Dodaj do ulubionych

Kobieta AGRESOR

12.11.06, 10:56
"Coraz częstszym zjawiskiem jest przemoc spotykana nie tylko na ulicy, ale i
w domu. I choć zawsze miała miejsce, dopiero teraz częściej się o niej mówi i
słyszy. Jej ofiarami są nie tylko kobiety i dzieci, ale również mężczyźni."

Próba charakterystyki kobiety agresora:

acn.waw.pl/pietja/psych/przemocP.htm
Pewnie ten problem można jeszcze bardziej rozciągnąć. Ja sama jestem kobietą
agresorem - może nie w małżeństwie, bo od tego już odeszłam. Po pierwszym
roku małżeństwa, widząc że to do niczego nie prowadzi. Wydaje mi się,że
takich pań o podobnym problemie spotkałam tu więcej. Ciekawe, czy dostrzegają
to w życiu realnym i na ile udało im sie od tego uwolnić ... ?
A panowie co o tym myślą ?
Obserwuj wątek
    • proces7 Re: Kobieta AGRESOR 13.11.06, 09:50
      To temat dla feministek.
      • kawa3603 Re: Kobieta AGRESOR 13.11.06, 09:55
        Nie proces. To temat dla wielu kobiet i facetów żyjących w związkach, odnoszący
        się do ich relacji miedzy sobą. A także dla tych co stykają się z kobietami.
        Nie spotykałeś kobiet, które chciały nad Tobą zapanować?
        Nawet pewnie były takie, którym to prawie się udało...
      • alinka64 Re: Kobieta AGRESOR 13.11.06, 12:54
        Wezmę w obronę statystyczną kobietę feminizującą. I podam tu link (
        www.niebieskalinia.pl/index.php?assign=ofiary_przemocy
        )do najnowszych statystyk (jak wiadomo statystyki nie kłamią) dotyczacych
        agresji w czterech ścianach, poniewaz coś mi się te wypociny panów (proszę
        zauwazyć)naukowców nie podobają, a już zupełnie nie wiem dlaczego Kawcia nasza
        przyjmuje je za pewnik. Agresja rodzi agresję, dlatego kobieta na codzień
        stykajaca się z agresją najbliższego otoczenia przybiera postawy obronne różne,
        może często naganne. Jednak, o tym panowie zaponieli wspomnieć, poza jednym
        enigmatyczno-lakonicznym zdaniem: "A być może to po prostu działanie oparte na
        zasadzie, że najlepszą obroną jest atak. Atakują bo czują się zagrożone."
        • kawa3603 Re: Kobieta AGRESOR 13.11.06, 13:19
          Alinko na to chcesz zwalić całą agesję jaką mają w sobie kobiety?
          Bo agresja budzi agresję ?
          Żyjemy w świecie agresji i przepychanek. Ciągle oglądamy, że ktoś do kogoś
          strzela , mąż zabił żonę, żona pobiła dziecko itp.
          I co przez to wszyscy stali sie agresywni?
          Może bardziej znerwicowani i zagubieni. Ten problem kobiety agresora często
          wynika z temperamentu, chęci zatrzymania czegoś przy sobie ale najczęsciej ze
          strachu i to nie zawsze uzasadnionego. A strach jest najgorszym z doradców...
          • alinka64 Re: Kobieta AGRESOR 13.11.06, 13:33
            Nie bronię agresywnych kobiet Kawciu, tylko łaskawie upraszam o obiektywizm
            oraz nie stawianie znaku równości między agresją a feminizmem. dlatego
            odpowiedź skierowałam do Procesa.
        • kawa3603 Re: Kobieta AGRESOR 13.11.06, 13:23
          A co do tej linii. Moim zdaniem wielu tym przypadkom można było zapobiec.
          Rozstając się lub nie wiążąc w odpowiednim momencie...
          A już płodzenie w bagnie dzieci i kazanie im za nasze błędy płacić, to już
          najgorsze co możemy im zgotować.
    • dumpty Re: Kobieta AGRESOR 14.11.06, 09:18
      (po lekturze linku) Przyganiał męski kocioł kobiecemu garnkowi... Gdyby porównać
      granice i powszechność męskiej agresji wobec kobiet z podobnym oszacowaniem
      agresji kobiecej to... panowie powinni raczej milczeć. Warunki kształtują
      zachowanie, w zagrożeniu sytuacją bez wyjścia jedynym wyjściem jest walka i płeć
      nie ma nic do rzeczy. Inna sprawa to indywidualne upodobania do dominacji tam
      gdzie nie ma mowy o zagrożeniach. Więc Kawo nie wmawiaj sobie nie wiadomo czego
      (podpartego mętną naukowością). Było, dałaś sobie radę... i tyle!
      spiky1
      • kawa3603 Re: Kobieta AGRESOR 14.11.06, 10:11
        Myślisz, że moje myśli skupiają sie tylko na tym co Ty dostrzegasz ?
        Siebie, w tej kwestii, podsumowałam nie tylko na podstawie wirtuala.
        I nie miałam agresji fizycznej na myśli do czego też tutaj to sprowadzono.
        Niczego dumty sobie nie wmówiłam. Ja sobie poradziłam - ale tak się składa, że
        zaczęto uderzać tam gdzie mmnie boli - czyli nie we mnie. A to już mi się nie
        podoba.
        • dumpty Re: Kobieta AGRESOR 14.11.06, 10:28
          .. nie, nie myślę. Gdzie znalazłaś agresję wyłącznie fizyczną? Miłego dnia :)
          • kawa3603 Re: Kobieta AGRESOR 14.11.06, 10:36
            W komentarzach. Miłego... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka