Träumenden Bücher“ znany na
                  polskim rynku jako“Miasto sniacych ksiazek“. Ksiazka ta jest satyra na
                  bestsellery „Cien wiatru“ i „Phantom w op-erze“. Jezykowo nie rozni sie od
                  pozostalych powiesci cyklu pelniac role jednej wielkiej slownej szarady, na
                  ktory skladaja sie pomniejsze anagramy skonstruowanego ze znanych nazwisk:
                  Goethe, Oscar Wilde, Gottfried Keller oder Shakespeare (Ojahnn Golgo van
                  Fontheweg, Orca de Wils, Gofid Letterkerl und Eseila Wimpershlaak).
                  Nie nalezaca do cyklu zamonskiego powiesc “Wilde Reise durch die Nacht" to
                  kolejna satyra Moersa tym razem uderzajaca we francuskiego ilustratora Gustave
                  Doré. I znow Moers urzadza szalona podroz krzywego zwierciadla w swiat
                  literatury by zaskoczyc czytelnika trafnymi ripostami na klebiace sie w jego
                  glowie pytania.
                  Istnieja juz plany sfilmowania cyklu zamonskiego, jak podal do wiadomosci Moers
                  w jednym z wywiadow w roku 2004. On sam napisalby scenariusz, ktory scalilby
                  wszystkie jego powiesci. Zdjecia do filmu powinny zakonczyc sie z koncem 2006
                  roku by w 2007 mogl wejsc na ekrany kin.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka