eeela 23.11.06, 15:15 Mam nadzieje, ze moge tu taka reklame wrzucic? www.gopetition.com/online/10263.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nienietoperz Re: list otwarty 23.11.06, 16:08 Podpisalem - co prawda sam ostatnio czuje sie mocno helpless i lekko feckless, ale za to mam energicznych polskich znajomych i moge sie poczuc urazony w ich imieniu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 24.11.06, 15:02 Podpisalem - co prawda sam ostatnio czuje sie mocno helpless i lekko feckless, Ja ostatnio czuje sie potwornie feckless, ale to nie znaczy, ze teoretycznie moj wlasny prezydent ma prawo tak o mnie mowic do ludzi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka RAPORT: Feckless czyli nieudacznik... 23.11.06, 16:22 Zamieszczam link do Cooltury, poniżej artykułu o zmaganiach pewnego rodaka z "engliszreality, widnieje raport o tyle jak w tytule ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: RAPORT: Feckless czyli nieudacznik... 23.11.06, 16:23 www.cooltura.co.uk/start.htm sie stukło za szybko, ajmsory :) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: RAPORT: Feckless czyli nieudacznik... 24.11.06, 15:18 Ha! Wyslalam redakcji linka do listu z zacheta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: list otwarty 25.11.06, 02:31 serio, Eeelu i inni chwilowo-brytyjczycy (ja tu jestem tylko szpiegiem, i niedlugo wyjezdzam) - przeciez wszyscy wiemy, ze to jest jakis zart, tak? ktos juz wspominal o odwazniku 16 tonowym, spadnie, i sie okaze, ze telewizja klamala, i prezydentem Polski jest Lech Janerka, a nie... ekhm, no, wiadomo. to naprawde nie powinno nikogo dotyczyc, wydaje mi sie; tyle wspolnego mamy z tymi ludzmi co z Gomulka. Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 owszem 27.11.06, 06:00 > serio, Eeelu i inni chwilowo-brytyjczycy - przeciez wszyscy wiemy, ze to > jest jakis zart, tak? Zielko, no prosze, zagladam reczej przez przypadek i Ciebie spotykam;). Owszem, wyglada to na zart (tym bardziej ze rzecz jest "Created by Uczciwi Emigranci", jak powiada naglowek), ale moze mimowolny? Bo tekst rzeczywiscie taki sobie. Co wiecej, w duchu konsulatow protestujacych przepowaznie z powodu karykatur Blizniakow w zagranicznych brukowcach. Ale tak naprawde to ja nie o tym chcialem: ostatnio bylem na koncercie, gdzie grali Koncert na Lewa Reke Ravela (przerwij mi oczywiscie jesli znasz ciag dalszy). Koncert napisany jest na zamowienie p. Wittgensteina, brata filozofa - tak! i stad ten post. Byl on wybitnym pianista, wyslany na I Wojne wrocil bez prawej reki, i sie nie poddal, i zamowil rozne utwory na lewa reke, i tak powstal bardzo piekny koncert Ravela. Pozdrawiam, k. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: owszem 27.11.06, 11:13 to, ze znam, przemily k., to nie wyklucza tego, ze sprawia mi radosc najwieksza Twoje kojarzenie mnie z takimi rzeczami! a co do listu, to ciesze sie, ze zwracasz uwage na jego forme, troche nie chcialo mi sie w tej kwestii marudzic, ale oczywiscie tak, oprocz elementu rejtanowskiego jest i element estetyczny, ktory nas gniewa. ..."Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono" ;-) ja rowniez serdecznie, fajnie Cie widziec. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: owszem 27.11.06, 12:19 Nie wybrzydzaj; gdybym to ja się komuś kojarzył z Koncertem Na Lewą Rękę, to kurna olek.... Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: owszem 27.11.06, 12:29 no mi sie kanarek2 kojarzy z doktoratem z neurologii na MIT, wiec tez nie ma sie chyba czego wstydzic?;-) (nie wiem czy kanarek pamieta dlaczego? i nie wiem, czy na MIT sa takie doktoraty, ale czemu mialoby nie byc?) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: owszem 27.11.06, 13:55 Created by Uczciwi > Emigranci", jak powiada naglowek), ale moze mimowolny? Jest to podkreslenie, ze list zostal created by Polakow, ktorzy - wbrew slowom prezydenta - pracuja uczciwie i nie pobieraja nienaleznych im benefitow. Co wiecej, w duchu konsulatow protestujacych przepowaznie z powodu > karykatur Blizniakow w zagranicznych brukowcach. Rozumiem, ze uwazasz oficjalna wypowiedz prezydenta na temat swoich rodakow i karykatury w brukowcu za komunikat na tym samym poziomie i o tej samej wadze? Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 27.11.06, 13:51 > to naprawde nie powinno nikogo dotyczyc, wydaje mi sie; tyle wspolnego mamy z > tymi ludzmi co z Gomulka. Slowa prezydenta odbily sie silnym echem w prasie brytyjskiej; pojawil sie szereg artykulow negatywnie odnoszacych sie do Polakow, nagla eskalacja bardzo brzydkich newsow o Polakach. To naprawde dotyczy nas wszystkich, wydaje mi sie; to niestety jest nasz wlasny osobisty prezydent, chcemy tego, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: list otwarty 27.11.06, 14:22 eeelu, mowisz o tym newsach typu: mlody czlowiek wraca z nocnej zmiany, zasypia w domu nieznanych ludzi, i kaze im spadac gdy chca go grzecznie obudzic? primo, info pojawilo sie tylko w lokalnej prasie, secundo, zawsze bardzo wesolo zaznaczajac, ze facet, procz zjedzenia ciasta czekoladowego, nic "zlego" nie zrobil. Potem pojawil sie jakis nasladownik Borata, szczypiacy posladki dam... pardon, ale nie wierze, ze istnieje najmniejszy "link" miedzy wypowiedzia naszego Brata, a tymi newsami. A gdy piszesz, ze "to naprawde dotyczy nas wszystkich", to zmuszona jestem rzec "nie". Tak jak Francuzi jeszcze interesuja sie tym, kto zostal w Polsce szefem rzadu, prezydentem, etc, to znanym mi Anglikom, ktorym trudno mi by bylo odmowic oglady, jest to zupelnie obojetne. I to jaki beda mieli obraz prawda Polski (o ile nas interesuje ten ich obraz), zalezy tylko od Ciebie, eeelu, i ode mnie, jeszcze przez 2 tygodnie:) I Lech Kaczynski nie jest moim prezydentem, "chcemy tego, czy nie" ! Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: list otwarty 26.11.06, 01:47 Podpisalam, chociaz mialam watpliwosci, czy nie wylacznie osoby w GB powinny? Tak zrozumialam ten list. Ale wiem, ze podpisy sa zbierane wszedzie, i z generalna teza sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: list otwarty 26.11.06, 20:16 staua: to się przytrfaiło akurat nam, emigrantom w UK, ale równie dobrze mogło i może w przyszłosci zostać powiedziane o polskich emigrantach w USA, cZy w jakimkolwiek innym kraju. Częśc osob podpisujacych mieszka nadal w polsce, ale podziela nasze oburzenie, zwłaszcza ci, którzy myślą o emigracji (komentarze). Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: list otwarty 27.11.06, 00:59 O emigrantach w USA chyba ciagle sa takie opinie (niekoniecznie od prezydenta, fakt, no, ale ten prezydent juz mnie niczym nie zdziwi). Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: list otwarty 27.11.06, 12:56 Słuchajcie, a czy można się gdzieś dowiedzieć, jakich _polskich_ słów użył w oryginale swojego wystąpienia? Bo coś mi się wydaje, że całe oburzenie dotyczy angielskiego przekładu przetłumaczonego z powrotem na polski. Nie, żebym broniła pana K., ale na zasadzie Amicus Plato... Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 27.11.06, 13:49 A jakie znaczenie maja polskie slowa prezydenta? Komunikat przez niego wygloszony byl skierowany do anglojezycznej spolecznosci. Jesli nasz prezydent nie potrafi sie porozumiec w glownym jezyku kongresowym, jest osobiscie odpowiedzialny za dobranie sobie takiego tlumacza, ktory nie przekrecalby jego slow. Nikt inny, tylko prezydent jest odpowiedzialny za skierowanie tej wypowiedzi do miedzynarodowej opinii publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaneta Re: list otwarty 27.11.06, 14:36 > jakich _polskich_ słów użył Mnie też się to wydaje nieistotne, konktekst był obraźliwy, jak zresztą zawsze, kiedy jeden albo drugi otwierają dzioby, cokolwiek mówią, to mam wrażenie, że nas obrażają. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: list otwarty 27.11.06, 14:55 aaneto, to jest rewelacyjne: "kiedy jeden albo drugi otwierają dzioby, cokolwiek mówią, to mam wrażenie, że nas obrażają." symbolicznie szalenie sluszne - ale przeca takie wkurwienie nie sprowokuje nikogo do podpisywania listow protestacyjnych bo czujemy sie obrazeni, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 27.11.06, 15:56 Pare osob jednak jakos zostalo sprowokowanych. Nie pisalibysmy listu protestacyjnego, gdybysmy widzieli, ze jest nas kilkoro slabych na rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: list otwarty 28.11.06, 10:40 Nie chce bronic osoby, ktora Eeela chce zjesc:), ale cala afera wydaje mi sie mocno naciagana, bo padlo takie pytanie: Question: As we all know there are a number of Poles who live in the UK and a number as well are homeless and jobless. Don't you think, where is the responsibilities for them, don't you think it should be on both sides? And one more question for just Mr President, did you enjoy the English breakfast? a taka odpowiedz: Mr Kaczynski: I did enjoy the English breakfast very much, yes, although it was a bit too hearty for me, a bit copious. The hotel is also exquisite, very well located in a wonderful part of London, close to Buckingham Palace. As regards unemployed Poles and homeless Poles in London and the UK, I believe that there are a number of people, not only from Poland but from other countries from the new European Union who are helpless or feckless naturally, but they seek a better life, they go abroad and currently the UK has become a destination of choice for such individuals. Poland does not shirk responsibility for its own citizens. We are aware that this problem exists, we are aware that there are people who aren't doing very well in life but this is something you find in all society. Poland does not seek to avoid its share of the responsibility. We know that there are those who have succeeded in the UK, who have jobs, who are doing very well thank you considering especially the differences between the wages in the UK and in Poland. But these people are registered as unemployed in Poland, so they are living a fiction and they are raising the unemployment figures in Poland while they are doing very nicely here in the UK and their unemployment benefits should rightly be sent to London. And this is something that we would like to do without, but like I said Poland is not avoiding its share of the burden. IMO robienie z tego afery swiatowej osmiesza Polakow. I przykro czytac pelne zacietrzewienia i niezdrowych emoacji posty. To tyle Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 28.11.06, 11:04 Nie chce zjesc, tylko uwazam, ze po takiej wypowiedzi nalezaloby wystosowac jesli juz nawet nie przeprosiny, to przynajmniej sprostowanie do brytyjskiej opinii publicznej. Pytanie bylo jakie bylo, a odpowiedz, niekoniecznie dokladna, zostala niepotrzebnie rozszerzona, bardzo niezrecznie sformulowana i dajaca podstawy do podejrzen. Co zreszta udowadnia samo w sobie to, jakim echem odbila sie ta wypowiedz w prasie brytyjskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: list otwarty 28.11.06, 11:16 > Co zreszta udowadnia samo w sobie to, jakim echem odbila > sie ta wypowiedz w prasie brytyjskiej. Prasa brytyjska = wzor obiektywnosci Zartujesz, kochanie:) Nie interesuje mnie rola adwokata, ale IMO naciagasz wypowiedz do granic absurdu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 28.11.06, 11:46 > Prasa brytyjska = wzor obiektywnosci Zadna prasa nie jest wzorem obiektywnosci. Polskiej takiej z pewnoscia nie znajdziesz. Osobiscie uwazam, ze w Polsce nie ma medium dorownujacego obiektywizmem the Times. Ale mniejsza z tym. Prezydent, a w zasadzie kazdy maz stanu, powinien zdawac sobie z tego sprawe, jaka role spelniaja i