kora3
06.11.06, 19:03
Ludzie .. w miniona sobote byla na branzowej i fajnej imprezce i przydarzyło
mi się coś ...od dawna nie zdarzającego się ...
Spotkalam czlowieka.. Widzialam, go pierwszy raz w życiu ...Jest sympatyczny,
przystojny i jakiś taki ... fajny. Nic ode mnie nie chcial Boże broń, nie
oczekiwał .. po prostu przyjał pod dach, bo nie moglam z powodu śnieżycy
wyjechać. Rano dostalam sniadanie i duzo serdecznosci (objawiającej sie w
wyciaganiu mego pojazdu na holu ze sniegu m.in) a wczesniej wieczorem posciel,
reczniczek i duzo usmiechu :)
Przypomnialo mi to moich kolegow i wspaniala przyjaźn bez podtekstów.
Pozdrawiam kolege z małej wioski w gminie Laszki. Niech Mu Pan Bóg da co
najlepsze! Zasługuje !!!