czym charakteryzuja sie media, i odpowiednio rozwazac swoje wypowiedzi przed ich prezentacja. > Nie interesuje mnie rola adwokata, ale IMO naciagasz wypowiedz do granic absurd > u. Nic nie naciagam. Pisze, jaka byla. Polski prezydent przyjezdza do kraju, w ktorym mieszka 400 tys. jego rodakow, ktorych powinien jak najgodniej i jak najlepiej reprezentowac, i opowiada, ze niektorzy jego rodacy sa nieudaczni czy tez bezradni, ze czesc z nich pracuje w UK i niezle im sie powodzi, ale nadal pobieraja zasilki dla bezrobotnych w Polsce. W wyniku tej wypowiedzi w brytyjskiej prasie glosno o nas i naszym prezydencie przez kilka dni, ze az brytyjski premier uznal za stosowne stanac w obronie Polakow pracujacych w UK. Zadnego w tym naciagania, takie sa fakty. Jesli ty uwazasz, ze stanowisko prezydenta w tej sprawie nie pozostawia nic do zyczenia, obawiam sie, ze nie do konca pojmujesz role, jaka prezydent winien wypelniac. Od regulowania zasilkow i tego typu spraw nie jest prezydent, tylko odpowiednie departamenty rzadow. Prezydent jest po to, by swoich rodakow promowac. Odpowiedz Link Zgłoś
itek1 Re: list otwarty 28.11.06, 11:54 Polski prezydent [...] powinien[...] Radze sie skupic na tym co Eeela powinna. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 28.11.06, 12:18 > Radze sie skupic na tym co Eeela powinna. Itku, no co za pusta retoryka. A czy Itek na pewno powinien spierac sie z Eeela? A moze powinien sie nad tym jeszcze raz zastanowic? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: list otwarty 28.11.06, 13:49 Uwaga boczna - zdanie Eeli, ze w prasie brytyjskiej cokolwiek zwiazane z wizyta prezydenta odbilo sie szerokim echem, swiadczy niezbicie o tym, ze mieszkamy w innych krajach. A przynajmniej inaczej sie nam echo odbija. NN Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 28.11.06, 13:58 Daily Mail Guardian Times serwis internetowy BBC To malo? Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: list otwarty 28.11.06, 14:05 Szerokim echem. Zapytaj kogokolwiek ze swoich lokalnych znajomych, czy slyszeli o calej sprawie, o ile oczywiscie z nimi o tym nie rozmawialas. Zdanie moze drazniace, ale na opinie o Polakach ma wplyw dokladnie zerowy. Zwlaszcza w porownaniu z iloscia zywych przykladow, na podstawie ktorych Brytyjczycy maja szanse sobie wyrobic zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: list otwarty 28.11.06, 14:32 A to wlasnie miedzy innymi tez mnie zaniepokoilo, poniewaz czesc moich lokalnych znajomych sama zaczynala ten temat, wypytujac, o co sie dokladnie rozchodzi, czego sie zupelnie nie spodziewalam bylam. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Pytanie z boku 29.11.06, 16:43 Nie wnikając w to, jak bardzo szerokim echem, nurtuje mnie inne pytanie: czy gdyby nieKaczyński taki sobie lapsus rzucił, na przykład zrobiłby to sympatyczny czaruś Kwaśniewski - to czyby się też tak szerokim echem. Bo ja jakoś nie potrafię się pozbyć wrażenia, że mniej tu chodzi o sam lapsus, a bardziej o polowanie na lisa. Pardon, na kaczkę :P Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Pytanie z boku 29.11.06, 16:53 Z pokorą rację muszę Ci przyznać przynajmniej częściowo ;))) Nie wiem, co to jest, ale mnie przeszkadza od zawsze nawet powietrze, którym ta kaczka zdublowana oddycha... No, tak mam i szlus! Te same rozterki mam odnośnie Giertycha, że co by nieszczęśnik nie powiedział czy nie zrobił, u mnie i tak jest na odstrzał... Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Pytanie z boku 29.11.06, 16:59 No więc o tę krechę dożywotnią mi chodzi :) bo ten lapsus niewątpliwie chwały Kaczyńskiemu nie przynosi, co do reprezentowania Polski i Polaków zgadzam się z Eeelą, ale przy skandalach, jakich wcale nie unikali poprzedni prezydęci, jakoś takich reakcji nie zauważałem. Czy ktoś pisał listy protestacyjne, kiedy Kwaśniewski uchlany w trz du*y stał nad grobami polskich żołnierzy w Charkowie? Zresztą, druga kwestia z boku, z tego co mi opowiadają znajomi, to chyba bardziej należy protestować wobec MSZ i polskiego konsulatu w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Pytanie z boku 29.11.06, 16:57 Ja sobie nie za bardzo wyobrazam Kwasniewskiego wypowiadajacego takie slowa. Moze on doktoratu nie mial, ale odrobine wiecej wyczucia w tym co mowil, a i owszem. I nie zebym czarusia czarowi ulegala, bo wielce wysokiego mniemania o nim tez nigdy nie bylam. A gdyby na przyklad takie cos powiedzial, no kogo by tu wziac, Geremek, to nie dosc, ze bylabym urazona lapsusem, to jeszcze gorzko rozczarowana i przez to pincet razy bardziej wsciekla. Tak mi sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Pytanie z boku 29.11.06, 17:01 Widzisz, mnie idzie o to, że fakt faktem, ale podbijanie tej aferki to już ma podtekst. Geremek jest historykiem. Nie mieszajmy go z ****** oraz ************** :) Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Pytanie z boku 29.11.06, 20:36 nie wiem, bo mnie nigdy kwasniwski niczym szczegolnym nie wkurzyl. chcialam zauwazyc, ze ta historia jest z gatunku: Blizsza koszula ciału. przyjechał tu prezydent, przed którego zdublowanymi rządami uciekałam (tę kwestię juz kiedys przedyskutowaliśmy, wiec zakładam, ze szczegóły mogę pominąc), a ten mi tu przylatuje i kole pióra robi. a potem musze sie kolegom w pracy tłumaczyć, dlaczego tony blair musiał bronic polaków przed własnym prezydentem (patrz: www.number-10.gov.uk/output/Page10383.asp Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Pytanie z boku 29.11.06, 21:10 Przecież ja nie bronię Kaczyńskiego - jeszcze by tego brakowało :) o czym innym pisałem, Formo. O tym, że lapsusy tego rodzaju robią owszyscy - myślę, że Blair też ma ich sporo na koncie :) i wybaczamy je łatwiej tym, których lubimy, na których głosujemy etc. Jednakże co do poprzedniego prezydenta, to fakt iż cię Kwaśniewski niczym nie wkurzył może wynikać z tego, że media starannie sporo spraw mu wyciszyły. Bo wybacz, ale tak samo jak Kaczyński sobie z siebie małpę produkując taki lapsus, tak pijany Kwaśniewski robi z siebie małpę innego gatunku - nie wiem, czy nie gorszego - nad grobami polskich żołnierzy w Charkowie. A wielu ludzi wierzących uraził zapewne do głębi parodią papieskiego powitania. Więc taki znów bezproblemowy to on nie był :) Przy czym, ja wcale nie licytuję, który prezydent lepszy czy gorszy. Zauważam zjawisko :) Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Pytanie z boku 29.11.06, 21:33 i ogólnie jestem za tym, aby każde takie "zjawisko" jak najszybciej uległo zakończeniu... wracając do porównań - punkt widzenia od punktu siedzenia i tak dalej, na zasadzie bliższe nam tu i teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Pytanie z boku 29.11.06, 21:58 nie wiem skajp, ja przed era PISu nie miałam pogladów politycznych. ekonomiczne nabyłam, kiedy sie okazało, ze musze zapłacic 30% podatku od dochodow ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Pytanie z boku 30.11.06, 10:22 formaprzetrwalnikowa napisała: > nie wiem skajp, ja przed era PISu nie miałam pogladów politycznych. No, to wiele wyjaśnia. Również to, dlaczego nie masz punktu odniesienia ;p ja niestety nie miałem takiego szczęścia... > ekonomiczne nabyłam, kiedy sie okazało, ze musze zapłacic 30% podatku od > dochodow > ;-) Całkiem poważnie: a jak wyglądają podatki w UK? Ale nie tylko w procentach i liczbach, tylko też z jakimś punktem odniesienia - płacą minimalną? Wiesz, chodzi mi o uniknięcie prostego przelicznika złoty/funt. Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa Re: Pytanie z boku 30.11.06, 13:00 a o co pytasz, skajstop? progi potatkowe a placa minimalna? jesli tak,to prosze: progi podatkowe: www.hmrc.gov.uk/rates/it.htm minmalna praca dla osob pow 22 r.z 5.35 gbp/ godzine (bez podatku) Odpowiedz Link Zgłoś